|
|
czwartek, 26 stycznia 2012
Tove Jansson „Zima Muminków”
(przekład – Teresa Chłapowska) - ... decyzja to zawsze rzecz pożyteczna.
- ... krewni, którzy przyszli w odwiedziny, mogą nieraz zostać za długo.
- Że też wszystko, co emocjonujące, musi się zawsze kończyć, kiedy się już tego nie boimy i kiedy nareszcie mogłaby z tego wyniknąć dobra zabawa.
- Wszystko trzeba odkryć samemu. I również przejść przez to zupełnie samemu.
czwartek, 12 stycznia 2012
Rozpad atomu wegla
Niedziela 11/05/04. Revolutionary Road (2008) Frank (Leonardo DiCaprio) poznaje April (Kate Winslet). Nastepuje zakochanie, dzielenie sie marzeniami, rozpedzanie drugiego w dazeniu za szczesciem, a potem wienczace wszystko malzenstwo. Co moze sie nie udac? Frank robi kariere a April nie. Czy tylko dlatego ze zachodzi w ciaze, ze decyduja sie na dzieci i postanawiaja prowadzic zycie mieszkanca nudnej amerykanskiej suburbii rezygnujac z wielkich prodrozy, szalenstw, poczucia wolnosci? Mowi sie ze wolnosc jest w milosci, ze nie trzeba sie przemieszczac by podrozowac. By wskrzesic swoje zycie, napiete niezaspokojonymi potrzebami i niespelnieniami, postanawiaja zrealizowac marzenie, zamieszkac razem w Paryzu. Mialaby by to byc ucieczka z pustego, powtarzalnego zycia do pelnego niespodzianek iskrzacego zycia. Wszyscy znajomi uwazaja ta decyzje za niedojrzala i jedynie niestabilny psychicznie syn bylej wlascicielki (niepokojacy Michael Shannon) popiera ich w szalenstwie. Niestety Frank dostaje smakowita oferte w pracy, a April znowu zachodzi w ciaze. Mozliwym wyjsciem bylaby aborcja, kariera zas, nowe stanowisko nie musi przekreslac ich szczescia w Paryzu. Niestety. Bezdyskucyjne gromienie April przez Franka (mozliwie falszywie krytykujac pomysl na aborcje, majac wielka chrapke na smakowity awans ktory ma juz w kieszeniu) doprowadza ja do wzieca rzeczy w swoje rece. Sama na sobie przeprowadza aborcje; w efekcie umiera. Czwartek 11/01/14. The Painted Veil (2006) Walter (Edward Norton) mikrobiolog, zakochuje sie w Kitty (Naomi Watts). Ona przyjmuje jego zareczyny, wychodzi za niego, ale bardziej po to by sie od swojej rodziny oddalic, niz z wielkiego uczucia ku Walterowi, ktorego i tak dopiero co poznala. Malzenstwo zbyt szybko zawarte peka wewnetrznie. Kitty zdradza Waltera, on zas, by sprowadzic malzenstwo ku wiekszej zagladzie, by ukarac zone, nie wazac na narazanie samego siebie, Walter doprowadza do tego by Kitty pojechala z nim do Shangaju, gdzie on ma prowdzic badania nad opanowaniem rozrastajacej sie tam epidemii cholery. Rozpoczyna sie psychiczna tortura. Para laduje w odcietym, zagrozonym cholera punkcie. Wszystko zalezy od woli Waltera, od jego nasycenia sie zemsta, zimna tortura, ktora sobie tez zadaje. W koncu, w dole zalosci bez wyjscia odnajduja jednak milosc. Niestety za pozno na milosc, ktora dopiero powstala, prawdziwsza od ulotnego zakochania, ktora rozkwitac dopiero zaczyna. Walter umiera, a Kitty wraca do domu i zyje sama z synkiem, w wielkiej pamieci o malzonku. Sroda 