Kategorie: Wszystkie | Dawno przeczytane | Film | Notki | Składanki | Wycieczki
RSS
piątek, 24 kwietnia 2009
Karol Dickens „Samotnia”

Otóż ta książka była dla mnie szczegółnym wyzwaniem. Była długa i bardzo rozwlekająca się. Odczuwało się, czytając ją, delikatne mruczenie, ale gdybym nie był sobą, to bym się nią zanudził na śmierć. Sam tytuł nie wiele ma treści pozytywnych. Jednakże wartościowa to książka i mile ją wspominam.

  • Pszczoła najprawdopodobniej lubi robić miód, bo nie robiłaby go w przeciwnym razie. Nikt jej o to nie prosi! A zatem niepotrzebnie uważa za wielką zasługę coś, co wynika z jej upodobań.
  • … ciężkie doświadczenie własnego życia zmiękczają serce wobec cudzych cierpień.
  • Ostryga starej szkoły nie do otwarcie dla nikogo.
  • … więzy z kwiatów, po które sięgacie, są bardzo kruche lub nader łatwo odmieniają się w więzy ołowiu.
  • Wszędzie tam, gdzie źle się dzieje, należy zawsze szukać u źródła kobiet. Lecz z drugiej strony one właśnie dostarczają zajęcia prawnikom.
  • … prawnicza profesja podbija ceny wokół siebie.
  • … w wodach przeglądają się mosty … .
czwartek, 23 kwietnia 2009
Zbrodnia i kara

Wtorek 09/03/24. Cassandra's Dream (2007)
Woody Allen bawi się w Dostojewskiego. Bracia Ian (Ewan McGregor) i Terry (Colin Farrell) mieszkają w Londynie. Ian pochłonięty jest chorą miłością do pięknej aktorki, Terry zaś uzależniony od hazadru. Za potrzebą finansową, o ratunek do wujka Howarda (Tom Wilkinson) z ameryki się zwracają. On zawsze ich rodzinie pomagał, a teraz cudownym zbiegiem okoliczności pojawia się po urodzinach ich matki. Wszystko wydaje się magicznie zazębiać do czasu, gdy wujek po pocieszeniu ich, wysłuchaniu obietnicy, pomocy sam wychodzi z prośbą o ich pomoc. Rodzina rodziną, pomoc pomocą, wujek nigdy o nic ich nie prosił, a zawsze pomagał im w biedzie. Prośba wujka jednak jest czymś dużo większym. Istnieje bowiem człowiek, który poważnie może mu zaszkodzić, który jest nieprzekupny, nieprzejednany. Jedynym rozwiązaniem jest, by go uciszyć na zawsze, zklikwidować, a z tym może się wujek zwrócić tylko do ludzi najbardziej zaufanych, do rodziny. Chory z miłości Ian, widzi tylko jedno rozwiązanie; muszą pomóc wujkowi by pomóc sobie. Terry nie potrafi temu sprostac. Gdy jednak w końcu stawia na szali swoje sumienie, przegrywa. Bo gdy raz się przekroczy granice, nie ma już odwrotu. Allen bardzo wyraźnie starał się pokazać historię jak ze Zbrodni i Kary, ale film ten jest tylko małymi obrazkami, szkicem bez wypełnienia. Jedynym ciekawym pomysłem było postawienie dwóch odmiennie regujących na przekroczenie granicy charakterów. Film rozpoczyna się i kończy sceną z łódką braci, o dziwnie metaforycznej nazwie, Sen Kassandry.

Wtorek 10/03/09. Lonely Hearts (2006)
Historia opartej na faktach serii zbrodni dokonanej przez parę oszustów, Marthe Beck (Salma Hayek) i Raya Fernandeza (Jared Leto). Na ich trop, na dziwne zbiegi okoliczności łączące śmierć wielu wdów, wpada detektyw Elmer (John Travolta), który do tej pory, wypełniony był jedynie depresją, niezrozumiałym przez niego samobójstwem swojej żony. Otrząsa się jednak, widząc w tych nieżyjacych kobietach klucz do zrozumienia, lub chociaż rodzaju odkupienia jakie może złożyć. Ray poznawał wdowy za pomocą gazetowej rubryki klubu zlamanych serc. Korespondował z nimi żarliwie, by na końcu się spotkać i dokładnie dopracowanym planem, doprowadzić je do przepisania na niego całego ich majątku. Oszustwo jakich wiele. Jednak gdy poznaje Marthe, gdy dostrzegają w sobie prawdziwe ja, zaczynają pracować razem, on jako przyszły pan młody zakochany we wdówce, a ona jako jego siostra, pomagająca mu dopracować realizm sytuacji. Bywa, że niektóre zbrodnie nigdy nie pozostaną wykryte. W tym zaś przypadku, między kochankami mordercami pojawia się mała rysa, pęknięcie, słabość, która może doprowadzić tylko do jednego, do kary. Historię tą wyreżyserował Todd Robinson. Jest to też druga ekranizacja prawdziwej historii o tej interesujacej parze zabojców; pierwszą stworzono w 1970, The Honeymoon Killers. Ona to jednak wierniej przedstawiła tą parę, dodając Marcie Beck tyle kilogramów ile jej się należało. W obecnej zaś ekranizacji Salma nie będąc może szczupłą, bynajmniej nie waży 100kg. Todd Robinson jest również twórcą dokumentu Amargosa (2000) o artystce o imieniu Marta Becket. Może mordercza Marta już dużo wczesniej go prześladowała?
 
