Blog > Komentarze do wpisu
Majorka, dzień drugi - 2 kwietnia

Rano, po śniadaniu pojechaliśmy do Valldemossy. Przeszliśmy się przez niedzielny market.

Poszliśmy na kawkę do baru S’Olivera, gdzie napotkaliśmy pierwsze grupy cyklistów odpoczywających przy kawce. Potem zwiedziliśmy opactwo, gdzie Frederyk Szopen spędził z George Sand zimę roku 1838.

Po 13:00 wróciliśmy do Bendinat. Usiedliśmy na godzinkę na plaży Cala Portals. Pojechaliśmy do Palmy. Przeszliśmy się wschodnią jej częścią.

Na Placa Coll zjedliśmy obiad, w restauracji Rustic. Nic specjalnego. Kilka tapasów. Potem poszliśmy przez plac Marquez del Palmer, Placa Major.

Na zakończenie dnia pojechaliśmy na spotkanie przygody/zagadki. Adevenutre Room – Excalibur; jest to typ Escape Room, zabawy polegającej na rozwiązanie zagadki, znalezienia wyjścia z pokoju w zadanym czasie, najczęściej godziny. Zmieściliśmy sie dokładnie w dozwolonej godzinie, wyszliśmy tuż przed zakończeniem. Cała zabawa polegała na znajdowaniu w pokoju części numerycznych kombinacji do kłódek, które otwierały kolejne części łamigłówek. 

wtorek, 09 maja 2017, czokczok

Polecane wpisy

  • Majorka, dzień ósmy - Formentor

    Po 11 pojechaliśmy na zachód, na CapFormentor . Zatrzymaliśmy się przy małym punkcie widokowym. Późniejdojechaliśmy na sam czubek Formentor, aż do latarni. Tłum

  • Majorka, dzień siódmy - z Soller do Alcudia

    Opuściliśmy Soller . Przejechaliśmy tuż kołoopactwa Lluc , ale oparliśmysię jego urokowi; nie przyciągnęły nas ani tłumy sędziwych turystów, ani tłumy cyklisów.

  • Majorka, dzień szósty

    Ruszyliśmy jakto w zwyczaju naszym, przed 11. Dojechaliśmy do Fornalutx . Przeszliśmy się po malowniczych uliczkach, przepełnionychroślinami doniczkowymi, ustaw