Kategorie: Wszystkie | Dawno przeczytane | Film | Notki | Składanki | Wycieczki
RSS
wtorek, 27 stycznia 2009
Wiedźmin, Kafka i Francja
Pomimo braku sympatii do fantastyki postanowiłem kiedyś zaryzykować i dać się wciągnąć w niestworzone historie. Andrzej Sapkowski stawał się wtedy bardzo sławny i widziałem jego książki przechwytywane, pożyczane. Tym samym zrezygnowałem z drugiego swojego postanowienia, by nie zapuszczać się w literaturę popularna, w bestsellery tak zwane. W ten oto sposób kilka lat temu pochłonąłem dwa tomy opowiadań i trzy tomy sagi o Wiedźminie.

Andrzej Sapkowski „Wiedźmin”
  • Lepiej zaliczać się do niektórych niż do wszystkich.
  • Mylisz niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu.
Później z radością wróciłem do cięższej i głębszej literatury pięknej. Sam nie wiem czemu nazywamy ją piękną, tak samo jak nie rozumiem dlaczego pewien rodzaj muzyki nazywamy muzyką poważną; to znaczy że inna literatura jest brzydka, a inny muzyka niepoważna? Gdzie przechodzi granica? Sam z resztą tego nie wymyśliłem. Wracając jednak, dawno temu zapoznałem się z Franzem Kafką.

Franz Kafka „Proces”
  • Wyrok nie zapada nagle, samo postępowanie przechodzi stopniowo w wyrok.
Była to pierwsza książka z serii tanich książek za 2zl. Dzięki niej zaopatrzyłem się w ciekawe pozycje. Były małego formatu, taniego wydania, ale bardzo ciekawej treści, same perełki. Drugą były „Niebezpieczne związki”, książka pisana listami; nauka występku, hipokryzji, zderzenie naiwności i przewrotności. Cudowna jak cała Francja.

Pierre Choderlos de Laclos „Niebezpieczne związki”
  • …mówiono mi, że to źle kogoś kochać; ale czemu ?
  • Przez to samo, że ktoś się spiera, nie chce ze swego ustąpić. Siląc się na wyszukanie argumentów, znajduje je wreszcie, wyraża je i później już upiera się przy nich, nie dlatego, że są coś warte, ile aby nie przeczyć samemu sobie.
  • …miłość, którą wielbią jako źródło rozkoszy, w rzeczywistości jest najwyżej jej pretekstem.
  • …nudna jak uczucie i smutna jak wierność !

piątek, 23 stycznia 2009
Ciężkie żywoty niektórych - ocalenia nielicznych
Czwartek 20/11/08. The Life Before Her Eyes (2007)
Diana McFee jest jedna z ocalałych, z dokonanej przez nastolatka rzezi w jednej z amerykańskich szkół. Diana żyje jak tylko może szczęśliwie. Ma śliczną córkę, szablonowo kochającego męża - realizuje swoje dziewczęce marzenia. Siedzi w niej jednak poczucie, że to nie ona powinna ocaleć, że to nie ona żyje tak naprawdę - do tego stopnia, że jej życie zaczyna jej się wymykać. Wspomina dni przed rzezią, nastoletnie życie, swoją cudowną przyjaciółkę, problemy, dyskusje, radości. Film mówi o rzeczach delikatnych, i przez to może być ciężki, ale i oczyszczający. Kreacje młodej Diany (Evan Rachel Wood) i starszej Diany (Uma Thurman) są olśniewające. Jeżeli ktoś lubi Sarah Polley, jej filmy i kreacje duchowe, ten film spelni podobne oczekiwania.

Pamiętajmy, że serce jest najsilniejszym mięśniem, że w mózgu jest więcej komórek niż gwiazd w naszej galaktyce oraz, a ciało nasze to w 72% woda.

