Kategorie: Wszystkie | Dawno przeczytane | Film | Notki | Składanki | Wycieczki
RSS
piątek, 26 czerwca 2009
Rózno-oki David Bowie.

The Man Who Fell to Earth (1976)
Oto prawdziwie kosmiczna rola - taka jak jego kreacja Ziggy the Stardust. Istota z innej planety, człekokształtny obcy (David Bowie) przylatuje na Ziemie w poszukiwaniu wody. Przybierając bardziej ziemska postać wędruje po naszej planecie. Po pewnym czasie staje się sławny jako Thomas Jerome Newton, wielki wynalazca, posiadacz wielu błyskotliwych patentów. Jego bogactwo potrzebne jest mu do prowadzenia badan nad umiejętnym rozwiązaniem ratującym jego planetę od śmiercionośnej suszy. Dzięki zarobkowi płynącemu z jego wynalazków staje się milionerem, ale mimo swoich możliwości finansowych nie jest w stanie znaleźć tego, czego szukał. Pozostaje mu samotnosc i niezrozumienie. Scenariusz do filmu napisał Paul Mayersberg. Najwyraźniej spodobał mu się sposób bycia Davida, bo stworzył z jego udziałem film następny, dużo bardziej ambitny.

Niedziela 08/03/09. Merry Christmas Mr. Lawrence (1983)
Ten film jest bezsprzecznie wielki. Wielowątkowy, wielowarstwowy, efemeryczny, przekraczający granice zrozumienia. Scenariusz został napisany na podstawie ksiazki autorstwa Laurens’a Van Der Post „The Seed and the Sower”. W 1942 Jack Celliers (David Bowie) trafia do japońskiego obozu jenieckiego. Obozem dowodzi Yonoi wierzący głęboko w dyscyplinę i chwale. Uważa Brytyjczyków ze tchórzy. Samuraj bowiem woli popełnić samobójstwo niż poddać się jak to uczynili jeńcy kultury zachodniej. Inne pojmowanie honoru i chwały dzieli. Pogodzić to pragnie jednak tłumacz John Lawrence, mówiąc, że nigdy nie pozwoli sobie na nienawiść do jakiegokolwiek Japończyka, co może być niestety przez niektórych odebrane jako zdrada. Łączy go dziwna przyjacielska zażyłość z podwładnym Yonoi, sierżantem Hara(Kitano), katem wszystkich jeńców, który czyni to jego zdaniem jak powinność płynącą z jego korzeni, krwi przodkow, sil przyrody. Gdy pojawia się Jack Celliers wszystko sie zmienia. Jego zachowanie, on cały jest czymś jeszcze bardziej niezrozumiałym dla japończyków, jakby pochodził z jeszcze innej sfery pojmowania. On zaś zachowuje się tak z przyczyn głęboko osobistych. Pragnie odkupienia za zdradę, której się dopuścił w wieku młodzieńczym na swoim młodszym bracie. Przez Davida Bowie film ten nabrał dziwnej, pozawymiarowej magii, bardzo przyciągającej inności. Muzyka do filmu jest rewelacyjnym dopełnieniem wszystkiego.

Sobota 04/08. Labyrinth (1986).
Film, twór Jima Hensona ojca Muppetow. Dziewczynka życzy sobie by jej mały braciszek, źródło jej kłopotów, zniknął. Król Goblinow (śpiewający i kroczący w trykotach David Bowie) spełnia jej życzenie. Dziewczynka żałuje jednak swego życzenia i wyrusza na poszukiwania swojego braciszka. Jeżeli odnajdzie go zbyt późno, zostanie on zamieniony w goblina. Rusza w podroż, przemierza labirynt, spotyka różnorodne i barwne postacie, a Król Goblinow patrzy na jej każdy krok uważnie. Kukiełki wszelakiego rodzaju, kształtu i wielkości sa niezaprzeczalnie genialne. Nie jestem jednak przekonany do kreacji Davida Bowiego - nie jest ponadczasowa, nawet mogę powiedzieć ze trochę jego Ziggy Stardust został przejaskrawiony ponad granice dobrego gustu, ale takie były czasy, taka była moda.

