Kategorie: Wszystkie | Dawno przeczytane | Film | Notki | Składanki | Wycieczki
RSS
piątek, 26 marca 2010
Vol 22 by adrenalina nosiła

01 The BPA - Jumps the fence feat. Connan Mockasin.
Jest to projekt Normana Cooka, aka Fatboy Slima. Nagrał on w kolaboracji z wieloma uznanymi artystami płyte - I Think We're Gonna Need a Bigger Boat. Oto jeden z utworów, obrazek z udziałem niecodziennego artysty Connan'a Mockasin'a.

02 Lady Sovereign - Public warning.
Kryjąca się pod tym pseudonimem
Louise Amanda Harman jest brytyjską rapperką, a tego rodzaju twórców w wydaniu żeńskim jest bardzo niewiel. Nagrała już dwa albumy. Oto tytułowy utwór z jej pierwszego albumu. Oto teledysk ze słowami, gdzie łamańce ona zręcznie uprawia. Przykłady: Betty bough a bit of butter, Peter Piper picked a peck of pickled peppers, She sold sea shells on the sea shore.

03 Ebony Bones - The Muzik.
Ebony Thomas to bardzo samodzielna piosenkarka i producentka brytjska. Ma na razie jeden album na swoim koncie, Bone of My Bones (2009). Oto jeden z jej utworów.

04 Yeah Yeah Yeahs - Zero.
Jak kiedyś już wspomniałem,
jest to alternatywny zespół z Nowego Yorku. Mają trzy albumy na swoim koncie. Wokalistka Karen Lee Orzolek urodziła się w Południowej Korei z ojca Polaka i matki Koreanki. Oto pierwszy utwór z ich ostatniego albumu, It's Blitz!, pod tytułem Zero.

05 The Dead Weather - Hang You From the Heavens.
Utworzony został w Nashville, a złożony przede wszystkim z Alison (The Kills) oraz Jacka (White Stripes). Ledwo nagrali jedną plyte Horehound, a już nowa, Sea of Cowards zerka zza winkla i będzie wydana 7 Maja. Oto teledysk do jednego z ich utworów.

06 Gogol Bordello - Occurrence On The Border. 
Oto wielki
Gogoll Bordello założony w Nowym Yorku przez emigrantów ze wschodniej Europy. Z albumu Multi Kontra Culti vs. Irony, utwór drugi. Znalazł się on również na stworzonej przez nich ścieżce dźwiękowej do filmu Wristcutters: A Love Story.

07 The Dresden Dolls - Girl Anachronism.
Jest to nadzwyczaj ostry i malowniczy jednocześnie muzyczny duet z Masachusetrs. Sami wymyślili rodzaj muzyki jaki grają by uniknąć bezkompromisowych sztywnych szufladek. Ich muzykę nazywają punkowym kabaretem. Nazwa ich zespołu jest połączeniem bombardowania Drezna z kruchością porcelanowych laleczek tam produkowanych. Z ich debiutanckiego albumu genilany teledysk.

08 Foals - Balloons.
Zespół ten niezwyczajny, plątaninę dźwięków w uszy wciskający, pochodzi z Oksfordu. Z płyty Antidotes utwór szósty. Teledysk.

09 Ebony Bones - Dont Fart On My Heart.
Jeszcze jeden, czyli już 
drugi, utworek ciekawy tej artystki.

10 Lady Sovereign - Jigsaw.
Tym razem z drugiego albumu, ale również utwór tytułowy, 
z obrazkiem.

11 Ebony Bones - We Know All About You.
Po raz ostatni Ebony w innym utworze, na
żywo z Katowic, oraz z obrazkiem, w wersji płytowej.

12 The Prodigy - Colours.
Oto znana i niegdyś rewolucyjna grupa. Niegdyś, bo wiele zapowiadały ich wczesne płyty, a najbardziej się to rozmyło na płycie ostatniej, Invaders Must Die - w miarę zjadliwy
utwór czwarty.