Niedziela 12/01/09. High Art (1998)
W pewnym mieszkaniu mieszka młoda para. Ona, Syd, (Radha Mitchell) jest edytorem w znaczącym magazynie i mieszka z dobrym dla niej Jamesem. Z powodu delikatnego przecieku trafia do mieszkania umieszczonego piętro wyżej. Tam poznaje mieszkającą z grupą 'wolnych' ludzi, wrażliwych ludzi pozwalających ogłupiać się kokainą Lucy (Ally Sheedy), oraz jej kochanka Greta (Patricia Clarkson), która tylko dla niej żyje przepływając, unosząc się jak dym. Lucy tworzyła kiedyś wielkie albumy, wystawiała swoje zdjęcia na wystawach. Teraz robi zdjęcia tylko dla przyjaciół. Żyje dla siebie, żyje dla Grety. Jednakże od pojawienia się Syd zaczyna pragnąć czegoś innego. Dodatkowo Syd zakochana w fotografiach (i nie tylko, co na początku ukrywa przed sobą) proponuje Lucy wypromowanie, przypomnienie jej wielkiego nazwiska w nową serią zdjęc w jej magazynie. Postać Lucy Berliner została oparta na życiu i twórczosci Nan Goldin, genialnej fotografki.

Poniedziałek 13/01/09. A Love Song for Bobby Long (2004)
"The Heart Is a Lonely Hunter" to książka, która Bobby Long (dotykający głębi John Travolta) podarował kiedyś Lorain Will. Bobby był kiedyś profesorem literatury, którego to stanowiska się zrzekł. Zostawił żonę, rodzinę i zamieszkał ze swoim asystentem Lawsonem, by mu pomagać w pisaniu genialnej książki, oraz z Lorain, która błyszczała dla każdego, otwierała, uwznioślała. Film rozpoczyna się od jej pogrzebu. Przedstawiana jest ona tylko w opowiadaniach innych - to doskonałą formą, gdy jedna z głównych postaci występuje tylko we wspomnieniach (tak jak "Jesień w dolinie Muminków", w której to tytułowe Muminki występują właśnie tylko we wspomnieniach). Do miasteczka przyjeżdża córka Lorain, Pursy Will (Scarlett Johansson). Dowiaduje się że własność domku dzieli z Bobbym i Lawsonem, parą alkoholików opijających się literaturą. To jest historia Bobbego, który "uznał że nakrótszą drogą do nieba jest droga przez piekło". To jest historia niby prostej Pursy, która tak jak jej matka, odmienia otoczenie. To jest historia Lawsona, pisarza surowo ocenianego przez Bobba, kochanego przez Bobba, pisarza, który stracił prawdziwa wenę. To jest historia miasteczka, jego mieszkańców, małej społeczności przyjaciół kordialnie żyjących w pełnym zrozumieniu dla wszystkich. To film o poetyckim docieraniu się, odnajdywaniu, szczerze otwierającym oczy.

Pisanie jest niczym więcej, niż kierowanym snem - Jorge Luis Borgess
Nie możemy wydrzeć ani jednej strony ze swojego życia, ale jesteśmy w stanie rzucić całą książkę w ogień. - George Sand
Umieramy tylko raz, ale przez bardzo długi czas - Molière
Dostrzeż niewidzialne, a będziesz wiedział o czym pisać.
Wszyscy wiedza, że książki są lepsze od życia! Dlatego właśnie są książkami.

Poniedziałek 13/01/09. White Oleander (2002)
Opowieść o matce Ingrid (Michelle Pfeiffer) i córce Astrid (Alison Lohman), matce pięknej i silnej, odważnej i niebezpiecznej oraz jej córce, poszukującej swojej osobowości w bardzo traumatycznych warunkach. Ingrid jest artystką - tworzy dzieła o głębokim i silnym oddziaływaniu. Mieszka samotnie ze swoja córka. Ma kochanka, ale ten przestaje się wydawać kimś, za kogo Istrid go uważała. Pewnego dnia zostaje aresztowana i osadzana w wiezieniu, skazana za zamordowanie swojego kochanka. Opieka społeczna rozpościera swoje skrzydła nad Astrid, która wędruje od jednej rodziny zastępczej do drugiej, za każdym razem zraniona. Odwiedza regularnie swoja matkę, ale za każdym razem czuje jej brak akceptacji na swoje zmian - matka chce by córka jej była silna, była sobą, ale tak naprawdę tym kimś kim jest ona sama. Zaczyna pragnąc tylko tego, by jej matka zostawiła ja, by jej nie zmieniała, by przestała ją formować na swoje (może i kuloodporne, dumne i piękne, ale tylko jej właściwe) podobieństwo.

