Kategorie: Wszystkie | Dawno przeczytane | Film | Notki | Składanki | Wycieczki
RSS
środa, 19 maja 2010
Jerome David Salinger „Buszujący w zbożu”
  • Ludziom zawsze się zdaje, że wiedzą całą prawdę.
  • Dopiero wtedy wiem, że mnie książka naprawdę zachwyciła, jeżeli po przeczytaniu myślę o jej autorze, że chciałbym z nim się zaprzyjaźnić i móc po prostu telefonować do niego, ile razy przyjdzie mi ochota.
  • Żaden kretyn ścierpieć nie może, kiedy się go nazywa kretynem.
  • Z matkami tak zawsze, każdą najlepiej zabawisz wychwalając jej synala, że to as nad asami.
  • Tak właśnie bywa z dziewczętami. Wystarczy, że któraś umie coś robić z wdziękiem, a choćby nie była ładna, choćby nawet była głupawa – zakochujesz się czy coś w tym rodzaju, i już sam nie wiesz, co się z tobą dzieje.
  • -  „ ...ciało kobiety jest jak skrzypce i trzeba być wielkim mistrzem, żeby pięknie grać.” – monsieur Blanchard.
  • Z dziewczynami to właśnie jest najgorsze, że jeśli im się chłopak podoba, może być bęcwałem nie z tej ziemi, one będą rozczulały nad jego kompleksem niższości. A jeśli im się nie podoba, niechby był najprzyzwoitszym chłopcem na świecie, niechby miał naprawdę cholerny kompleks niższości - powiedzą, że jest zarozumiały. I to się sprawdza nawet z najinteligentniejszymi dziewczynami.
  • Intelektualiści lubią inteligentną rozmowę tylko pod tym warunkiem, że sami nią drygują.
  • Wystarczy pleść jakieś głupstwa, których nikt nie może zrozumieć, a ludzie zrobią wszystko, czego od nich zażądasz.
  • ... często człowiek sobie nie zdaje sprawy, co go najbardziej interesuje, dopóki nie zacznie mówić o czymś innym, mniej interesującym.
  • Że też ludzie zwykle rozpalają się do dyskusji właśnie wtedy, kiedy ty nie masz na nią najmniejszej ochoty.
  • „Dla człowieka niedojrzałego znamienne jest, że pragnie on wzniośle umrzeć za jakąś sprawę; dla dojrzałego natomiast - że pragnie skromnie dla niej żyć.” Stekel.
  • Dziwna rzecz. Lepiej nigdy nikomu nic nie opowiadajcie. Bo jak opowiecie - zaczniecie tęsknić.
wtorek, 18 maja 2010
O kosmosie
Piątek 13/11/09. The Dish (2000)
Film opowiada historię, jak to położone na owczym polu australijskie obserwatorium z miasta Parkes zostało użyte do rejestrowania pierwszych kroków człowieka na Księżycu, podczas misji Apollo 11 w roku 1969. Cliff (Sam Neill), Mitch oraz Glenn, australijska obsługa radioteleskopu oraz Al, reprezentant NASA, mieli utrzymywać stały kontakt radiowy. Ich zadaniem było nie stracić pozycji Apollo 11, po to by na samym końcu stać się stacją transmisyjną legendarnego moon walk. Równocześnie sygnał ten miał być śledzony przez stację trankingową Honeysuckle Creek
położoną koło miasta Canberra. Naszym bohaterom przydarzyły się jednak niespodziewane wypadki, zaczynając od całkowitego stracenia zasilania, które prowadzi do utraty sygnału – jedynym ratunkiem okaże się wtedy ręczne przeliczenie trajektorii, trasy Apollo 11, szukanie go prawie po omacku. Film oparty jest w części na faktach autentycznych.