13 The Dead Weather - Treat Me Like Your Mother.
Raz jeszcze z debiutanckiej płyty (ale tylko w tym składzie, bo z wielu zespołów poszczególni członkowie się wywodzą) oczyszczający
utwór piąty.

14 Foals - Cassius.
Z zakończenie, jeszcze jeden plumkający lekko punkowy
utwór z ich debiutanckiej płyty.

środa, 24 marca 2010
Kino Rosyjskie

Niedziela 09/11/09. Duch (2008)
Anton, niegdyś popularny pisarz, otrzymuje dziwną propozycję. Zasłynął kiedyś z serri książek o płatnym zabójcy, któremu nadał imię Duch. Postać oparta miała być na rzeczywistym zabójcy, który kiedyś ścigany przez policję podobno rozpłynął się w powietrzu. Bohater Antona charakteryzuje się tym samym właśnie – nikt go nie widział, policja go nigdy nie złapała, jest nieuchwytny i niewidzialny. Tak oto pewnego dnia, w okresie upadku popularności książek Antona, w czasie jego pustki i zupełnego braku natchnienia, otóż pewnego dnia, zagadkowy mężczyzna, któremu jako jednemu z nielicznych właśnie podpisał swoją najnowszą książkę, zaraz po wyjściu z księgarni morduje pasażera obrzydliwie ekskluzywnej limuzyny. Ów mężczyzna, płatny morderca, z powodu znudzenia swoim zajęciem, postanawia napisać książkę używając talentu owego pisarza. Opisuje mu życie swoje na tyle, na ile jest to potrzebne w procesie budowania charakteru bohatera. Jednak by Anton bardziej się utożsamił z opisywaną postacią, tajemniczy mężczyzna pomaga mu poczuć, jak to jest otrzymać prawdziwe zlecenie, jakim jest uczuciem planowanie oraz wykonanie zabójstwa.

Sobota 21/11/09. My iz budushchego (2008)
Grupa łowców pamiątek z drugiej wojny światowej, parające się wyszukiwaniem na zlecenie odpowiednich przedmiotów wojennych, wpada w niespodziewaną pętlę czasową. Odkupując  schron, w którym to, wśród dobrze zachowanej broni i wszelkich asortymentów wojskowych, znajdują całkiem dobrze zachowane dokumenty żołnierzy. Zdjęcia poległych wydają się im niepokojąco podobne do niech samych. Ich wcześniejsza lekkość z jaką traktowali wojnę przemienia się w śmiertelną powagę. Otóż dziwnym zrządzeniem losu przenoszą się w czas wojny. Film mówi o poczuciu czym była wojna, co ludzie tak jak oni młodzi w tym czasie, czym był faszyzm, z którego jeden z nich się utożsamia. Budzi to poczucie innych wartości, czegoś głębszego i z tej perspektywy rzeczywistość inną zacznie się wydawać i nastąpi rozwijające przewartościowanie.