11/12/21. Blue Valentine (2010) Oto ewolucja zwiazku. Cindy poznaje niespodziewanie Deana (Ryan Gosling). Z lekkimi jej oporami staje sie on iskierka w jej niemagacym znalezc energetycznego celu zyciu. Gdy Cindy dowiaduje sie jest w ciazy, bez watpienia z poprzednim parterem, chce usunac dziecko. W ostatniej jednak chwili rezygnuje, a Dean sklada jej piekna obietnice. Staja sie rodzina. Rodzi sie coreczka, a zycie ma byc juz piekne i tylko smierc moze ich rozlaczyc. Cos sie jednak przestaje dziac; powstaje brak, ktory sie powoli, nieodwolalnie rozrasta. Poswiecenie Deana, ktory odsuwa swoje fascynacje, marzenia, ktorego fascynacja, idealem, powolaniem, z ktorego czerpie szczescie jest bycie mezem i ocjem, jego rola przestaje dzialac, przestaje wystarczac. On moze i promieniuje, ale promienie przestaja dochodzic do Cindy. Z niejasnych przyczyn Dean jest nieustannie odpychany, nieprzyjmowane sa jego uczucia przez Cindy. Maja juz tylko dziecko, ktore z osobna kochaja. Milosc jednostronna nie jest juz miloscia. Jaki stad wniosek? Znana historia, ze w tle pelnych niespelnien uczucie okazuje sie zbyt slabe i zwiazek powstaly upada, gorzknieje. Tlem niespelnien jest Dean, ktory za bardzo sie poswieca rodzinie, nie rozwijajac swoich zagrzebanych fascynacji, nie pobudzajac swojego potencjalu oraz Cindy, ktora z powodu ciazy nie skonczyla medycyny i zostala pielegniarka. Gdyby ciazy nie bylo nikt nie musialby by sie starac i poswiecac. No i pozostaje proste, by kochac innych trzeba kochac siebie i zadbac o swoje szczescie by opierajac sie na nim uszczesliwiac tych, ktorych przez uszczesliwianie (przyczyna zlewa sie ze skutkiem) (po)kochamy. Nie mozna budowac szczescia tylko na obecnosci drugiej osoby (lub powstalej z tego powodu rodziny).

środa, 11 stycznia 2012
vol 48 Polskie opowiastki
01. Fox - Mind goes blank. Michal 'Fox' Król to polski producent (skonczyl szkole muzyczna na pianinie). Wczesniej zadebiutowal z zespolem 15 minut projekt. Oto utwor z jego ostatniego tworu, albumu Fox Box. Obrazek z muzyka. 02. Pablopavo - Do Stu Orginalnie Pawel Soltys to (jak mowia) jeden z pierwszych wokalistow raggamuffin. Z plyty Telehon utwor trzynasty. Oto teledysk. 03. SOFA - OnA mOvIe Jest to zespol z Torunia. Z plyty Doremifasofa utwor szesnasty. Tak jak Fox, zostali oni wypromowani przez Kayax. Oto utwor z obrazkiem. 04. Muchy - przyzwoitosc Zespol pochodzi z Poznania. Nagrali dwie plyty. Z drugiej (ktora mnie szczerze dotknela) Notoryczni debiutanci, utwor szosty. Obrazek z muzyka. 05. Monika Brodka - Krzyzowka dnia Monika laureatka trzeciego Idola, i na szczescie nie wypalona od razu. Pochodzi z okolic Zywca. Dopiero trzeci album Granda stal sie czyms wartym glebszej uwagi. Z niego to utwor trzeci wyklejankowy teledysk ladny. 06. L.U.C. i Rahim Feat. Maria Peszek - Hemoglobina Oryginalnie Lukasz Rostkowski to postac szczegolna. Prawnik, producent, kompozytor, rapper. Nie padam przed nim na kolana, ale chyle czola dobitnie. Bawi sie slowami, gra z ust dzwiekami. Utwor ten moze najmniej wyrazajacy jego mozliwosci, ale z pieknym tlem Marii Peszek. Oto teledysk. 