Kategorie: Wszystkie | Dawno przeczytane | Film | Notki | Składanki | Wycieczki
RSS
środa, 19 stycznia 2011
vol 36 lekko rockowa plyta

01. Pray For Rain - Searchers 2.0 (Main Title).
Dan Wool jako glowny kompozytor grupy
Pray For Rain tworzacej sciezki dzwiekowe stworzyl motyw glowny do filmu Searchers 2.0. Jedynie tutaj mozna sobie spokojnie wysluchac, ale na szczescie na tej stronie mozna sobie rownie spokojnie sciagnac ten utworek (oparty na kompozycji Edwarda Greiga).

02. Incubus - Aqueous Transmission.
Jest to
zespol z Kalifornii. Maja juz 6 albumow na koncie, ale mnie zainteresowal tylko jeden utwor po przesluchaniu calej Morning View (2001), utwor ostatni, jakby japonski poranek - obrazek.

03. The Maccabees - Toothpaste Kisses.
Rokowy
zespol z Londynu z dwoma albumami na koncie. Z albumu pierwszego Colour It In (May 2007) utwor ostatni (prawie jak kapela Beirut), clip o nieustajacych pocalunkach.

04. Bomb The Bass - Up The Mountain.
Jest to sceniczna nazwa muzycznego producenta
Tima Simenona. Pochodzi z albumu Back To Light. Utwor w dwoch wersjach, z teledyskiem i bardziej prefereowany z obrazkiem

05. Jeff Buckley - Dream Brother.
Nieodzalowany
Jeff z albumu Grace (1994) - utwor ostatni; obrazki.

06. The Smiths - How Soon Is Now.
Chlopaki z Manchesteru z ich drugiego albumu Meat Is Murder (1985), utwor szosty - teledysk.

07. Them crooked vultures - Scumbag blues.
Wracamy do niedawnej terazniejszosci -
niespodziewane trio, Dave Grohl z Foo Fighters, Josh Homme z Queens of the Stone Age oraz John PaulJones z Led Zeppelin. Z ich jedynego na razie albumu utwor szosty - obrazek.

08. Aloe Blacc - I Need A Dollar.
Jest to
soulowy piosenkarz ze Stanow. Z jego trzeciego albumu Good Things (2010) utwor pierwszy - na zywo, ale w studiu.

09. Nneka - Africans.
Nigeryjska Niemka. Z albumu Concrete Jungle, utwor siodmy
teledysk.

10. Barton Fink - Dicey Street Blues.
W posiadaniu utworow tego zespolu znalazlem sie nieswiadomie - zasysajac pewien album utwory ich zostaly mi dorzucone i chwala za to bo niekore sa genialne. Mimo za na Wikipedii ani slowa o nich nie znalazlem, oto ich strona jakby wlasna. Znalazlem kilka o nich slow na tej stronie. Oto obrazek z muzyka -
http://www.youtube.com/watch?v=RBD3IcCfsus

12. Them crooked vultures - Bandoliers.
Raz jeszcze nowe trio sepich wyjadaczy -
obrazek.

13. Kasabian - Underdog.
Uznany juz
zespol z Angli z pochodzacym mi utworkiem - teledysk. Glupio mi to mowic ale bardzo podobny ma on poczatek do utworu Let Me Entertain You, ktory to z kolei bardzo ma podobny poczatek i styl do Sympathy for the Devil - podobnienstwa sie zdazaja.