Sobota 27/02/10. The Wild Blue Yonder (2005)
W podziemiach twórczych, z dala od najbardziej zarabiających twórców, powstają genialne pomysły i koncepcje i te, które okażą się „opłacalne”, przebijają się na powierzchnię zwaną sferą przemysłu twórczego i przemieniają się w kasowe i w proste w zrozumieniu twory - produkt. Na szczęście z tej esencji pomysłów i koncepcji powstają twory docelowe, zamierzone i chciane pełnym sercem przez twórcę, których wyróżnikiem nie jest opłacalność, ale czystość. Oto jeden z takich wolnych od popytu tworów, film wolnego Herzoga. Otóż film jego jest zwartą w formie dokumentalnej opowieścią o poszukiwaniu przez ludzkość nowych miejsc rozwoju w kosmosie, nowych źródeł energii,miejsca gdzie cała ludzkość mogłaby się przenieść by uratować walący się ku upadkowi ziemski ekosystem. Narrację zaś prowadzi przedstawiciel obcej, pozaziemskiej rasy, który uciekając ze swojej umierającej gwiazdy, starał się osiedlić na Ziemi. Opisuję tą wędrówkę ludzkości, ich odkrycia, pomysły, pokazując pewną analogię do doświadczeń jego rasy, której tego rodzaju ratunek się nie powiódł. Została ich bowiem tylko garstka, która plącze się wśród ludzkości starając się bezinteresownie naprowadzić ludzkość na właściwą drogą i odwieść od popełnionych przez ich bardzo starą rasę błędów.

Czwartek 08/04/10. Moon (2009)
Astronauta Sam Bell (Sam Rockwell) kończy swój trzyletni kontrakt, obsługę księżycowej stacji, dostarczając Ziemi Helium 3, produkt pozwalający na jej walkę z problemem bliskiej utraty źródeł energii. Jego jedynym towarzyszem jest komputer/robot GERTY (Kevin Spacey). Dodatkowo ma ograniczony kontakt z Ziemią – może tylko wysyłać oraz otrzymywać wiadomości video; rozmowa na żywo okazuje się zupełnie niemożliwa. W tych ostatnich dniach Sam zaczyna podupadać na zdrowiu, doznaje dziwnych halucynacji. Gdy dokonuje rutynowego objazdu stacji, dostrzega kogoś, doskonale wiedząc, że jest przecież jedyną żywą istotą na Księżycu. Doprowadza to do poważnej kolizji z księżycową zgrabiarką (służącą do pobierania surowca Helium 3). Budzi się w ambulatorium, pod bacznym okiem GERTY’ego. Po dokonaniu rutynowych testów sprawności Sam decyduje się samowolnie opuścić łóżko – niezauważony przez GERTY’ego przyłapuje go na niemożliwej podobno rozmowie na żywo z dyrekcją firmy. Nakazuje ona ograniczenie wypadów Sama poza bazę i pozostawienie go pod baczną obserwacją, aż do przybycia ekipy naprawczej. Zaniepokojony Sam, kierowany podejrzliwością stawia na swoim i opuszcza bazę, by naocznie sprawdzić miejsce wypadku. Zaskoczony odnajduje w zniszczonym pojeździe ciało, które się okazuje się jego własnym klonem, a może to on jest klonem tego ciała. Reżyserem tego filmu jest Duncan Jones.
14:35, czokczok , Film
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 maja 2010
vol 25 jeszcze spokojniej

01 Hot Chip - Colours.
Oto podwodnej głowy teledysk w wykonaniu brytyjskiego zespołu elektropopowego
Hot Chip. Przedstawiam go po to, by dodać kolorów do nastepujących po niej piosenek.

02 Yeasayer - Sunrise.
Ten zespół z Brooklynu naprawdę mnie zaskakuje w ich splątanej kompozycji. Nie wszystkie ich utwory są jak ten aż tak genialne, ale jak na debiutancką plyte na bardzo oryginalnym poziomie. Oto słoneczko na żywo i z płyty.

03 Lou Rhodes - Greatness in a speck of dust.
Kiedys znana z legendarnego juz zespolu Lamb,
Lou z drugiej plyty solowej przedstawia utwór o tym, że bije od nas blask, który szukamy wokoło. Wersja z obrazkiem.

04 A Fine Frenzy - Think of You.
Amerykanska piosenkarka
Alison Sudol ze swej debiutanckiej płyty w piosence siódmej opisuje uczucia swoje skierowane konkretnie i nie jest to za słodkie; mam takie wrażenie. Multimedialna prezentacja z tekstem.

Teraz czas na dwa utwory, które bardzo mi przypomniały ścieżkę dzwiekowa bardzo szczegolnego filmu,  Merry Christmas, Mr. Lawrence.

