Blog > Komentarze do wpisu
Majorka, dzień trzeci - 3 kwietnia

Przed południem pojechaliśmy do Palmy. Przeszliśmy się Av de Jeaume III, Passeig del Barn.

Zwiedziliśmy Katedrę. Olbrzymia. 

W niej dziwne dzieło po prawej stronie ołtarza, tworzona przez 5 lat instalacja Miquel Barceló. Zdecydowała jego popularności, ale odbiór bywa mieszany.

Ołtarz jest przyozdobiony dziełem Gaudiego, opartym na jego projekcie, ale nie wykończonym przez niego.

Przeszlismy się później po mieście, napotykając ciekawe murale, arytsty SOMA

oraz innych, ciekawych również

zaliczyliśmy prawdopodobnie sławną ciastkarnię Ca Na Cati. Wróciliśmy na parking i pojechaliśmy do Portals Vells, miejscu skąd prawdopodobnie wydobywali kamienne bloki do budowy katedry w Palmie. Dotarliśmy tam po 14. Wypiliśmy kawkę w jedynej otwartej w okolicy restauracji, ale raczej nie grzeszącej znamienitością Es Repos. Przeszedłem się po jaskiniach, Cova de la Mare de Deu, skąd wydobywali kamienne bloki. Znajduje się tam wykuta w skale kapliczka, starsza od  Katedry w Palmie. Przestrzenie są oszałamiające.

Przeszliśmy się z Playa de Mango na na wschód położoną Playa del Mango. Zapomniałem, że jest do plaża nudystów i w istocie kilkoro z tego prawa korzystało. Zawróciliśmy do Palmy po 16. Znowu postanowiłem kluczyć po małych, ciasnych uliczkach, by niepodziewanie napotkać murale. Tak oto poznaliśmy dzieła Joan Aquilo

ponownie, twory SOMA

oraz innych, pomniejszych, ale równie ciekawych twórców


Wygłodzeni wylądawliśmy w Carrer d’Orfila przy małej restauracyjce. Sznycel, pierożki, burger i sałatka. Potem wrócilismy przez Supermercado do naszego pokoju.

środa, 10 maja 2017, czokczok

Polecane wpisy

  • Majorka, dzień ósmy - Formentor

    Po 11 pojechaliśmy na zachód, na CapFormentor . Zatrzymaliśmy się przy małym punkcie widokowym. Późniejdojechaliśmy na sam czubek Formentor, aż do latarni. Tłum

  • Majorka, dzień siódmy - z Soller do Alcudia

    Opuściliśmy Soller . Przejechaliśmy tuż kołoopactwa Lluc , ale oparliśmysię jego urokowi; nie przyciągnęły nas ani tłumy sędziwych turystów, ani tłumy cyklisów.

  • Majorka, dzień szósty

    Ruszyliśmy jakto w zwyczaju naszym, przed 11. Dojechaliśmy do Fornalutx . Przeszliśmy się po malowniczych uliczkach, przepełnionychroślinami doniczkowymi, ustaw