07. Niwea - Mily Mlody Czlowiek Niwea to przede wszystkim Wojciech Bakowski artysta performatyczny. No wlasnie, "zdradza podobienstwo do tworczosci Mirona Bialoszewskiego. Nagral dwa albumy, drugi jeszcze bardziej poetycki w mrocznym tego slowa znaczniu. Mily mlody czlowiek. Ja mu ten, dalam jesc, placek. Czekal i czekal na ciebie. No musze powiedziec, ze takich tych kolegow, jak ten, to ja lubie, jak niewiem. Mily mlody czlowiek. Gdzie ty bylas z tymi, co ich nienawidze? Wygolony glupek; opuszczone jakies te gacie, no co to jest w ogole? I ty placzesz potem, nie rozumiem. Mily mlody czlowiek. Co tak dlugo w ten wtorek siedzial ten u ciebie? Co on niepracuje? Wychodzi na siusianie i tu przy kuchni lezie, dzien dobry nic nie powie, w ogole nic nie powie. Mily mlody czlowiek. I mi tu jeszcze powiedz co to jest za zapach u ciebie, i czemu Pusia tam przesiaduje ciagle? Co ona sie tak wije przy jego ten kurtce, co ona ma ruje, zima? Oto teledysk. 08. Iwona - Pan Slawek To duet pana artysty malarza Piotra oraz pana Tomka, kompozytora i producenta. Nagrali na razie jedna plyte, ale wystarczajaco wyrazna. Z plyty Ratunku niestety utwor Pan Slawek : Pan Slawek ma w biurze zabawe; niby niechco rano Basie za kolano albo w pasie. Pan Slawek ma z tego emocje, czy mu pozwoli pani Basia, czy pozwoli troche mocniej. Pan Slawek ma ciagle obawy, ze go Basia nie dostrzega, usmiecha sie do kolegow. Pan Slawek co wieczor dla wprawy przed lustrem prawa brew unosi jak na kawe ja zaprosic. Pan Slawek w niedziele sam w kinie, a Basia w domu godzinami je babeczki z rodzynkami. Pan Slawek sam z soba w warcaby, a Basia sama z kawy szklanka ciagle mysli o poranku. A oto do niego teledysk co oczami rusza dziwnie. 09. Monika Brodka - Granda Monika raz jeszcze, tym razem w tytulowej piosence. Obrazek z muzyka. 10. Laki Lan - Propaganda Grupa tworzy punk-funk lub, jak sami to nazywaja, laki-funk. Nie przyda sie, nic ci sie nie przyda, nie da ci nic tego co lan trawy ci da. Propaganda, Zielona propaganda, nie da ci nic tego co ci Laki Lan da. Oto jednen ich utworek - teledysk. 11. Hey - Boje sie o nas Hey. Kasia Nosowska i jej slowa. Znow ptaki, te niewielkie przybyle przedwczesnie W pospiechu wija gniazdo w rynnie. Znow lasza sie do siebie kocieta bezdomne, znaczone przykrym parchem, glodne. Znów szelest ortalionu biegacza, co rankiem probuje sie przecisnac przez mgle. Wybudza mnie perfidnie, wyrywa z tej nocy, nieczulych objec na powierzchnie. Znow wchodzisz we mnie drgawka, a serce wiezione w przyciasnej klatce zeber - martwieje. Znow ostrzem twardej mowy cwiartuje bezmyslnie, w afekcie twa wrazliwosc - bolesnie. Ksiezyc rosnie - boje sie - o nas, ciezar wiosny - boje sie - o nas, triumf mlodosci - boje sie - o nas, wrzask o brzasku - boje sie ... Gdy sparszywieje znow, zamknij sie w sobie, zaciagnij rolety powiek. Gdy sparszywieje znow chwyc sie cieniutkiej niteczki pewnosci, ze minie - to minie. Obrazek z muzyka. 