05 Florence And The Machine - Blinding.
Jako pierwsza,
Florence Welch, szalona, chcąca sięgnąć wzrokiem dalej niż inni, nawet w okolice śmierci, czyniąc to poprzez sen. Wesja z obrazkiem.

06 La Roux - Cover My Eyes.
Zaraz po niej blado ruda
Elly, która umiera coraz bardziej i w odczuleniu śpiewa o tym co było. Obrazek.

07 Let Us Be Loving - Alice Russell.
Brytyjska piosenkarka soulowa
Alice w kolyszacej piosence z jej najnowszego, juz dwuletniego albumu Pot Of Gold. Stoją i śpiewają, ale wideo jest a muzyka buja.

Schodząc w atmosferę depresyją, aż do samobójczego brzmienia.

08 Artie Shaw - Gloomy Sunday.
Piosenka ta została napisana do wiersza napisanego w 1933 przez węgierskiego poetę Rezso Seress. Napisał ją pod wpływem zerwania zaręczyn przez swoją narzeczona; ponad 30 lat później zabił się skacząc z okna swojego domu (w 1968 r). Piosenka ta nosiła miano Węgierskiej piosenki samobójczej, gdyż zgodnie z tym co ptaszki świerkają, po jej wysłuchaniu ludzie byli skłonni skakać z mostu. Tekst jej zmieniono, przetłumaczono na angielski i w tej formie zyskała ona sławę będąc śpiewana przez wiele znakomitości. Ta wersja pochodząca z filmu Wristcutters: A Love Story, została nagrana w 1940 roku przez klarnecistę Artie Shaw'a oraz piosenkarkę Pauline Byrne. Oto wideo zapowiadające powyższy film.

09 Mushman - Brennan's Theme.
Ta z kolei muzyczka pochodzi również ze ścieżki dzwiękowej wyżej wspomnianego filmu.
Zespół ten współtworzy z Davidem Fetzerem grający w tym filmie rolę główną Patrick Fugit. Oto przyjemna muzyczka z obrazkami.

10 Miss Platnum - Sinking Boat.
By jeszcze niżej się "zanużyć", dna samego dotknąć, oto Sinking Boat, utwór z drugiej płyty Miss Platnum.
Ruth Maria Renner, bo tak brzmi jej prawdziwe imie, to rumuńsko niemiecka piosenkarka, która zupełnie się nie wstydzi swojej tuszy i pięknie ją przedstawia (wspominając, by ją dosłownie karmić z miłości). Oto muzyka z obrazkami.

11 Damien Rice - Eskimo.
Na powolne zakańczanie,
Damien z Irlandii opowie o poszukiwaniu i punkcie odniesienia. Muzyka z obrazkiem.

12 Priscilla Ahn - Dream.
Na koniec
Priscilla z Kaliforni, opowie o życiu, o dążeniach. Teledysk na dobranoc. 

wtorek, 11 maja 2010
Wymykanie się polskim normom
Wtorek 06/04/10. Nieruchomy poruszyciel (2008)
Jeżeli film nie pozostawia obojętnym, jeżeli ciężkim jest przewidzieć następujące po sobie sceny, taki film nie jest złym filmem, nie powinien być nazwany knotem. Nieruchomy Poruszyciel to film przede wszystkim bardzo barwny, obrazowy, estetyczny wizualnie. Oczywiście, posługuje się wizjami zakrzywionymi, bo wypływającymi wprost z umysłów bohaterów, z ich żądz i namiętności, czyli bardzo intensywnym językiem. Historia na poziomie rzeczywistym jest całkiem prosta: opowiada o Teresie (Marieta Żukowska), która nie widząc innej drogi poddaje się przemocy mężczyzn. Nie jest jednak taką osobą jaką oni z niej czynią. Wywołuje swoim sposobem bycia niepowstrzymywalną namiętność u Generała (Jan Frycz), dyrektora huty szkła, dowódcy ochotniczej straży pożarnej, a czyni to przewrót w nim samym i staje się on człowiekiem żądnym władzy, niszczącym upokorzeniem każdego, kto na jego drodze stanie. Szaleństwo to trwa dwa lata, podczas których regularnie kilka razy w miesiącu „wykorzystuje” on seksualnie Teresę, a często w tych "spotkaniach" towarzyszy mu cała czwórka straży ochotniczej, stado psów którą dowodzi. Teresa poddaje się temu by utrzymać swoja prace w hucie szkła - władzę ma kto klamkę trzyma. Nawet naiwnie czysty mężczyzna, który w jej życiu się pojawia nie jest jej w stanie pomóc - to co się odbywa przekracza jego proste pojmowanie. Teresy łoże otoczone jest wyblakłą czerwoną zasłoną - z zewnętrznej jej strony wisi przywiązana figurka żyrafy. Żyrafa to ssak o największym sercu. Można by z tego wnosić, że Teresa jest gotowa znosić wszelkiego rodzaju upokorzenia, potrafi stać się filtrem przemocy wypływającej z mężczyzn, niestety wprowadzając ja tylko w błędne koło przemocy, namiętności i upokorzeń. Film w reżyserii Łukasza Barczyka.