The Hunger (1983)
Jest to film o wampirach, co istotne jednak, nikt o nich, ani oni o sobie, nie mówią, jako o wampirach. Nieśmiertelna Lady Miriam (Catherine Deneuve) od czasow starożytnego Egiptu wybiera sobie śmiertelnych partnerów, którym daje obietnice nieśmiertelności (for ever and ever). Jest to jednak długowieczności jedynie, bo żyją oni przy niej wiek lub dwa. Zasychają w końcu w przed-śmierci, nie mogąc ani żyć, ani umrzeć. Mając nadzieje zycia wiecznego, popadają w chorobę smiertlenosci. Jej obecny partner, utalentowany wiolaczelista John (David Bowie), z ktorym dzielila zycie od XVIII wieku, zaczyna sie niespodziewanie starzec i szuka pomocy u znanej doktor Roberts (Susan Sarandon), która poświęcą sie badaniu długowieczności. Film woalem zakryty o głodzie i pragnieniu niedosięgłego.

Dochodząc do oczu Davida Bowie, ich odmiennego koloru, z żalem stwierdzam, że nie odmieniły się one w wyniku zamieszan genetycznych. Wydawało mi się kiedyś i bardzo chciałem w to wierzyć, że jest on chimerą, czyli, że posiada schorzenie zwane chimeryzmem lub mozaicyzmem, a konkretnie różnobarwnością tęczówek (hererochromia iridium). Stało się to w wyniku bojki o dziewczynę w okresie nastoletnim. Lewe oko zostało sparaliżowane, a źrenica w wyniku tego permanentnie rozszerzona i może to zostać nazwane jedynie anizokorią.

13:45, czokczok , Film
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 25 czerwca 2009
Maurice Druon „Trucizna królewska”

Tom trzeci z serii „Królowie przeklęci”

  • Przede wszystkim nie jest się królową, aby być szczęśliwą.
  • Opatrzność  niekiedy wysłuchuje naszych modłów..., o ile ją nieco wesprze jakaś stanowcza ręka...
  • ... w głupocie zawsze tkwi coś bolesnego ...
  • Jakąż mądrość, a zarazem litość okazał nam Stwórca wzbraniając nam poznania przyszłości, a jednocześnie obdarzając nas słodyczą wspomnień i urokiem nadziei. Wielu ludzi dowiadując się, co ich czeka, straciłoby na pewno siłę do wytrwania przy życiu.
  • My [władcy] nie możemy oddawać się bólom pospólstwa.
niedziela, 21 czerwca 2009
Kolorowe podróże
Z lekkim nawiązaniem do Interstate 60: Episodes of the Road (2002) przedstawiam oto filmy o podróżach, w których tyle samo jest przemieszczania się, jak i zasadniczych przemian wewnętrznych.

Poniedzialek 19/05/08. The Darjeeling Limited (2007)
Wes Anderson, który już dawno i istotnie wpłynął na moje poczucie przyjemności uczynił po raz kolejny film wartościowy. Jest to historia o trzech braciach, którzy po śmierci ojca rozbili się po świecie zupełnie się do siebie nie odzywając. Jason Schwartzman, który solidnie zapisał się swoją niezależnością, Owen Wilson, który bywa czasem za bardzo głupio komediowy, jednak nadal z pełną wiarą w swoją istotność i misje oraz Adrien Brody z czarującą mglistością w oczach stworzyli postacie tych braci bardzo wyraziście na tle tak bardzo kwiecistego filmu. Kwiecistego, bo opowiada on o zjednoczeniu braci, o ich wielkiej podroży poprzez właśnie silnie amforyczne Indie. By bracia stali się znowu braćmi, by bracia zjednoczyli się ponownie z matką swoją (Anjelica Huston), która niezwykle ekstremalnie wytyczyła swoje życie, wstępując do zakonu, muszą przejść duchowa przeprawę, nasyconą obrządkiem przemian i chęcią dogłębnych zbliżeń duchowych. Ciężko pogodzić trzy odmienne duchy i potłuc się przy tym można dotkliwie.