12. Czeslaw Spiewa - Kiedy tatus sypial z mama Czeslaw Mozil, tworzy taki jakby kabaret-punk. Z matki slazaczki i taty Ukrainca, z odsinietym dojrzewaniem w Dani. Nagral trzy plyty, a na ostatniej Czeslaw spiewa Milosza. Z plyty drugiej, o tatusiu. Tatus byl taki smieszny, idealy ciezkiej pracy nigdy mu nie przeszly i kochal nas przez caly czas przez to zmiekl, a mezczyzna musi byc jak glaz. Dlatego kiedy sypial z mama mama byla smutna rano. Tatus szukal zlota w mamie, dlugo kopal ale trafil na kamien. Brak urobku zlota zdawal sie wynikac z niskiej wydajnosci osoby górnika. Chociaz tata zebral, poszukiwacz srebra wnet sie do roboty wzial. Tatus jak by tego bylo malo pil za ich zdrowie zeby teraz sie udalo. Och tato teraz widze to inaczej to nie byla raczej twoja zla robota. Nie ma w mamie teraz srebra i nie bylo wtedy zlota. Obrazek z muzyka. 13. TrzyDwa%UHT - Slowa jak delicje Zespol 2.3% UHT (1-2 sekundowe podgrzanie do temp. ponad 100°C (135-150°C dla mleka) i równie blyskawiczne ochlodzenie do temperatury pokojowej) wypromowani zostali slicznie dzieki audycji Piota Bukaryka "Ladne Kwiatki". Stowrzyli jedna plytke Lista zakupów na miesiac maj. Z tej plyty utworek, obraz z muzyka. 14. Anita Lipnicka - Sailors song Anita z Piotrkowa Trybunalskiego co wyszla za Johna. Czy bede okrutny jezeli powiem, ze mimo ze cenie, to wieje troche od jej muzyki nuda? No chba ze mozna to nazwac zlotym srodkiem wewnetrznej harmonii. Oto jej piosenka (malunek instrumentalny), z ostatniego jej albumu Hard Land of Wonder, z pierwszego bez John'a Porter'a. Muzyka z obrazkiem. 15. Muchy - Rekwizyty Raz jeszcze Muchy. Kazdej wiosny znikaja obietnice w lakierze jak znikaja z galezi karmniki z nakretek po tanich perfumach. Obrazek z muzyka. 16. Lao Che - Urodzila mnie ciotka Genialne to zespol, a powstal w Plocku. Nagrali cztery swietnie muzyczne i tekstowo albumy. Z ich ostatniego zwanego Prad staly / Prad zmienny utwor dziewiaty. Chcialem urosnac - zmalalem, tylem biegalem. Obrazek z muzyka. 17. Biff - Pies1 Mlody zespol z jedna plyta Ano na koncie. Chce ci podziekowac i od rana do wieczora chce ci podziekowac. Zasnij spojnym psem i zaufaj na komende; dusza twa zimna, wiec nie jestes tchorzem. Chce cie pocalowac i od rana do wieczora chce cie pocalowac. Oto teledysk. 18. Afro Kolektyw - Przepraszam Zespol z Warszawy grajacy w stylu hip-hop-jazz. Oto sama muzyka. 19. Karolina Kozak - klam prosze klam Karolina byla prezenterka MTV, pisala teksty na Edyty Gornia, prowadzi audycje na radiowej trojce, a teraz nagrala wlasny album. Obrazki z muzyka. 20. Hey - Umieraj stad. Na koniec, raz jeszcze, na pozegnanie, Kasia Nosowska. Obrazek z muzyka.
piątek, 06 stycznia 2012
Tove Jansson „W Dolinie Muminków”
(przekład – Teresa Chłapowska)
- Nie wszystko potrzebuje ozdoby.
- Nie jesteś już zbieraczem. Jesteś tylko posiadaczem, a to wcale nie jest równie przyjemne.
- Życie nie jest czymś spokojnym.
- Samotność jest czasem potrzebna.