Niedziela 17/01/10. Kin-Dza-Dza (1986)
Bardzo interesująco absurdalna historia o międzygalaktycznej podróży. Przypomina to humorystyczne historie Stanisława Lema, lub też niepokojąco absurdalne opowiadania P K Dick’a. Wowa  i Gedowan, poznani przypadkowo, nieświadomi absurdalnego niebezpieczeństwa, pomagają pewnemu przyodzianemu w łachy bosemu osobnikowi, gdy ten pyta się ich o numer ich planety, dokładnie położenie we wszechświecie. W mgnieniu oka zostają przeniesieni na nieznaną im pustynię. Tymczasowo stwierdzają, że musi to być pustynia Kara-kum w Turkmenistanie.  I tak ruszają, Wowa w płaszczu w jakim po makaron i chleb do sklepu żona go wysłała, Gedowan ze skrzypcami zapominalskiego profesora i torbą z butelką octu i ziołami kindza (koriander po gruzińsku). Spotykają miejscowych, których zachowanie jak i język zupełnie zbijają ich z tropu. Gdy w końcu udaje im się porozumieć, okazuje się, że znajdują się na planecie Pliuk w jakiejś odległej galaktyce Kin-dza-dza. Zamieszkują ją rodowici Czatlanie i przyjezdni z wymarłej planety Pacaki. Najważniejszą rzeczą na tej planecie okazuje się okazywanie szacunku osobnikom na wyższym poziomie społecznym , oraz okazywanie bezwarunkowego respektu Ecilopsom (policja wspak). Planeta ta jest na bardzo wysokim poziomie rozwoju technicznego,  przy jednoczesnym zatrzymaniu rozwoju społeczno-etycznego. Jako że potrafią się porozumiewać telepatycznie, jedynymi słowami jakie wypowiadają jest kju, które jest miescowym przekleństwem, oraz ku, które zastępuje im wszystkie pozostałe słowa. Z łatwością potrafią stworzyć maszynkę do podróży między galaktycznych, czasoprzestrzennych, ale największym ich bogactwem stanowią bardzo rzadko spotykane zapałki. Cała planeta wygląda jak pustynia, gdyż całą znajdującą się tam wodę przetworzono tam na paliwo, i aby uzyskać wodę, odpowiednimi metodami przywraca się ją z paliwa. W takiej ot chorej sytuacji znaleźli się Wowa i Gedowan, którzy jakimkolwiek możliwym sposobem muszą zdobyć tranklukator, specjalne urządzenie, które przeniesie ich do ich układu planetarnego. Zadanie to jest trudne, gdyż znajdują się na najniżym poziomie społecznym, na poziomie Pacaków, nad którym stoi Czetlaniec, nad którym stoi Czetlaniec w żółtych majtkach, nad którym stoi Czetlaniec w czerwonych majtkach, nad którym stoi ich ogłupiały władca PG, ze swoim osobistym Pacakiem.

17:54, czokczok , Film
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 23 marca 2010
William Shakespeare „Hamlet”
  • Nie idź jednak bracie / Za śladem owych fałszywych doradców, / Którzy nam stromą i ciernistą ścieżkę / Cnoty wskazują, a sami tymczasem / Kroczą kwiecistym szlakiem błędów , własnych / Rad niepamiętni.
  • ... pożyczkę daną / Tracim najczęściej razem z przyjacielem,
  • ... gdy krew kipi / Jak wtedy dusza hojna jest w kładzeniu / Przysiąg na usta. Nie bierz tych wybuchów / Za ogień, więcej z nich światła niż ciepła, / A i to światło gaśnie w oka mgnieniu
  • ... można / Nosić na ustach uśmiech i być łotrem.
    Więcej jest rzeczy na ziemi i na niebie, / Niż się ich śniło waszym filozofom
  • Gdybyśmy się obchodzili z każdym wedle jego zasług, któż by uniknął chłosty?
  • Być albo nie być, to wielkie pytanie / Jest li w istocie szlachetniejszą rzeczą / Znosić pociski zawistnego losu /Czy też, stawiwszy czoło morzu nędzy / Przez opór wybrnąć z niego?
  • ... potęga piękności prędzej obróci uczciwość w rajfurkę, niż wpływ uczciwości potrafi piękność na swoje kopyto przerobić.
  • ... nie dość wam jednej twarzy otrzymanej od Boga, dorabiacie sobie drugą
  • Nieraz jednak człowiek łamie to, co przedsiębierze. / Zamiar jest niewolnikiem wyłącznym pamięci.
  • Niech się drapie, kto ma liszaj; nasza skóra zdrowa
  • Niech ryczy z bólu ranny łoś, / Zwierz zdrów przebiega knieje, / Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś. / To są zwyczajne dzieje.
  • Tuczymy wszelkie istoty dla karmienia siebie, siebie zaś tuczymy dla robaków.
  • Prawdziwie wielkim być to nie wojować / O byle głupstwo bez wielkiej przyczyny / Lecz wielkomyślnie o źdźbło nawet walczyć, / Gdzie honor każe ...
  • Jak głupio w trwodze występek przesadza, / że drżąc przed zdradą sam się prawie zdradza.
  • Życie człowieka zdmuchnąć jest tyle  / Co zliczyć jeden
  • Reszta jest milczeniem.
piątek, 19 marca 2010
Vol 21 Żywiej, na wakcje by się pojechało