Czwartek 28/05/09. Idealny facet dla mojej dziewczyny (2009)
Oto film zmieszany. Wewnętrzną strukturę stanowi historia jak z filmu science-fiction. Otóż mężczyzna (Marcin Dorociński) poddaje się eksperymentowi medycznemu. Przyjmuje on nieznane mu lekarstwo, którego skutki uboczne z wielką pieczołowitością bada doktor Gebauer (Daniel Olbrychski). Lek ten wyraźnie działa na psychikę pacjenta, który widzi w swojej głowie matkę jego dziecka, której nie jeszcze nie poznał. Struktura zewnętrzna filmu jest typową komedią romantyczną. Personifikacja pacjenta to Kostek, który jest znamienitym kompozytorem tworzącym wielkie oratoria. Ciocia jego Teresa (Danuta Stenka), oraz wuj, ksiądz, zwany Ojcem Leonem bardzo naciskają na jego współpracę, pomagającą wyższej katolickiej idei. Równoległą nić stanowi Klara i jej życiowa partnerka Luna. Ta pierwsza postanawia, z racji potrzeb marketingowych, promocji swojej organizacji lesbijek, stworzyć feministyczny film pornograficzny. Kostek cudnym zbiegiem okoliczności poznaje Lunę, a wzrok między nimi miłością się napełnia. Każda jednak historia potrzebuje by na jej drodze kilka kłód pod nogi podesłać. Tak więc: lesbijki po jednej stronie, dewotki po drugiej. Pośrodku zagubiony Kostek, który stara się nie tracić rozumu, który znowu jako pacjent jest faszerowany lekiem doktora Gebauera. Otóż to: nie jest to zwykła komedia romantyczna, ale coś jakby więcej. Może nie do końca jakby uformowana, może reżyser nie mógł się zdecydować co chce powiedzieć. Jest to po prostu ciekawe, inne. Trzy rzeczy ciekawe. Pierwsza: podwójna rola Danuty Stenki – wcieliła się w rolę bliźniaczek, Teresy teoretycznie dewotki, oraz Marii, teoretycznie osoby chorej psychicznie. Druga: forma wchodzenia w psychikę Kostka przez doktora Gebauera, bardzo podobna jest do wzmacniania wspomnień Johna Murdocha przez doktora Schrebera z  filmu Dark City. Rzecz ostatnia: maraton dziewic na szczudłach, jego wzmacnianie i upiększanie zbliżone jest do aktywistów i przodowników biegu pokoju z roku 1952 w filmie Wielki Bieg.

Niedziela 19/10/09. Wojna polsko-ruska (2009)
Wchodzimy w sferę wielkiej Doroty Masłowskiej. Będąc w wieku przedmaturalnym popełniła utwór literacki, który dla osób konserwatywnych jest śmieciem, dla innych wręcz dziełem – stąd nominacje, nagrody, światowa popularność. Xawery Żuławski, syn niecodziennego Andrzeja Żuławskiego, postanowił dokonać ekranizacji tej historii. Opowiada ona o narkotyzującym się dresiarzu Silnym (Borys Szyc), którego czaszka puchnie od przemyśleń wewnętrznych. Jest podmiotem lirycznym, narratorem, ale zagubiony w swojej niewiedzy dzieli go z samą autorką, uświadamiając sobie, ku swojemu w najgorszych zjazdach niespotykanym przerażeniu, że nie istnieje, niejako jest tylko wytworem. Nim do tego jednak dojdzie, opowie nam o swoich uczuciach, o niezrozumieniu jego samego, o dziewczynach, którego go pasjonują, pojawiają się w jego życiu, o małomiasteczkowości, sidingach zrobionych przez ruskich, oraz fali ruskich jaka ma niejako zalać Polskę. Forma tego filmu stworzona z powycinanych historyjek powstałych w głowie Silnego, daje przygniatająco groteskowe wrażenie.


