Blog > Komentarze do wpisu
¦roda 24/08/16 - Blue Lagoon

O poranku, po dziewi±tej, autobusem X1 pojechai¶my raz jeszcze na północ. Dojechali¶my do Marfy o jedenastej. Po drodze, w Ghadira musieli¶my sie przesi±¶ć gdyż autobusowi samochód w tył był wjechał. Kupili¶my bilety na motorówkę i pędem dopłynęli¶my na wyspę Comino, do komercyjnej, ale malowniczej zatoki Blue Lagoon.

Zatrzymali¶my się na chwikę przy tłumnie zaleganej skalnej plaży, popływali¶my chwilkę.

Potem, kupuj±c po drodze dwa CISKi umknęli¶my na północ od tłumnego zbegowiska i osiedlili¶my w zaciszu na skałkach. Po godzinie to zacisze też się zagę¶ciło. W międzyczasie skoczyłem po dodatkowe piwka i sałatkę z serem z Gozo. Zjedli¶my, popływali¶my i ruszyli¶my z powrotem w kierunku łódek. Już mieli¶my wybierać się na powrotny rejs, gdy nagle spotkali¶my znajomych, z którymi się wstępnie umówili¶my na Blue Lagoon, a w których przyjazd już zwi±tpili¶my. Usiedli¶my więc z nimi na tłumnie zaleganych skałkach. Uzupełnili¶my zapas CISKów do liczby o¶miu i przetransportowali¶my na Lazy Bed (rodzaj materaca) wszytkie toboły na drug± stronę, na naprzeciwległ± wysepkę Kemmunett. Udało się rzecz jasna.

Siedzieli¶my tam 3 godziny. Co jaki¶ czas pływali¶my. Pożyczyłem od kolegi maskę z rurk± i nurkowałem przy brzegu, a potem w jaskini głębokiej na 10 metrów przynajmniej, z dnem wyłożonym wielkimi głazami, odłamanymi skałami. Można było "odpłyn±ć".

O szóstej wrócili¶my łódk±, która w drodze powrotnej do Marfy przepływała przez jaskinie wyspy Comino.

Złapali¶my busa i dojechali¶my, aż do Spinola Bay, położonej na północnej stronie Sliema. Życie tam pięknie tętniło, życiem kulturalnym, a nie sportowo angielsko pubowym jak w Sliema. Poszli¶my do restauracji Lorenco’s. Tam Marta zamówiła mięsko w winie, a ja mięczaki w muszlach z makaronem. Do tego butelkę białego wina. Siedzieli¶my tam do dziewi±tej i wrócili¶my autobusem do hotelu.

¶roda, 14 wrze¶nia 2016, czokczok

Polecane wpisy

  • Majorka, dzień piętnasty - Palma

    Wyszli¶my po 11. Piechot± poszli¶my do zamku Castell de Bellver . Wspieli¶my się na mury. Potem poszli¶my na kawę. Wspinaczka z doj¶ciem zajęła nam godzinę. Zej

  • Majorka, dzień czternasty - Palma

    Po ¶niadaniuspokowali¶my się i juz o 10 30 ruszylismy z powrotem do Palmy . Na pocz±tek, zajechali¶my odwiedzić Fundacio Pilar i Joan Miro . Dom gdzie tworzył M

  • Majorka, dzień trzynasty

    Po ¶niadaniu chcieli¶my się przyjrzeć ParcNatural de Mondrago , ale okazało się to nieokazałym parkiem, wręcz ¶rednim zaro¶niętym obszarem.Pojechali¶my dalej, d