Miłość upokarza. Nienawiść kołysze, uspokaja.
Patrzysz na mnie i nie podoba się tobie to co widzisz. Taka jest cena mamo, cena za należenie do Ciebie.
Przymnij moja radę i trzymaj się z dala od 'złamanych' ludzi.
Piękno było prawem mojej matki, jej religia.
Nigdy nie przyklejaj się do kogoś, kto poświecą tobie skrawek uwagi, tylko dlatego, że ty czujesz się bardzo samotna. Poczucie samotności jest ludzkim stanem. Nikt nie jest w stanie wypełnić tej przestrzeni. Najlepszym jest poznać siebie ... poznać to czego się pragnie.
08:50, czokczok , Film
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 stycznia 2009
Honoré de Balzac „Jaszczur”
Oto mistyczna historia z wielkiego zbioru "Komedii Ludzkiej" Honoriusza Balzaca. Kto by się nie skusił na posiadanie skrawka skórki, która by spełniała nasze życzenia. Jednakże w każdej umowie trzeba czytać także to co napisane jest małym druczkiem - z każdym życzeniem zmniejsza się ilość przewidzianych życzeń z równoczesnym zmniejszaniem stanu zdrowia właściciela.
  • Miłość jest jak wiatr, nie wiemy, skąd przychodzi.
  • Kluczem do wszelkiej wiedzy jest, bezsprzecznie znak zapytania.
Val Kilmer jego narkotyczne role
Pierwszą taką rolą jest oczywiście wcielenie się w Króla Jaszczurów, wielkiego Jima Morrisona. Ciężko to ukryć i wiele nie trzeba dodawać, ze w filmie The Doors (1991) Val Kilmer lewitował, przepływał i przetasowywał się w odmienne stany świadomości. W kolejnym przykładowym filmie Thunderheart (1992) odkrywa w sobie korzenie indiańskie. Jako agent FBI i jednocześnie potomek Siuksów pomaga w odnalezieniu mordercy, Indianina. Otoczone jest wszystko sekretami i magicznymi przemianami. W filmie Tombstone (1993) wciela się w rolę Doca Holliday'a, genialnego pokerzysty, który pomaga Wyattowi Earpowi rozprawić się ze złoczyńcami. Doc będąc już u kresu sił i życia nie boi się śmierci, mało co jest go w stanie przestraszyć. Pomimo, że sprawia wrażenie jakby niewiele go obchodziło cokolwiek, pomaga Wayatowi Erpowi. Wygląda jakby się zaprzedał i jakby właśnie jego kontrakt kończył się: szczęście za życie. Przypomniało mi to opowiadanie Honoriusza Balzaka "Jaszczur", w którym to główny bohater staje się właścicielem magicznej skórki z górskiego osła, która spełnia każde jego życzenie. Jednak za każdym razem zmniejsza się ona, a właścicielowi umniejsza tym samym kondycje zdrowotną. I tak to właśnie Doc Holliday wyglądał, jakby ze skórki została drobina jedynie i wiedząc to nie bał się żadnej kuli. Nie umniejszając ról innych aktorów w tym filmie Val Kilmer przyćmił wszystkich i powalił na kolana - mimo, że jego rola była tylko epizodyczna, drugoplanowa. Na koniec mamy ćpuna z filmu The Salton Sea (2002). Przybiera on nowe imię, staje się agentem, po to tylko, by odnaleźć morderców swojej żony. Ćpa naprawdę i mści się naprawę - narkotyczny mściciel.
10:56, czokczok , Film
Link Dodaj komentarz »
sobota, 17 stycznia 2009
Henry Fielding „Historia życia Toma Jonesa”
To druga pozycja pana Fieldinga. Tym razem nieco bardziej poważnie co poprzednio, ale nadal z lekkim humorem. Historia podrzutka okraszona cudownie analizą ludzkich postępowań. Do tego kiedyś służyły powieści - można było się z nich bardzo wiele dowiedzieć. Cudowne zespolenie przyjemnego z pożytecznym. Były to prawie encyklopedie przeplecione bardzo pouczającą historią. Takie właśnie były te pierwsze powieści.
  • Czyniąc dobrze nie zawsze zyskuje się przyjaciela, ale zawsze wielu niechętnych.
  • O rzeczach niewidocznych tyle samo wiadomo co o nie istniejących.
  • Naturze trzeba pozostawić swobodę działania, a lekarze winni tylko stać u jej boku, aby klepać po ramieniu i chwalić, gdy się dobrze spisuje.
  • Nie ma pochlebstwa tak zniewalającego jak komplement z drugiej ręki.
  • Jest możliwe posiadać trochę wiedzy, nie chodząc do szkoły, jak po latach uczęszczania do szkoły pozostać nieukiem.
  • Chociaż miłość, przyjaźń, szacunek i inne podobne uczucia częstokroć kierują uczynkami człowieka, to jednak mądrzy ludzie rzadko zapominają o własnym interesie, gdy chcą się posłużyć bliźnimi dla swych celów.
  • Ludzie prawdziwej i wszechobejmującej wiedzy traktują cudzą głupotę ze współczuciem i pobłażaniem, ale ci, którzy znają się tylko na jakiejś jednej wulgarnej, niegodnej wzmianki sztuce, zawsze gardzą tymi, którzy tej sztuki nie znają.
Gangsterskie porachunki - gdy bardzo często chodzi o kobietę
Piątek 21/11/08. Gangster No. 1 (2000)
Genialny film gangsterski. Opowiada, jak to niby zwykły szpenio krok po kroku wspina się w hierarchii angielskiego gangu Freddiego Maysa (David Thewlis), wyczuwając jej strukturę i bez litości przeskakuje po trupach na sam szczyt. Trzeba być nie tylko zimnokrwistym, ale i szalonym by dokonywać pewnych czynów, zupełnie pozbawionym skrupułów, bez zasad, bez reguł, by stać się niezniszczalnym, by być gangsterem numer jeden. W roli gangstera młodego, wspinającego się wystąpił Paul Bettany. W roli gangstera na szczycie Malcolm McDowell. Obaj wyjątkowo postrzeleni, walnięci, elegancko ŹLI. Zonę Freddiego, kobietę, która go zmiękczyła na tyle, by uczynić go tym łatwiejszym do pokonania, zagrała Saffron Burrows. Niestety nawet taki Gangster No1 będąc u szczytu nadal czul się niedowartościowany. Mimo pokonania Freddiego nadal skrywały się w nim kompleksy na tle byłego bezkompromisowego szefa. I jak tu takiemu dogodzić?

