Blog > Komentarze do wpisu
Majorka, dzień szósty

Ruszyliśmy jak to w zwyczaju naszym, przed 11. Dojechaliśmy do Fornalutx. Przeszliśmy się po malowniczych uliczkach,

przepełnionych roślinami doniczkowymi, ustawionymi pod oknami domów. Zatrzymaliśmy się na kawcę małym placyku.

Potem przeplątując się przez ulice miasta Soller wyjechaliśmy na południe trzy kilometrowym tunelem, płatnym niestety. Skraca on drogę na południe od Soller prawie o połowę; zamiast wspinać się i stromo sepentyną zjeżdżać, można ten odcinek pokonać prostym jak strzała tunelem. Zaraz przy wyjściu z tunelu znajduje się Jardines de Alfabia, ogród stworzony na podobieństwo raju. Bilety trochę drogie, ale park jest bardzo malowniczy, z rzadko spotykanymi roślinami.

Zamiast tunelem, drogę powrotną pokonaliśmy stromizmami. Dojechaliśmy do Soller, w końcu. Siedzieliśmy póki co tylko w porcie miasta Soller. Teraz jednak odwiedziliśmy to malownicze miasto. Zjedliśmy przekąskę w Oasis Bar, restauracji umiejscowionej w ogrodzie, ze stolikami stojącymi między palmami. Tuż przez jego bramą przejeżdżały co jakiś czas charakterystyczne czerwone tramwaje miasta Soller.

Potem przeszliśmy się po miasteczku. Wróciliśmy do portu, na plażę. Posiedzieliśmy chwilkę, poszliśmy sobie na lody i wróciliśmy do naszego apartamentu.

sobota, 13 maja 2017, czokczok

Polecane wpisy

  • Majorka, dzień piętnasty - Palma

    Wyszliśmy po 11. Piechotą poszliśmy do zamku Castell de Bellver . Wspieliśmy się na mury. Potem poszliśmy na kawę. Wspinaczka z dojściem zajęła nam godzinę. Zej

  • Majorka, dzień czternasty - Palma

    Po śniadaniuspokowaliśmy się i juz o 10 30 ruszylismy z powrotem do Palmy . Na początek, zajechaliśmy odwiedzić Fundacio Pilar i Joan Miro . Dom gdzie tworzył M

  • Majorka, dzień trzynasty

    Po śniadaniu chcieliśmy się przyjrzeć ParcNatural de Mondrago , ale okazało się to nieokazałym parkiem, wręcz średnim zarośniętym obszarem.Pojechaliśmy dalej, d