Blog > Komentarze do wpisu
Majorka, dzień piąty - 5 kwietnia

Po 11 wyjechaliśmy na wycieczkę. Wspinając się krętą drogą dojechaliśmy najpierw nad Embassament do Cuber, a potem to Gorg Blau. Wzdłuż pierwszego wiele osób wędrowało. Przy drugim nie było żywej duszy.

Ruszyliśmy dalej, dalej pod górę. Mijaliśmy się z wieloma rowerzystami. Zbliżaliśmy się przecież do ich ulubionego wierzchołka, Coll dels Reis (682m) gdzie droga zawija się pod samą siebie tunelem. Po kawce i serniku zjechaliśmy na sam dół serpentyną do Port de Sa Calobra.

Zostawiliśmy samochód na parkingu i przeszliśmy się dwoma tunelami do Torrent de Pareis. Niestety było za zimno na kąpiele.

Usiedliśmy i zaczęliśmy z nudów układać wieże z kamieni. Wróciliśmy do portu i zjedliśmy paellę. Rozesłaliśmy kartki z wakacji i ruszyliśmy w drogę powrotną, stromo pod górę i z powrotem z góry.

piątek, 12 maja 2017, czokczok

Polecane wpisy

  • Majorka, dzień piętnasty - Palma

    Wyszliśmy po 11. Piechotą poszliśmy do zamku Castell de Bellver . Wspieliśmy się na mury. Potem poszliśmy na kawę. Wspinaczka z dojściem zajęła nam godzinę. Zej

  • Majorka, dzień czternasty - Palma

    Po śniadaniuspokowaliśmy się i juz o 10 30 ruszylismy z powrotem do Palmy . Na początek, zajechaliśmy odwiedzić Fundacio Pilar i Joan Miro . Dom gdzie tworzył M

  • Majorka, dzień trzynasty

    Po śniadaniu chcieliśmy się przyjrzeć ParcNatural de Mondrago , ale okazało się to nieokazałym parkiem, wręcz średnim zarośniętym obszarem.Pojechaliśmy dalej, d