Pewnego dnia Cie spotkam. Chcesz wojny? Dam Ci cholerna wojne z jedna ręką przywiązaną do pleców. Załatwię Cię - wystrzelę Cie aż do nadchodzącego królestwa niebieskiego. Przyda im się zmiotka gdy już zeskrobią cie ze ściany. Zorbie z ciebie mielonkę. Duszonkę i pure, kałuże pełne krwi. Zostowie cie tak byś gnił. Nazywasz mnie ciotą? Skopię Ci dupę! (...) Zerwę, zdrapie ci twarz. Spalę! Freddi Mays - nie potrzebuje Cię. Fredie, patrz kim jestem. Jestem Supermanem, jestem pieprzonym King Kongiem. Mogę Cię podnieść i wyrzucić na tysiące mil. Jestem numerem jeden. Pieprzonym numerem jeden! Jestem numerem jeden!

...a w tle pięknie przygrywa piosenka "The Good Life" Toniego Bennetta.

Środa 18/03/08. The Bank Job (2008)

Film w angielskim klimacie bardzo składnie zwarty. Zawiła intryga polityczna wkręca grupę włamywaczy we włam, który jest popierany przez angielski rząd, pozostając oczywiście pod klauzulą tajnej operacji, a w razie wpadki nikt o niczym nie wie. Chodzi o pewne ważne dokumenty, zdjęcia, o których nasza grupa nie ma pojęcia. Wie o nich tylko Martine (ta sama co powyższa Saffron Burrows), która ich do tego czynu przywiodła (oferując tą pewną robotę Terriemu (Jason Statham) i jego grupie). Oni mają tylko zgarnąć pieniądze i wszystko co wartościowe, a ona ma wykraść zawartość szczególnej skrytki, której zawartość mówiąca o skorumpowaniu, może na Wyspach Brytyjskich ogromny skandal wywołać. Dobre kino, ciekawe i nawet John'ego Lennona można tam spotkać.