wtorek, 20 grudnia 2011
Milosc w trudnych czasach
Poniedzialek 11/07/04 - Bent (1997) Film rozpoczyna się w czasie eksterminacji SA, w czasie Nocy Długich Noży. Max i Rudy, para kochanków, żyje w dekadenckich dzielnicach Berlina. Na nieszczęście niewierny Max sprowadza sobie kochasia z SA i doprowadza to do nieszczęsnego znalezienia ich kryjówki przez gestapo. Od tej pory muszą się ukrywać, gdyż w niedługim czasie zaczynają być organizowane przez oddziały SS łapaki. Żydzi, cyganie, homoseksualisci zbierani sa jak bydlo i zawożeni do obozów koncentracyjnych. Gdy Max i Rudy trafiają do teakiego transportu Max by chronić swoją skórę wypiera się znajomości, miłości do swojego kochanka, wypiera się homoseksualizmu. Wie, że musi przeżyć za wszelką cenę, nawet cenę zdrady. Bo co jest ważniejsze w czasie wojny, w sytuacji eksterminacji, własna, czy ukochanej osoby życie? Max wybiera własne życie. Woli być nazanczony żydostwem niż homoseksualizmem. Wie jednak, że w całkowitej samotności nie przeżyje. Poznaje Horst’a, homoseksualistę, który się swych wartości nie wyparł. Pomaga Hosrstowi by uczynić go swoim partnerem niedoli w przedarciu się przez walkę o życie. Załatwia mu i sobie pozbawioną sensu pracę, która jego zdaniem piekło uczyni bardziej znośnym. W odosobnieniu w obozie koncetracyjnym zostaja kochankami, uprawiajacymi miłość bez dotyku, za pomoca rozmowy, słów i wyobraźni. Piatek 11/03/11 - Mother Night (1996) Howard Cambell, amerykański dramaturg mieszkajacy przed wojną w Austrii, zostaje zwerbowany przez amerykanski wywiad. Majac niesamowite umiejetnosci literackie, ma za zadanie stać się nazistowskim propagandystą, wygłaszającym w berlińskiej radiostacji rasistowskie, krystalicznie aryjskie audycje przemówienia. Czyni to z wielką sztuką umieszczając w nich zaszyfrowane informacje podkopujące suksesję niemiecką. Gdy wojna się kończy tylko jedna osoba jest w stanie udowodnić prawdę o nim, ale jest to jednak niemożliwe. Przez to, że w czasie wojny uważany był za nieugiętego i dumnego ze swoich poglądów nazistę, będąjest w rzeczywistosci wrogiem III rzeczy, Harry ma pozostać do końca życia z mianem nazisty. W czasie wojny z żoną tworzą samowystarczalną wyspę w morzu wojennej zawieruchy. Nic nie jest dla niego tak ważne jak ta więź, która zostaje rozerwana. Po wojnie, mieszkajac w Nowym Yorku, zostanie dotkniety swoja historia falszywego nazisty, przygnieciony duchem jedynej milosci. „Musisz uważać kogo udajesz, bo w rezultacie bedziesz udawal ze zyjesz.” Wtorek 11/11/22 - The Reader (2008) Chlopak, nastolatek, Michael poznaje przypadkiem kobiete. Sa to lata szesciesiate, powojenne. Pomaga mu, gdy ten zapada na szkarlatyne, odwozi go do domu. W podziekowaniu Michael obdarowuje ja kwiatami. Ona zas, niejako odczuwajac jego nieuksztaltowane pragnienia, popycha go do urzeczywistnienia ich. Staja sie kochankami. On jej czyta literarure (niezawsze) piekna, ona slucha, a potem sie kochaja. Pozniej, po tak krotkim romansie, po zniknieciu Heleny, Michael przypadkiem jako student prawa trafia na sale rozpraw. Jest rok 1961 i w Niemcy biczuja same siebie stawiajac przed sad tych, przeciw, ktorym dowody o uczestnictwie w eksterminacji ludzi w obozach koncentracyjnych sa wystarczajaco silne, by ich zgodnie z prawem ukarac, dla przykladu (bo moralnosc jest oplynna jest na tyle plynna ze nie wystarczajaca). Jedna z tych osob jest Hanna. W czasie wojny byla strazniczka wiezienna w obozie koncetracyjnym. Czy w takim wypadku inaczej mozna spojrzec na winna i jak bardzo winna? Niemcy urodzeni na poczatku zeszlego stulecia sa przeciez wspolwinni, wszyscy. Wszyscy? Ktos wiedzial , kto sie domyslal, kto mogl sie dowiedzie, kto nie chcial nic wiedziec? 
czwartek, 17 listopada 2011
vol 47 Melancholic Relationships
Postanowiłem jednak nadal prowadzić to co zacząłem. Jakoś zniechęcenie mnie ogarnęło, ale zauyzażyłem, że im mnie robię różnych rzeczy tym mam mniej czasu, więc by mieć go więcej, będę nadal robił jedną z "tych rzeczy". Fakt faktem, nie mogłem ani dogonić opisując obejrzanych filmów, cytując przeczytanych książek, opisując stworzonych dawno składanek. Ciężko mi je wyprzedzic, bo im więcej pisze, to tym zdecydowanie więcej mam do opisywania. Tak jak zbliżać się do ściany skaracając swój krok połowę za każdym razem.