01 Al Di Meola and Leonid Agutin - Cosmopolitan life.
Jest to tytułowy utwór z płyty
Cosmopolitan life stworzonej przez Leonida Autgina z gościnnym udziałem Al Di Meola, znanego i wybitnego gitarzysty łączącego jazz z muzyką latynoską. Leonid jest zaś rosyjskim muzykiem i poetą, a album ten jest pierwszym anglojęzycznym albumem w jego karierze. Oto teledysk.

02 Shy FX - Shake Your Body.
Jest to drum'n'bassowy
muzyk z Londynu. Z niejaką Di nagrał ten oto utwór.

03 Kaleidoscopio - Voce me apareceu.
Jest to zespół z Meksyku. Śpiewa w nim Janaina Lima. Oto
pierwsza oraz druga wersja teledysku. Nie omieszkam zaproponować jeszcze jednej piosenki tej formacji; oto Tem Que Valer.

04 Mondo Grosso - Tree, Air and Rain on Earth
Była to grupa z Kyoto założona przez
Shinichi Osawa (acid jazz, house). Oto jeden z ich utworów, z obrazkiem.

05 Reel People ft Nathan Haines - Spiritual.
Nathan jest to jazzowy muzyk z Nowej Zelandii. Zaś Reel People klasują się w okolicach broken beat'u albo muzyki Nu Jazz. Oto wynik ich kolaboracji - obrazek.

06 Nancy Maes - Carcara.
Nancy jest amerykańską wokalistką, a piosenka ta została nagrana w 1966 roku. Muzyka z obrazkiem.

07 Roisin Murphy - Ramalama.
Roisin, wokalistka z Moloko, Irlandka z urodzenia, Angielka z zamieszkania. Oto z jej pierwszej solowej płyty, Ramalama z obrazkiem oraz na żywo.

08 Bonde do Role - Marina Gasolina.
Jest to zespół pochodzący z Brazylii, a rodzaj muzyki w jakiej tworzą zwie sie funk carioca, a wiąże się on nie tyle z muzyką, ile z miejscem gdzie jest wykonywany. Oto ten charakterystyczny, surowy rytm,
z obrazkiem.

09 Mousse T - Horny 98.
Mousse T, czyli Mustafa Gundogdu, to niemiecki DJ i producent. Utwór ten stworzył wraz z duetem
Hot'n'Juicy, który tworzy m.in. Emma Landford, która to z kolei sama kilka innych utworów z Mousse T współtworzyła. Oto znany Horny - teledysk.

10 Mambana - Felicidad.
Na zakończenie to duet Isabel Fructuoso i Axwella, szwedzkiego DJ'ja i producenta. Oto ich utworek -
obrazek. Inny, może bardziej znany utwór, to Pasilda, z Isabelą w zespole Afromedusa.