13:35, czokczok , Film
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 10 maja 2010
Wiliam Shekespeare „Król Lear”
  • Bez serca nie są ci, których głos cichy / Wydźwięku nieszczerości próżen.
  • ... rządzą nie dlatego, że mają siłę, ale dlatego, że im się ulega.
  • Starość to wtórne dzieciństwo.
  • Prawda to podwórzowa psina, taką się batem łoi ...
  • Niewdzięczności demon / Serce z marmuru ma, a gdy się wcieli / W dziecko, to swą hadkością mierzi straszniej / Niż potwór morski.
  • Zacnemu szczęście spod stóp może wyrosnąć.
  • Bo nie było jeszcze ładnej niewiasty, co by nie ćwiczyła obłudnych min przed lustrem.
  • Gdy lepszych od nas łamie bezlitośnie / Klęska, nam samym wtedy cierpieć znośniej. / Najgorzej w duchu gryzie się samotny, / Wspomnienie szczęścia sprawia ból stokrotny.
  • Kochamy żywot snadź, skoro wolimy / Przeżywać lęk śmiertelny co godzina / Niźli raz umrzeć ...
czwartek, 06 maja 2010
Dziewiątki
Czwartek 10/12/09. $9.99 (2008)
Film stworzyła Tatia Rosenthal. Wykonano go w technice animacji poklatkowej z użyciem figurek z plasteliny. Skupia się on na życiu Dave Pecka, który szuka sensu życia. Woli filozofować niż zająć się czymś konkretnym w życiu. Przeglądając magazyn znajduje w nim reklamę: sens życia za cenę $9,99. Film jednak, jakby na nim skupiony, opowiada też o życiu jego brata poddającego się z miłości kaprysom ubóstwianej kochanki, jego ojca starającego się nauczyć czegoś swoich synów, anioła który wcale aniołem być nie chce, bezdomnego który traci całkowitą wiarę w otaczający go świat, pewnej rozpadającej się pary, której  część męska dorosnąć nie ma zamiaru Każde opisuje nam swoim poczynaniem siebie, staczając się w swoje małe prywatne piekiełko, które dla nich się może rajem nawet wydawać. Bardzo wartościowy jest ten wielowątkowy obrazek.

Niedziela 07/02/10. 9 (2009/I)
Historia 9, jednego z niewielu pozostałych, ukrywających się bytów stworzonych przez naukowca, twórcy ogromnego źródła energii, której niewłaściwe użycie doprowadziło do wyniszczenia całej ludzkości. Budzi się w pracowni wynalazcy i powoli zaczyna odkrywać dla niego nowy, a dla wszelkiego ziemskiego stworzenia apokaliptyczny świat. Poznaje innych, takich jak on, którzy pod wodzą 1 żyją w strachu, pod którym 1 ich podtrzymuje dając poczucie bezpieczeństwa formując religię, którego on jeden jest kapłanem. Racjonalne myślenie jego zdaniem prowadzi do zniszczenia przez śmiercionośne mechaniczne potwory. Każdy kto się mu sprzeciwi zostaje usunięty z otoczenia, by nie szerzyć swego rodzaju herezji. 9 jest nowy, nie ulega niewytłumaczalnemu strachowi. Przekonuje wszystkich do walki, do wyruszenia do epicentrum zła, do walki ze złem.