01 - Coeur de pirate - Fondu au noir Oto Béatrice Martin, kanadyjska piesniarka. Spiewa po francuzku, bardzo nostalgicznie. Nagrała dwa albumy. Z tego pierwszego albumu, utwór trzeci. Obrazek.
02 - Peter Bjorn and John - Stay this way Zespół ze Szwecji, znany już. Nagrali nawet nowy album w tym roku, szósty już album. Z albumu Living Thing utwór dziewiąty.
03 - Radiohead - Nude Wielki Radiohed z albumu pięknego o przebywaniu w teczachu utwór trzeci, (zasypiam i się zsuwam). Teledysk slow motion.
04 - Dragonette - Youre a disaster Zepół elektropopowy z Kanady. Śpiewają po angielsku. Nadal tylko dwa albumy nagrali, a szkoda. Z ostatniego, utwór jedenasty. Obrazek.
05 - Kele - Everything You Wanted Kele, pochodzi z Brytanii. Nagrał sobie jeden debiutancki album. Tak na stale to jest wokalista zespołu Bloc Party, a ja się nawet nie zorientowałem. Oto Kele z albumu The Boxer w utworze piątym. Teledysk (sobie człowiek chodzi i smuci się trochę).
06 - Robyn - Be Mine Szwedka Robyn tak śpiewa, by jeszcze bardziej emocje pościskać. Z albumu czwartego, utwór piąty. Teledysk.
10 - A Camp - Love Has Left The Room Nina Persson z zespołem swoim z albumu Colonia, w utworze czwartym o opuszczającej miłości. Teledysk. Puszczę Cię jeśli zechcesz, ale oddaj mi skrawki i sny, które mi sprzedałeś, którymi mnie ogłupiałeś, mieszałeś w mojej głowie; zapomnę jeżeli Ty zapomnisz.
11 - Klaxons - Echoes Jest to brytyjski zespół. Nagrał dwa albumy i brzmi ciekawie. Wprowadzi trochę galopu, choć nadal nostalgicznego. Z drugiego albumu, utwór pierwszy. Teledysk na pustyni.
12 - Janelle Monae - BaBopByeYa Piękna i utalentowana Janelle. Z albumu The ArchAndroid utwór jakby ostatni, osiemnasty, ale wyzwalający. Obrazek.
13 - Lissie - When I'm Alone Elisabeth Maurus, folkowa artystka, pochodzi z Ameryki. Z albumu Catching a Tiger utwór drugi. Teledysk. Nie odchodź, gdyż bedąc z tobą, czuję - ot tak prosty tekst.
14 - Fyfe Dangerfield - Faster Than The Setting Sun Fyfe pochodzi z Angli i nagrał jeden album Fly Yellow Moon i z niego to utwór piąty. Obrazek. Gdy chmury burzowe wznoszą się ponad niebiosami, gdy aniołowie walczą ze sobą (...) wtedy my uciekamy, tuż przed wschodzem słonca.
15 - Radiohead - Faust Arp Jeszcze jedna nostalgiczna melodyjka Radiohead, piękna taka.
16 - Nouvelle Vague - In A Manner Of Speaking Nouvelle Vague jest to magiczny zespół odgrzewający stare kawałki, czyniąc z nich własne, cudowne interpretacje. Słuchając tego utworu, po oryginale go poznać ciężko. Z ich pierwszego albumu, utwór trzeci. Obrazek. Powiem tobie wszystko nie mówiąc nic.
17 - Everything Everything - NASA Is on Your Side Zespół pochodzi z Newcastle, z Brytani. Nagrali jeden album Man Alive; z niego to utwór dziesiąty. Obrazek. Od tego to właśnie utworu zaczęła się moja nimi fascynacja. Usłyszałem go kiedyś na końcu pewnego filmu.
18 - Sarah Blasko - All I want Sarah pochodzi z Australii. Z albumu As Day Follows Night utwór drugi. Teledysk.
19 - The Fray - Heartless Zespół z Kolorado. Oto ich bardzo smutne śpiewanie o kobietach bez serca - tak oto kończę i teraz się wszyscy ze smutku potnijmy :). Wersja na żywo.
piątek, 16 września 2011
Wtorek w Barcelonie
Ostatni dzień wypadł na dokładne, przy dziennym świetle przjście przez Plac Espanya. Wyruszyliśmy lekko skosem do Placu de Francesca Macia, przez szeroką skośną Avingudo d Josep Tarradellas, obok Preso Model, byłego wiezięnia przerabianego obecnie na centrum handlowe. Stamtąd dotarliśmy do parku Joan’a Miro z olbrzymią rzeźbą Dona l’Ocell (kobieta i ptak). 