00:44, czokczok , Film
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 stycznia 2009
Henry Fielding „Józef Anders”
To była pierwsza książka, która nauczyła mnie powieści. Napisana została w czasie powstawania pierwszych powieści. Czytając je czułem ich nadal odczuwalną świeżość i swobodę. Najbardziej podobał mi się typ dialogu, jaki prowadził autor z czytelnikiem, taki, w którym jest on zwodzony, opierając się na nieistniejących faktach, lub tez na cudzych rękopisach, które były tylko i wyłącznie ich autora, jak i w sposobie przedstawiania wachlarza wielowarstwowych dygresji, po których bez końca można wędrować. Książka ta jest też typową książką drogi, tułaczki głównego bohatera poprzez przychylność losu jak i przez łańcuchy niepowodzeń. Byle tylko z uśmiechem umysłem.
  • Nie za to, czym jest, człowieka się łaje, ale - że nie jest, kim się być podaje ...
  • Przykład działa na umysł silniej niż przykazanie.
  • Życie ludzkie przypomina bardzo grę w szachy, kiedy bowiem gracz zbyt dużo poświecą uwagi zabezpieczeniu się z jednej strony szachownicy, łacno może pozostawić niechronioną pozycję po drugiej stronie.
  • Kto płynie za morze, zmienia klimat, a nie dusze.
  • Nic nie jest absolutnie dobre ani absolutnie złe samo w sobie; czyny są dobre lub złe zależnie od okoliczności, (które towarzysza działającemu).
  • Głód jest najlepszym kucharzem.
sobota, 10 stycznia 2009
Agnès Jaoui VS Daisy Donovan


Agnès Jaoui jest bardzo dobra francuską aktorką i reżyserką. Pierwszy raz widziałem ją w jej filmie Le Goût des autres (2000).
Daisy Donovan to aktorka angielska. Widziałem ją tylko w filmie Death at a Funeral (2007) i tam to właśnie olśniło mnie jej podobieństwo do Agnès Jaoui.
10:16, czokczok , Notki
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 08 stycznia 2009
Ciekawe fabuły dziecięce
Sobota 18/10/08. A Christmas Story (1983)
Pamiętałem ten film jak przez mglę i jakże się ucieszyłem, że udało mie się go obejrzeć go po raz kolejny. Mały chłopczyk Ralphie Parker pragnie dostać strzeblę pod choinkę. Chce zostać kowbojem i obrońcą uciśnionych. Ma małego braciszka, którego mama każdego dnia pakuje, wciska w szczelny kombinezon, w którym biedactwo wygląda jak rozgwiazda. Ralphie wstydzi się mazgajowatego maminsynka i zostawia go w tyle rozmawiając z kumplami o prezentach świątecznych, o pięknej dwururce. Na drodze stają im czasami miejscowe urwisy, bracia, którzy ucierają uszy, wykręcają nosy - czynią im wyszukane tchórzowskie i poniżające tortury. Tatuś zaś wygrywa przepiękna według niego lampę z damskiej nogi w pończosze i jakże się cieszy, gdy tą swoją życiową wygraną może postawić w oknie by przechodzień mógł się zatrzymać i oniemieć z zachwytu. Mama tylko na to wzdycha, ale później i tak stawia na swoim. Wszystko zaś otaczają przytulne wieczory bliskości świąt lub igrające pobłyski odbijających się w śniegu promieni słonecznych. Miły to bardzo film rodzinny, naturalnie pocieszny. Pyszna opowieść wigilijna.

Wtorek 18/11/08. The Witches (1990)
Ten film też mi mgłą już zaczął zachodzić. Nakręcony został na podstawie książki Roalda Dahla. Wiedźmy z Europy gromadzą się na wielkim spotkaniu w angielskim, nadmorskim hoteliku, gdzie omawiają globalną eksterminację dzieci. Film w instruktażowy sposób uczy nas jak rozpoznać czarownice, która złem i nikczemnością się karmi zasłaniając się jednocześnie słodyczą, ale gdy magia pryska maszkara ukazuje się naszym oczom i z piskiem ucieka. Najwyższą stopniem czarownice gra Angelica Huston i w jakże dziwny sposób porusza swoim ciałem, które choć dobrze zakamuflowane, jest wiekowe, gdyż jest ona jedną z najstarszych i najnikczemniejszych czarownic (a nikczemność ściśle wiąże się z brzydotą). Jest też i chłopczyk o imieniu Luke. Świeżo po tragicznej stracie swoich rodziców, spędza czas w tym samym hoteliku, ze swoją babcia, która raz już starała się złapać i zniszczyć wiedźmy, co skończyło się niepowodzeniem. Tym razem przydarza się jej wielka szansa pokonania wielkiej wiedzmy. Pomoże jej w tym wnuczek Luke, zamieniony przez wiedźmy w mysz - na tym właśnie ma polegać eksterminacja dzieci: by zamienić wszystkie dzieci w myszy. Rok później nakręcono film Hook (1991). To była ostatnia kreacja filmowa odtwórcy roli zamienionego w myszkę Luke'a.