14. Barton Fink - Gimme Some More
Na zakonczenie jeszcze jeden utworek zespolu, pochodzacego prawdopodobnie z Kanady - obrazek.

wtorek, 11 stycznia 2011
Inne (Duńskie) spojrzenia
Sobota 10/07/17.  Adam's Apples (2005)
Adam zostal zwolniony z wiezienia warunkowo - jako objety programem resocjalizacyjnym  ma spedzic przydzielony mu czas kilku miesiecy w prowadzonym przez pastora Ivana opactwie. Adam jest neofaszysta. Gardzi biblią, wiesza obrazek wodza. Ivan zaś cierpliwie czeka aż tamten zmieni swoje podejście, gdyż głęboko wierzy w dobro zawarte w każdym bez wyjątku człowieku. Zadanie Adam sobie sam wybiera – ma upiec placek z jabłkami z owoców jabłonki  rosnącej w przykościelnym ogrodzie; nic prostrzego. Jak upiecze placek będzie wolnym człowiekiem. W trakcie jego zamieszkiwania koło kaplicy będą się powoli przydażać wszystkim tam zamieszkałym "przelożenia" charakteru. Adam tak samo wplynie na Ivana jak Ivan na Adama. Adam to przecież zaciekły neofaszysta a zaś Ivan okazuje się czlowiekiem z dziwnym syndromem zaprzeczania rzeczywistości. Życie Ivana bardzo się jakby odnosi do życia Hioba – usłane jest samymi nieszczesciami, on jednak nie widzi ich i przekłada na pomyślności, do której przyczynia się niezaprzeczalnie sam Bóg. Każdym przetłumaczaniem zła na dobro zmienia rzeczywistość, zaprzecza jej mydląc sobie i innym oczy, innym którzy go jeszcze nie znają. Przez swoja chorobe jest wzorowym chrześcijaninem nadstawiającym uparcie drugi policzek. Spotkanie z Adamem, człowiekiem realnym, neofaszystom jest jak zderzenie motyla z młotkiem, ale czy napewno?

Wtorek 10/08/24. Dark Horse (2005)
(czyli Zakochani widzą słonie) Jest to film Dagura Kari, znanego z rewelacyjnego Noi Albinoi. Dark horse opowiada historię Daniela, który żyje dosłownie z dnia na dzień, skobiąc z portfela na kroplę benzyny. Mieszka w Kopenhadze i zajmuje się muralami – laurkami zamawianymi przez zakochanych a umieszczanymi przed oknami wybranek. Pewnego dnia Daniel poznaje Franz, dziewczynę z piekarni. Niestety ku jej sercu zdobyciu rozrysowuje bardzo szczegółowe plany jego najbliższy (i może jedyny) jego przyjaciel Morfar. On z kolei przygotowuje się z manią zapaleńca na egzamin sędziego i nie zgadza się z opinią jakoby jego tusza mogłaby mu w tym jakkolwiek przeszkodzić. Dodatkowo Morfar (w odróżnieniu od swego równie prawdopodobnie jedynego przyjaciela) ma stały dochód – pracuje w klinice zajmującej się obcerwacją osób cierpiących na zaburzenia snu. Tamże udaje się Daniel, gdyż bycie przedmiotem badań wiąże się z potrzebnym mu obecnie zarobkiem.

Niedziela 30/05/10. Direktoren for det hele (2006)
(czyli Dyrektor wszystkich). Lars lubi zaskakiwać. Ironicznie spogląda zza kamery kręcąc dramaty. Bawi się, przeprowadza doświadczenia na ludzkich emocjach. Tym razem stworzył komedię – oczywiście nie przestał być Larsem. Komedia ta, przeplatana komentarzami reżysera, staje się ironicznym dramatem. Jest lekka, ale równie silnie rozszczepia tkanki ludzkich „prawd” o sobie samym, czyniąc grające w tej komedii  postacie, im bardziej dramatyczne tym bardziej nieświadome swojej śmieszności. Film przedstawia historię małej firmy komputerowej, której kierowniczy przedstawiciel wynajmuje aktora, by ten zagrał rolę prawdziwego szefa. Kierując nim, mógłby on zdjąć z siebie brzemie pewnych czynów wymagających zimnokrwistego zachowania, którego on (prawdziwy, acz nie przyznający się do tego szef), wobec bliskiej, przyjacielskiej formy jaką stworzył, nie mógłby dosłownie wykreować. Tak oto aktor, nic nie wiedząc o firmie, mało wiedząc o sytuacji improwizuje, nieświadomie mając na sobie bagaż bliskiego emailowego związku z każdym z pracowników. 