Piątek 29/01/10. District 9 (2009).
Film ten jest przenośnią, jakby mówi nam o ważnych rzeczach, tyczących się naszej rzeczywistości, za pomocą nierzeczywistej sytuacji. Otóż niezidentyfikowany obiekt latający pojawił się w okolicach Afryki południowej. Pojawił się i zawisł w powietrzu, w bezruchu. Cztero-kończynowe osobniki, człekokształtne skorupiaki, z musu zamieszkały wyznaczony przez Ziemian teren czekając na to, by móc znowu oderwać się, ruszyć ponownie w kosmos. Film jest stworzony w formie dokumentu. Pokazuje ostatnie chwile urzędnika, który dokładnie przeszkolony, ma zebrać podpisy od wszystkich obcych, na zgodę na ich przesiedlenie, w miejsce mniej sąsiadujące z ludźmi, bo ludziom to właśnie obecność obcych przeszkadza, odstręcza. Oto połączenie kontaktu między rasowego oraz wynikającego z tego konfliktu rasowego, z czystą biurokracją. Obserwujemy obcych, ich zbudowane na zupełnie innych zasady życie, ich staranie się o przetrwanie. Dla nas są jak potwory. Ten kto je bardziej pozna, zrozumie ich technologię może stać się jednym z nich.


13:33, czokczok , Film
Link Dodaj komentarz »
środa, 05 maja 2010
Chmiel czyli żółć

Pojawiła się plotka mówiąca, że piwo polskie swą goryczykę od niedawna zawdzięcza tajemniczej chińskiej żółci.

Zgodnie z Dziennikiem Ustaw z 2007 r. Nr 137 poz. 966 producent jest zobowiązany do umieszczania składu produktu na etykiecie.

Na etykietach podawana jest zawartość ekstraktu. Z reguły podawane są dwie wartości w %. Alkohol i ekstrakt. I właśnie w tym ekstrakcie jest zawarty chmiel.

Od ok 2 lat żadne piwo nie ma smaku chmielu lecz jest chmielo-podobne i wywołuje zaburzenia jelit.

Krąży plotka, że nasze polskie piwa to woda alkohol i chiński proszek załatwiający resztę smaku. Niestety tą różnice wyczuwa się i jedyne co pozostaje po spożyciu to żenada.

Z tej to plotki wyszła właśnie ta kurza żółć, ale też:

Ok. 1500ton dobrego polskiego chmielu leży u rolników a browary stosują najtańsze i najgorsze odmiany chmieli amerykańskich i niemieckich, których podła goryczka zostaje jeszcze następnego dnia po wypiciu piwa. Jednakże:

Odmiany supergoryczkowe chmielu pochodzą z Niemiec i US&A, ale obecnie są produkowane również w Polsce.

Plotki doszły aż do tego stopnia że, mówić się zaczęło że jest to żółć bydlęca, świńska, a nawet:

Carlsberg stosuje żółć słoniową. Nawet mają na niektórych etykietach narysowane słonie. A Tuborg to już w ogóle ...

Jednakże: w dużych browarach zamiast chmielu w szyszkach, czy choćby w granulacie stosuje się ekstrakt chmielowy w płynie. Płyn jest bodajże bezbarwny, gorzki jak cholera, bardzo stężony. Jeden z drugim, którzy się przypadkiem na warzelnię zaplątali, zobaczyli te kanistry z ekstraktem i stąd cała spiskowa teoria.

I na koniec Kawał:

- Barman! to piwo jest jakieś niedobre!
- Nie no, wszystko w porządku!, jak się panu nie podoba niech pan je sobie wyśle do laboratorium.
- Ha! zrobię tak.
po kilku tygodniach przychodzi ekspertyza:
[...] Pański koń ma żółtaczkę [...]

15:08, czokczok , Notki
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 04 maja 2010
Andrzej Sapkowski „Pani Jeziora”

(tom piąty sagi o wiedziminie)

  • Z miłością jest jak z kolką nerwową. Dopóki nie chwyci cię atak, nawet sobie nie wyobrażasz, co to takiego. A gdy ci o tym opowiadają, nie wierzysz.
  • Przeznaczenie dościga ludzi. Nie odwrotnie.
  • ... złamane serce, choć boli dużo, dużo bardziej niż złamana ręka, zrasta się dużo, dużo szybciej.
  • ... gdy cię mają wieszać, poproś o szklankę wody. Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy, zanim przyniosą ...
  • ... w każdym momencie, w każdej chwili, w każdym zdarzeniu kryją się przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. 
  • W każdej chwili kryje się wieczność. Każde odejście jest zarazem powrotem, każde pożegnanie powitaniem, każdy powrót rozstaniem. Wszystko jest jednocześnie początkiem i końcem.
  • ... polityka to też wojna, tylko trochę inaczej prowadzona.