czwartek, 18 marca 2010
Francuzkie związki

Wtorek 24/11/09. Loulou (1980)
Tytułowy Loulou (Gerard Depardieu) żyje w światku paryskim, nie ma pracy, żyje beztrosko, z dnia na dzień. Nelly (Isabelle Hupert) poznaje go na dyskotece i w chwili, gdy już ma dość swojego partnera, gdy jego zazdrość, zaborczość przytłacza ją, rzuca się w ramiona nowego mężczyzny, wolnego i dzikiego Loulou. Nelly pochodzi z dużo bardziej wyedukowanego otoczenia niż Loulou i po jakimś czasie może jej to przeszkadzać. Lewituje między byłym a obecnym partnerem, częściej jednak wybierając ogień. Z prostoty w jakiej zaczyna żyć, ciężko się jednak wyrwać, ze światka znajomości upadłych, ludzi na bakier z prawem, niby naturalnych, ale przesyconych niepowodzeniami, frustracjami. Choć z drugiej strony, jej były partner z bezsilności swojej w kontakcie z Nelly agresją się bronił – widać tak czynią ludzie na każdym poziomie społecznym. Nieodpowiedzialny lekkoduch Loulou woli uciekać zabawę od problemów. Ważna jest dla niego chwila, teraźniejszość i w niej tylko zawarte przyjemności. Trwać z nim można tylko chwilą.

Niedziela 10/01/10. Le mari de la coiffeuse (1990)
Ojciec młodego Antoine zapytał się go kiedyś, kim chciałby być. Antoine odpowiedział: mężem fryzjerki. Jego dziwne fascynacje, maniakalna radość czerpana z prawie codziennych wizyt salonu fryzjerskiego urodziła w nim to jedyne przepowiadające największe szczęście marzenie. W wieku dorosłym poznał i pojął za żonę fryzjerkę Mathilde. Byli nierozerwaną parą. Ona w oczekiwaniu na klientów, on w niekończącej się jej obserwacji. Świata poza sobą niepotrzebowali. Jedynie co mogłoby ich rozerwać to strach rozpłynięcia się w nicość ich uczucia. W rolę Antoine wcielił się Jean Rochefort – jego taniec do muzyki indyjskiem powala na kolana. Reżyser: Patrice Leconte.

Piątek 22/01/10. Et Dieu... créa la femme (1956)
Stworzenie takiej kobiety jak Juliete (Brigitte Bardot) zaognia mężczyzn. Jest jak iskra na stogu siana, by żyć musi płonąć, ale rozdmuchana, bezwolnie pędzi, bez opamiętania wiruje. Jueliete jest sierotą, którą się opiekuje bezdzietne, stare małżeństwo. Nie widzi sensu w ukrywaniu swoich wdzięków. Pragnie Antoine, ale ten ją gardzi. By mogła pozostać w miasteczku i nie zostać, za swoje rozhasanie, oddana do sierocińca, oświadcza się jej, skrycie zakochany, młodszy brat Antoine, anielski Michelu. Juliete stara się chronić to małżeństwo, ich miłość, nie potrafi jednak zdusić ognia w sobie. Do takich kobiet rozważny mężczyzna ostrożnie podchodzi, silny zdobywa i pozostawia, delikatny za nie życie oddaje. Juliete ma pewną samoświadomość, widzi, czuje, ale przez to, że stara się brać życie garściami, jej mimo wszystko istniejące trzeźwe spojrzenie, bywa szybko trawione jej pędem za życiem, pędem za samozniszczeniem. Film jest jakby zbiorem scenek, powiązanych znużeniem lata i nie każdemu może przypaść do gustu. Dla mnie jest to ciekawa analiza kobiety niezrozumiałą przez innych mocą porywaną.

14:10, czokczok , Film
Link Dodaj komentarz »
środa, 17 marca 2010
TWIN PEAKS

Udało mi się po raz trzeci w życiu obejrzeć cały serial "Twin Peaks", w sumie, wliczając pilot oraz dwie serie, 30 odcinków niecodzienności, rozpoczynając 1 stycznia, a kończąc 11 marca. W poniższym zestawieniu każdy obrazek odpowiada jednemu odcinkowi, 5 x 6 = 30.