14:27, czokczok , Film
Link Dodaj komentarz »
piątek, 07 stycznia 2011
Herbert George Wells „Wojna światów”
  • Cóż za pożytek z religii, jeśli kruszy się ona w obliczu nieszczęścia?
  • Widziałem ich setkami, jak z drugim śniadaniem w garści gonili jak wściekli do pociągu, aby tylko nie spóźnić się, tylko jak najwcześniej otworzyć swoje marne sklepiki i ciułać te swoje głupie groszaki. Widziałem, jak potem gonili do domu, żeby się tylko nie spóźnić na obiad i, broń Boże, nie jeść chłodnej zupy; jak siedzieli wieczorami w domu ze strachu przed bandytami; jak szli do łóżek ze swoimi żonami, nie dlatego, że je kochali, ale dlatego, że było to wygodne i nie komplikowało ich nędznej wegetacji. W powszednie dni ubezpieczali się ze strachu przed jakimś wypadkiem na tym świecie, a w niedziele – ze strachu przed życiem pozagrobowym.
  • ... śmierć wcale nie jest taka znów straszna; tylko tchórze tak ją sobie wyobrażają.
vol 35 - Shake
Oto składanka utworów nie najnowszych ale ugrupowanych w czasem powolny, czasem szybki i synkopowany pląs.

01. Bat for lashes - the Wizard.
Z pierwszego ich albumu utwór bardzo magiczny. Na żywo ze studia.

02. Fiona Apple - Paper Bag.
Fiona z albumu drugiego zmysłowo przemyka tanecznie, pląsa melodycznie - teledysk.

03. MGMT - Hot Love Drama.
Tym razem chłopaki, przemielają dzwięki punktowo. Z obrazkami.

04. Hot Chip - (Just Like We) Breakdown.
Lekko przesuwamy się do elektropopu, ale znowu plumkając i zaraz zasuwając w półobrocie - obrazek.

05. Pati Yang - Pretty fin.
Nasza, polska, z jeszcze większym udziwnieniem dzwiękowym, ale lekko bardziej rytmicznie - obrazek.

06. Kylie Minogue - Red Blooded Woman.
Mimo, że bynajmniej nie jestem jej fanem, to jednak ten utwór dopasował mi się jakoś do uformowanego tonu - teledysk.

07. Vanessa Paradis - Emmenez-Moi.
By się oczyścić od elektropopu, trochę żywych intsrumentów. Oto Vanessa o aksamitno drapieżnym głosie - obrazki

08. Adele - My Same.
Podtrzymując naturalniejsze brzmienie, głos genialny nas pobuja - obrazki.

09. The Ting Tings - We Started Nothing.
Zwiększam w prostocie swej konkretne tępo - obrazki.

10. La Roux - I'm Not Your Toy.
Lekko do elektro wracam, do zimnej, bez okucha uśmiechu (rzadko kiedy ktoś tak dobrze wpadnie w ton obecnych czasów) - teledysk.

11. Living the Life of a Dreamer - Alice Russell.
I znowu klasycznie, czyli czysto soulowa Alice - obrazek.

12. Lamb - here.
Lekko rozpędzając się w zamgelnia, lekko oplątując się wzajemnie - obrazek.

13. Miss Platnum - Give Me The Food.
Agresywnie, ale w pełni naturalnej świadomości całej siebie, rumuńska artystka w odpowiedzi na Britney, artystkę z Teksasu -teledysk.

14. Yeah Yeah Yeahs - Shame and Fortune.
Oto więcej prądu i prostoty muzycznej - obrazek

15. Lady sovereign - Bang bang
I na sam koniec, i nie będę się tego wstydził, troche dresiarskiego rapu z Angli - obrazki