Po małym piwku w parku przeszliśmy koło Plaza de toros de las Arenas, 
przez Placa Espanya, ruchomymi schodami ponad Aviguda de Rius i Taulet. Dalej, nie wdrapując się do pałacu, przechodząc koło niego, 
idąc przez park, 
mijając budynek Joan’a Miro ciągnieni kaprysem wjechaliśmy kolejką linową 
na szczyt Montjuic. Nie weszliśmy do zamku (jakoś wcale nie wchodziliśmy do żadnych wnętrz dziwnym trafem) by kąpiąć się w słońcu zejść sobie spokojnie z górki. 
W połowie zejścia zjedliśmy fideua (paella z makaronem) podziwiając w wysoka piękne widoki. 
Schodząc dalej z górki 
Przecinając okolice kolumny Kolumba wkroczyliśmy po raz ostatni do El Born, 

po to by popełnić wyjątek i wstąpić do Museu Europeu d’art Modern (MEAM). 


Dziwne te obrazy, tak precyzyjnie namalowane, że mogły by być uznane za zdjęcia, 
albe zbliżywszy się do nich bliżej zauważy się dokładne, bardzo precyzyjne, ale niezaprzeczalnie ruchy pędzla. 

Po cóż malować takie obrazy? Genialne, piękne, ogrom pracy, ale czyż fotoaparat nie uczyni tego samego? 

Ale obejrzeliśmy z uwagą wszystkie obrazy jak i również nieliczne rzeźby; miewały one czasami coś z codzienności, ale często były nadal alegoryczne jakby bardziej. 


Skonani tą całodzienną wędrówką poszliśmy na koncert flamenco, do Palau de la Musica Catalana 
Flamcenco nie musi zawsze oznaczać tańców. Na obejrzanym przez koncercie duetu gitarzysta przepięknie wykorzystywał swoje umiejętności w spokoju przysłuchują się jak pieśniarka rozrywała przed nami swoje serce. 
wtorek, 13 września 2011
Poniedziałek w Barcelonie
Udaliśmy się w kierunku morza z nadzieją, że gdy tam dotrzemy pogoda będzie zupełnie bezchmurna. Tak bowiem bywało, że chmury nam troszkę niebo zasłaniały w naszych pierwszych dniach w Barcelonie. Po długim dreptaniu na początku dotarliśmy do Casa Les Punxes. 
Później Carrer de Roger przeszliśmy koło nieco mniejszych Casa Thomas i Casa Muntaner. 
Wędrując dalej i dalej ... 
dotarliśmy do przepięknego Palau de la Musica Catalana gdzie kupiliśmy sobie bilety na flamenco. 
Potem dalej doszliśmy do przystrojonym kolorowym dachem Mercat de Santa Caterina, czyli centralnej hali targowej świętej Katarzyny. 
Przeciskając się przez dalsze uliczki El Born ... 
przeskoszyliśmy do dzielnicy La Barceloneta. Hala targowa tej dzielnicy świadczyła o niej samej, dzielnica ta bowiem, jako bardzo stara, jest również bardzo biedna. Była od samego początku (podobno) dzielnicą ubogich emigrantów i można powiedzieć taką pozostała. Przekroczyliśmy ją tylko po to by dojść plaży i jak oczekiwaliśmy, niebo było (prawie) bezchmurne. 
W końcu wykąpałem się w Morzu Śródziemnym. Jakoś wcześniej w życiu swoim cacłym nie miałem ku temu okazji. Poopalaliśmy się, pobyczyliśmy się i udaliśmy się w drogę powrotną, 
na piechotę, przekraczając Ramblę raz jeszcze, dokładnie depcząc mozaikę Miro ... 
Później u znajomych w domu sporzyliśmy tapasowy posiłek, przy hiszpańskim piwku, przy całkiem politycznej rozmowie o przewrocie panującego systemu społecznego. 
niedziela, 11 września 2011
Niedziela w Barcelonie
Niedzielę rozpoczęliśmy wycieczką do Parc de La Ciutadella. Fontanny, pałac, pomnik mamuta (w El Born jest i muzem na cześć mamuta).