00 R spod paznokcia Laury, 01 naszyjnik Laury i Jamesa, 02 Czerwony pokój, 03 Naszywka Bookhouse Boys, 04 Domino Hanka Jennigsa, 05 Ułamany chip z zegara z kukułką, 06 Krew Waldo na pączkach, 07 Emblemat One Eye Jack, 08 Zbielałe włosy Lelanda, 09 Krem z kukurydzy, 10 B spod paznokcia Ronette, 11 Orchidea Harolda, 12 Notka Audrey, 13 Pierwszy ruch szachowy Windoma Earla, 14 Wizja Sary Palmer, 15 Gra w golfa Lelanda, 16 Śmierc Lelanda / ucieczka BOBa, 17 Stypa po Lelandzie i Maddy, 18 Przygoda Jamesa, 19 Burza i powrót Majora Briggsa, 20 Znak wytopiony na szyi Majora, 21 Partia szachowa, 22 Świnska głowa w owocach podana Eckhardtowi przez Josie, 23 Przycisk stopu w windzie, 24 Znamie na łydce Pieńkowej Damy, 25 Dźwignia w Sowiej Jaskinii, 26 Tajemnicza postać księżyca, 27 Glastonberry Grove, 28 Wybory Miss Twin Peaks, 29 Wejście do Czarnej i Białej Chaty

T_ R_ E_ B_ O_ R

12:05, czokczok , Film
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 15 marca 2010
Wieniedikt Jerofiejew „Moskwa – Pietruszki”
  • Sumienie i smak to już tak dużo, że rozum staje się po prostu zbyteczny.
  • Kto, jeżeli nie my sami, ma wiedzieć jacy dobrzy jesteśmy.
  • Starość i wierność zmarszczkami gębę znaczą ...
  • Głupia natura o nic się tak bardzo nie troszczy jak o równowagę!
  • Kiedy pojawia się baba znika prawidłowość ...
  • Trzeba – powtarzam – uszanować zakamarki czyjejś duszy. Trzeba w nie patrzeć, nawet jeżeli nic w nich nie ma, nawet jeżeli jest w nich samo śmiecie – wszystko jedno, patrz i szanuj, patrz w nie i nie pluj.
  • Granica potrzebna jest po to, żeby nie pomylić narodów.
  • ... rewolucja osiąga coś pożytecznego, jeżeli dokonywa się w sercach, a nie w palcach.
  • ... człowiek szuka samotności, żeby popłakać.
  • ... czy jest bowiem na świecie coś bardziej wzniosłego aniżeli ból, którego nie da się ukoić?
  • ... śmiech u nich publiczny, a łzy zakazane!
piątek, 12 marca 2010
Vol 21 Deszczona piosenka

Z powodu zapamiętanych wielu tytułów z tematem deszczu związanych, postanowiłem uczynić składankę, z deszczem w tytule, lub z nim powiązaniem.

01 - Pray For Rain - Chinese Choppers.
Zespół pierwszy nazwę swoją deszczową posiada jedynie, ale utwór bardzo mi się z deszczem porannym skojarzył.
Pray For Rain pochodzą z San Francisco i jest to grupa specjalizująca się w muzyce filmowej. Oto ich mały utworek.

02 - Israel Kamakawiwo'Ole - Somewhere Over The Rainbow-What A Wonderful World.
Ciekawe dwóch standardów połączenie, czyż nie? A śpiewa dużego rozmiaru
Hawajczyk. Śpiewa i gra na ukulele. Oto jego umiejętne zespolenie.

Teraz nastąpią po sobie trzy utwory należące do bardziej znanych.

03 - Blind Melon - No Rain.

04 - A-ha - Crying In The Rain.

05 - Madonna - Rain.

06 - Eruption - I Can't Stand The Rain.
Eruption jest to brytyjski zespół R&B znany w latach 70tych. Oto ich teledysk.

07 - B. J. Thomas - Raindrops Keep Falling On My Head.
Bardzo pozytywny utworek. Oto dwie jego wersje, pierwsza,
całkiem zwyczajna, oraz druga: zawsze bowiem będzie mi się ten utwór z jednym filmem kojarzyć.