Czy ktokolwiek kochał cię tak bardzo, by zabić lub zginąć dla ciebie?

Piatek 06/03/09. Transsiberian (2008)
Młode amerykańskie małżeństwo, Roy (Woody Harrelson) i Jessie (Emily Mortimer), po ofiarnej wizycie w Chinach postanawiają wrócić do domu koleją transsyberyjską. Poznają tam ciekawą parę, hiszpana Carlosa i Abby. Wyszystko w tej sławnej kolei kipi dobrą komitywą, historiami oblewanymi suto wódką. Tłoczno, parno, ale swojsko, blisko i szczerze. Carlos jest starszy od Abby i oboje nie wydają się być parą na całe życie; jakby tylko jeden niedaleki cel ich powiązał. W oczach Carlosa jest wiele dzikości. Podobną dzikość zawiera w sobie Jessie, której życie, odkąd poznała kochającego Roya, niepokojąco bardzo się uspokoiło. Roy jest typowym amerykańskim optymistą, fascynatem, nie dotykającym jednak niebezpieczeństw. Przez przypadek, na jednym z postojów tak się zatapia on w różnorodności kolei, że zostaje gdy kolej odjeżdża. Prowadzi to do dziwnych zmian w Jessie. Pozostała trójka wysiada na następnej stacji, by poczekać na jej męża. Jessie w tym czasie, gdy już wie, że mąż wraca bezpieczenie następnym pociągiem, odbywa wycieczkę do ukrytego w gęstwinach, zatopionego w śniegu uroczego kościółka. Uwielbia fotografować i przez to, że czyni to tak cudownie, Carlos prowadzi ją tam, po to tylko, nie tylko by dać jej szanse uwiecznienia piękna. Chce odkryć przed nią, że nie jest taką, na jaką postanowiła być. Pojawia się czyn nieodwracalny, którego zadościuczynienie, wyrzuty sumienia, byłyby w stanie zaprzepaścić szczęście bohaterów. Czy łatwym jest chować w sobie rysę? Szczerze, to film jest ciekawy, przede wszystkim przez klimat syberyjski, koleję i trochę przed dylematy głównych bohaterów. Jest jednak miejscami przesadzony, przegięty i przez to może się wydać śmieszny w swym dramatyźmie.

Zabijając wszystkie moje demony, możesz również i anioły uśmiercić

Środa 09/03/11. In Bruges (2008)
Ten film zasługuje na wielkie zapamiętanie, na ustanowienie swojego miejsca w historii kina. Wydaje mi się, że ktoś, za 30 lat, będzie mile zaskoczony odkrywając tak dobre kino początku wieku. Ray (Colin Farrell) i Ken (Brendan Gleeson) to płatni zabójcy pracujący dla nieprzejednanego Harrego Watersa (Ralph Fiennes). Ray to chłopak bez szkoły można by rzec. Jedynym jego sukcesem jest jego umiejętność. Ken czyta książki, interesuje się sztuką. Ray przy ostatniej robocie popełnia czyn karygodny, przez nieprzewidziany wypadek; przypadkiem zabija chłopca. Harry wysyła obu do Brugii, na czas jakiś, aż wszystko przycichnie. Mają czekać na jego telefon, a w między czasie podziwiać piękne belgijskie miasteczko. Ken zaciąga Raya w różne zakątki, stara się pokazać mu piękno. Ray zaś nic w tym nie widzi, prócz starych i szarych murów. Dla niego to piekło być i żyć w takiej dziurze. Zakochuje się jednak w dziewczynie i od tego momentu piękny czas odsuwa go od ostatniego wypadku. Niestety jednak, nie jest on w stanie pozbierać się. Zabił dziecko i odtego momentu nie jest w stanie żyć normalnie. Chce ze sobą skończyć. W tym momencie Ken dowiaduje się o prawdziwym powodzie pobytu. Harry chciał, by przed śmiercią Ray przechadzając się po bajecznym miasteczku, poczuł się jak w raju. Skąd miał widzieć, że to dla niego dziura zabita deskami. Wyrok ma wykonać jego przyjaciel po fachu, Ken. Piękny dramat, gdy kumpel musi sprzątnąć kumpla, gdy ten drugi i tak chce skończyć z sobą, pomimo, że miłość się pojawią w jego duszy pełnej zgryzot. Film o zasadach, miłości i odkupieniu, o piekle. Czym należy się kierować, zasadami czy rozdarciem duszy?

16:23, czokczok , Film
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 12 kwietnia 2009
Wesołego Odrodzenia!!!
10:37, czokczok , Notki
Link Dodaj komentarz »