Temperatura nadal była wysoka, potliwość równoczęsnie wysoka. Piechotą przeszliśmy raz jeszcze przez El Born,
do placu przed katedrą,
i dalej na kawkę na placyku pomiędzy starymi uliczkami Carrer De Cervantes i Carrer D Avinyo.
Tamteż napiłem się kolejnego nowego napoju zwanego carajillo, który można uprościć do małej kawki z szotem brandy (i tamteż niestety w takiej fromie mi ją podano). Przekraczając Ramblę turystyczną i tłoczną doszliśmy do mniej znanej,
umieszczonej w nieco biedniejszej dzielnicy, do Rambla del Raval. I znowu; w drodze do niej, w jednym z pakistańskich sklepów kupiłem nowy napój by zaskoczyć swoje kubki smakowe. Zwie się malta, a jest zwyczajnym piwem tuż przed procesem fementacji.
Zatrzymując się na zwyczajne małe piwko doszliśmy
do Museu d’Art Contemporary (MACBA). Korzystając ze słonecznej pogody dokonaliśmy tylko intesywnego obejścia bowiem sam budynek MACBA jak i sąsiadujący z nim budynek CCCB zasługłuje na uwagę nasycającą.
Nieco wygłodnieni doszliśmy zupełnie przypadkowo do Alt Eidelberg na Ronda de la Universitat, niemieckiego baru tapas na dwa piwka, kalmary, ziemniaczki i bardzo delikatne małże.
Po małej przerwie, wypoczynku popołudniowym wieczorem, pojechaliśmy wprost na Placa Espanya podziwiać magiczne fontanny, podświetlone na podobieństwo sztucznych ogni.
sobota, 10 września 2011
Sobota w Barcelonie
Sobota (jak planowano) stała się dniem Gaudiego.
Na początek poprzez dzielnicę Gracia, przemykając uliczkami,
po których radośnie przelatywały skuterki, doszliśmy do ulicy Carrer de les Carolines. Tam została zbudowana oto pierwsza kamienica dotknięta przystrojem Gaudiego zwana Casa Vicens.
Klucząc przez dzielnicę Gracia,
przeszliśmy dalej prezez Travessera de Dalt, a z niej skręciliśmy pod górę w Aviguda del Santuari de Sant Josep de la Muntanya. Taką drogę losowo wybrałem by nią to wspinać się do Parku Guell. Jakby ktoś mnie w sen wtrącił, tak oniemiałem widząc na końcu tej ulicy ruchome schody wspinające się na wysokość trzech pięter.
Zaczęliśmy krążyć po parku.
Nie wspinaliśmy się na sam szczyt, nie weszliśmy zwiedzać wnętrza znajdującego się tam muzeum. Po prostu powoli plątaliśmy się uciekając od zwału tłumów turystów, od których (nimi będąc) chcieliśmy się odciąć.
Cofneliśmy się (po drodze pijąc cafe con hielo) do stacji Lesseps i wysiedliśmy prawie nad samym morzem na stacji Drassaness. Spod kolumny Kolumba (do której wejść jakoś można i wjechać na sam jej szczyt by podziwiać widok z wysoka)
przespacerowaliśmy się wzdłuż Moll Bosch i Alsina.
Kupliśmy sobie litrowe piwko i zawędrowaliśmy z nim w dzielnicę El Born. Mijając muzeum Picassa i Museu Europeu d’art Modern (MEAM) obiecaliśmy sobie że któreś z nich zwiedzimy.
Muzyka nam przebrzmiewała w okolicach katedry jakże miło. Później, chaotycznie klucząc, cudem dotarliśmy do Placa Reial.
Zdecydowaliśmy się udać się w powrotną drogę przez Rambla,
najbardziej zatłoczoną i komercyjną, najbardziej narażoną na małe kradzieże z torebek turystów. Z niej przeszliśmy na Passeig de Gracia by przejść obok, zatrzymując się w pełni oniemienia przy Casa Batllo (sąsiadującej z Casa Amatller)
oraz przy Casa Mila (La Pedrera).
|