Niedziela 12/10/08. Holes (2003)
Ten film widziałem po raz pierwszy - w czasie jego powstania dzieckiem przestałem być oficjalnie. Akcja tego filmu dzieje się w Ameryce. Na pustyni założono obóz dla niegrzecznych dzieci. Zamiast trafić do poprawczaka mogli oni uczynnie spędzać czas kopiąc dołki o średnicy i głębokości na długość szpadla. Obozu strzeże czujny Marion 'Mr. Sir' Sevillo (Jon Voight), pseudopsychologiczna podpora jest Dr. Pendanski, a nadzór nad całości utrzymuje nieprzejednana Warden Walker (Sigourney Weaver), właścicielka przybytku; wzywana jest tylko w przypadku, gdy któremuś z chłopców uda się coś wykopać. Okazuje się, że cały obóz jest tylko przykrywką i jego powstanie ściśle wiąże się z nowo przybyłym chłopcem, który przybiera pseudonim Caveman. Pojawienie się jego jest czystym zbiegiem okoliczności, jak się później okazuje, pomyślnym. Historia ta bowiem bardzo przemyślnie wiąże się z legendą o Miss Kathryn 'Kissin' Kate' Barlow (Patricia Arquette), byłej nauczycielce, która została dowódcą bandy napadającej na przemierzające prerie dyliżanse i która to dawny temu, tuż przed śmiercią ukryła na pustyni swój skarb.

08:35, czokczok , Film
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 stycznia 2009
Charles Dickens „Klub Pickwicka”
Kolejna moją literacką miłością stał się Karol Dickens. Zdolność z jaką mizerię londyńskiego życia, pełnego mgły, złodziei, błota, wiezień i długów oszałamiała mnie, ale czułem się w opisywanych przez niego historiach przytulnie. Opowieść o panu Pickwicku i jego bezsprzecznie i nieposkromienie optymistycznym spojrzeniu na świat była pierwszą książką jaką udało mi się przeczytać. Cytuję tylko powiedzenia i to niektóre jego sługi, równie pogodnego Sama Wellera.

Robiłem to w najlepszej wierze, jak mówił jeden gentleman, który uśmiercił swoją żonę, gdyż była nieszczęśliwa.

Najpierw obowiązek, potem przyjemność, jak powiedział Ryszard III gdy zabił już poprzedniego króla i zabierał się do uduszenia trzech synów.

Teraz wyglądamy poprawnie, jak mówił pewien papa uciąwszy głowę synowi, który miał zeza.

Na szczęście jestem łykowaty i to mię pociesza, jak mówił stary indyk gospodarzowi, który mu oznajmił, iż musi go zabić i zanieść na targ.

To jest obelga w połączeniu z odrazą, jak powiedziała papuga, gdy nie tylko wywieziono ją z ojczyzny, ale jeszcze zmuszono ją później, by uczyła się angielskiego.

Pozwoli mi pan mieć nadzieję, iż nie dojdziemy do ostateczności jak mówił pewien gentleman do upartego ślimaka kłutego szpilkąa, który mimo to nie chciał wyłazić ze swej skorupy, więc zmuszony był rozgnieść go drzwiami.

Zdaje mi się, iż wiem, do czego zdążasz; a jeżeli wiem, do czego, to moim zdaniem tego już nadto - jak mówił stangret do śnieżnej zawiei, która nie pozwalała mu jechać.

Czegoż nie oddam za spokój - jak powiedział pewien jegomość przyjmując posadę w latarni morskiej .

Ja tylko dopomogłem naturze, jak powiedział doktor matce pewnego chłopca, który umarł wskutek puszczenia krwi.

Przepraszam, ze przerywam te zajmującą rozmowę, jak mówił król wyrzucając parlament za drzwi.

To dla mojego dobra, jak mówił pewien uczeń, gdy go ćwiczono.
 
1 , 2