08 - Gene Kelly - Singing In The Rain.
Deszczowa piosenka, Gene Kelly - to były dobre czasu musicalu. Oto otwór ten w
wersji oryginalnej oraz lekko unowocześnionej w pewnej reklamie.

09 - Ella Fitzgerald - Somewhere Over the Rainbow.
Kolejny znany motyw, tym razem w wykonaniu Elli. W mojej wersji Ella tak nie sepleni, jakby ją osa w język ukąsiła. Pierwszy raz piosenka ta została wykonana w filmie The Wizard Of Oz przez
Judy Garland. Później uklasowała swoją pozycję jako znany jazzowy standard. Oto obrazek z Ellą w szeleszczącym wykonaniu.

10 - Soulsavers - kingdom of rain.
Jest to
muzyczna grupa brytyjska istniejąca od 2003 roku. Oto ich bardzo intensywny utwór.

11 - Led Zeppelin - The rain song.
Oto kolejni znani z deszczem w tytule. 
Teledysk.

12 - Tracy Chapman - Let It Rain.
Tracy
miło o deszczu.

13 - Chris Isaak - Waiting for the Rain to Fall.
Utwór ten pochodzi z albumu z 1987 roku. Nie odnalazłem go jednak w youtube ani w niczym podobnym. Ale warto usłyszeć, posłuchać.

14 - Elvis Presley - All i needed was the rain.
Elvis o deszczu bluesowo.

15 - Ray Charles - Come Rain or Come Shine.
Rewalacyjny standard w rewelacyjnym wykonaniu.
Oto Ray.

16 - Chopin - Prelude Op. 2815 in D flat major - Raindrop.
Klasyczna przerwa i piękne
preludium Chopina.

17 - Kingdom of Rain - The The & Sinead O'Connor.
Zespół
The The to dosyć zasłużony zespół brytyjski, choć nic zupełnie o nim nie słyszałem. Raz stworzył duet z Sinead i od razu przypadł mi do gustu. Oto on.

Teraz przedstawiam małe przejście - popularnie o deszczu.

18 - Roxette - Queen Of Rain.

19 - Phill Collins & Eric Clapton - I Wish It Would Rain Down.

20 - Sting - Heavy Cloud No Rain.

21 - Prince - Purple Rain.

22 - Eurythmics - Here Comes The Rain Again.

23 - Guns and Roses - November rain.

24 - Mint Royale - Singing In The Rain.
Na zakończenie kilka dodatków: inne wykonania. Oto
elektroniczna przeróbka Deszczowej Piosenki.  

25 - Aretha Franklin - Somewhere over the rainbow.

26 - Tina Turner - I Can't Stand The Rain.
Oraz pełna ognia Tina w tym samym utworze na żywo.

27 - Freemasons Feat. Siedah Garrett - Rain Down Love.
Jako że nie moge się powstrzymać by nie dodać nutki imprezki, oto trochę
dźwięku klubowego (na tym samym podeście co Daft Punk - Around The World). Jeżeli jednak to zbyt dynamiczne dla kogoś zakończenie, oto ten sam utwór w wersji dużo bardziej lżejszej.

środa, 03 marca 2010
Filmy zakrecone
Piatek 11/12/09. Rosencrantz & Guildenstern Are Dead (1990)
Rosencrantz i Guildenstern to dwóch przyjaciół Hamleta, którzy mieli pomóc w jego dojściu do zmysłów, lub/czyli do ugięcia się jego pod nowymi rządami wuja. Dwójka ta nierozerwalna pojawia się, wędrując, nie wiedząc skąd i dokąd. Znaleziona przez nich moneta zawsze spada na tą samą stronę, oni nie są wstanie przypomnieć sobie niczego starszego niż dzień dzisiejszy, niż chwila obecna i nawet nie wiedzą dokładnie, który z nich jest Rosencrantz, a który Guildenstern. Przemieszczają się w oparach paradoksów, z nicości do sztuki, do teatru, doznając niesamowitych olśnień w poszukiwaniu jakiegokolwiek sensu własnego istnienia. Są tacy jakimi ich stworzono, postaciami bez przeszłości, zawarci w dramacie i nieistniejący poza nim. Rewelacją iluzoryczną jest ten film i warto się w niego wplątać. Świetne kreacje Garego Oldmana i Tim Rotha. Dodatkowo, dygresja: Grają oni przez chwile w cudowną grą na pytania, której zasady są oto tu zawarte. Może tylko w ten sposób uda im się rozwikłać dlaczego to, a nie co innego im się przydarza.

Środa 09/08/05. Be Kind Rewind (2008)
Gdy Elroy (Danny Glover) zostawia swoją małą wypożyczalnie video pod opieką Mike’a (Mos Def), niezbyt jasno go przestrzega by pod żadnym pozorem nie pozwalał pomagać sobie Jerremu (Jack Black). Wypożyczalnia Elroya opiera się tylko i wyłącznie na kasetach video i przez to właśnie dochodzi do niecodziennego wypadku. Otóż Jerry szykując zamach na pobliską stację przepływową ulega porażeniu i przez to, nadludzkiemu namagnesowaniu się. Zauważa to niestety zbyt późno, niszcząc sobą wszystkie kasety wypożyczalni Elroya. Na szczęście szalony pomysł wpada mu do głowy. Każdy zamówiony przez klientów film Jerry i Mike nagrywają ponownie, w postaci surowego, streszczenia ze swoim oraz cudem namówionych znajomych udziałem. Powstałe w ten sposób unikalne aranżacje znanych filmowych hitów, zaczynają się cieszyć większą popularnością niż oryginały.

Sobota 09/09/05. Synecdoche, New York (2008)
Gdy emocje wychodzą za bardzo na wierzch, sen przedziera się przez jawę. Caden (Philips Seymour Hoffman) popada w niezrozumiałą pułapkę psychologiczną. Otóż on jest dyrektorem teatru. Żona go zostawia, a związki na jakie się natyka splątują jego tożsamość. Jednocześnie uważa, że traci powoli czynności fizjologiczne, które to musi stymulować; tak bardzo czuje, że umiera. Wywrócenie na zewnątrz z jednoczesnym nie wywróceniem. Starając się uporać ze związkami, ze swoim umieraniem, postanawia uczynić coś wielce karkołomnego. Tworzy teatr życia. Powstaje oto wielka instalacja miasta Nowy York w wielkim opuszczonym hangarze. Aktorzy grają samych siebie, takimi, jakimi są na zewnątrz, prywatnie, robiąc to, co robiliby w życiu poza hangarem, przekształcając delikatnie swoje życie, zgodnie z zaleceniami reżysera. Później jednak, jak pudełko zawarte w pudełku, życie aktorów grających siebie, życie poza grą, jest odgrywane przez jeszcze innych aktorów. Powstaje w ten spób stopniowe odkrywanie kolejnych den, do tego najbardziej upraszczającego, rozbijającego z wszelkich zakłóceń, pozostawiającego sedno każdego z nich. Film fenomenalny.



09:49, czokczok , Film
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 01 marca 2010
Richard Adams „Wodnikowe Wzgórze”
  • ... cierpienie, to nie jedyna rzecz, z powodu której współczuje się kochanym istotom.
  • Nic tak nie sprowadza człowieka do właściwych wymiarów jak przybycie do jakiegoś obcego i cudownego miejsca, gdzie nikt nie zauważa nawet, że ktoś się rozgląda ze zdumieniem.
  • Nie wszystkie rzeczy obce i dziwne są złe.
  • Próbujesz jeść trawę, której nie ma. Czemu nie pozwolisz jej wyrosnąć.
  • Wiele istot ludzkich twierdzi, że lubi zimę, ale tak naprawdę, to lubią uczucie zabezpieczenia się przed nią.