Wtorek 03/02/09. Everything Is Illuminated (2005)
Jonathan Safran Foer (Elijah Wood) jest zbieraczem. Od dziecka kolekcjonował przedmioty łączące się z jego krewnymi. Piórka, szkiełka, zdjęcia, wisiorki, sztuczną szczękę, wszystko, co świadczy o osobie. Każdy przedmiot napełniony szczególnością przeszłej przynależności jest jak bezcenny eksponat, zatrzymany czas, fotografia. W jego ręce wpada tajemnicza brosza, owad zamknięty w bursztynie. Za nią trafia na historię swojego przodka, którego historia wiąże się z pewna kobietą z tajemniczej ukraińskiej wioski. Tak pojawia się na Ukrainie, w samochodzie dziadka, przewoźnika żydowskich poszukiwaczy korzeni. Ów przewoźnik bardzo stara się wszystkich umocnić w przekonaniu, że wzrok strącił i dlatego tak bardzo mu jest potrzebny skoczny pies Sammy Davis Jr. Jr, którego kocha nad życie. Na kolejną podroż w poszukiwaniu korzeni dziadek wyrusza z wnukiem Alexem (Eugene Hutz), miejscowym premium tancerzem, by on to z racji jego straty wzroku prowadził samochód. Jednak dziadek jest tak genialnym kierowcą, że nie potrzebuje wzroku do prowadzenia samochodu. Zabierają oni Jonathana na wielką podroż w poszukiwaniu zapomnianej przez wszystkich wioski, a podroż ich im głębsza, tym większej nabiera iluminacji, im dalsza, tym większym zmierzeniem się z przeszłością się staje. Scenariusz został oparty na książce pod tym samym tytułem napisanej właśnie przez Jonathana Safrana Foera. Muzykę do filmu współtworzył między innymi Eugene Hutz (Alex), wokalista Gogol Bordello, cygańskiego zespołu punkowego; tym, jak również jemu podobnym z tej samej ścieżki dźwiękowej zespołem Leningrad, bardzo polecam się zainteresować. A oto inny ciekawy skrót <click>.

Wiele razy zastanawiałem się nad nasza podróżą poszukiwawczą. Pokazała mi ona, że wszystko rozjaśnia się w świetle przeszłości. Wszystko jest zawsze obok nas, z nas wyzierając na zewnątrz. Tak jak to raz powiedziałeś, wywracając się na lewa stronę.

Środa 04/06/09. Wristcutters: A Love Story (2006)
Pewien chłopak o imieniu Zia (Patrick Fugit) stracił wszelką wiarę w życie swoje. Czyni ostatnie porządki i podcina sobie żyły. Trafia do czyśćca, albo świata, gdzie trafiają ludzie, którzy popełnili samobójstwo. Nikt tam się nie uśmiecha, wszystko jest szare, nie ma gwiazd na niebie. Pracuje tam w taniej restauracji i tak mu przebiega dzień za dniem w życiu po śmierci. Poznaje byłego muzyka pochodzenia rosyjskiego. Zaprzyjaźnia się z nim i całą jego rodziną (powiązaną łańcuchowym następstwem samobójstw). Przypadkiem dowiaduje się, że jego była dziewczyna zaraz po nim tez popełniła samobójstwo przyłączając się do guru, który postanowił udowodnić, że może popełnić samobójstwo, by potem zmartwychwstać (daje w tym samem wielka nadzieje, wszystkim znajdującym się w tym zapomnianym świecie). Eugen postanawia pomoc Zia i obaj wyruszają na poszukiwanie dziewczyny. Po drodze spotykają Mikal, dziewczynę, która trafiła do świata samobójców przez przypadek i musi skontaktować się z istotami nadzorującymi ten świat. Cala trojka trafia do dziwnego obozowiska, gdzie czynienie cudów stało się rzeczą nad wyraz codzienna. Jednakże, by czynić cuda, nie można się starać, bo tylko wtedy, gdy ci na nich nie zależy, wtedy się przydarzają. Film ten skojarzył mi się z tragedia rozstań. W chwili śmierci traci się odczuwalne jednoznacznie połączenie. Nie traci się jednak istnienia względem samego siebie. To jest jednak najgłębszym rozstaniem, gdy ktoś odchodzi do innej sfery istnienia, do której my nie mamy już dostępu, do innego wymiaru. Rozstanie w tym samym wymiarze jest mniej definitywne. Tęsknota za kimś, kto jest w innym wymiarze istniejąc tam w jakiejś formie jest niewspółmierną, i o tyle bardziej rozrywającą, gdyż nie sposób jest w stanie obecnych możliwości przemieszczać się miedzy tymi wymiarami. Film w piękny sposób pokazuje duchową podroż, przemianę, poznawanie istnień, które zmieniają nasze postrzeganie, potrzeby. Tak jak w filmie wcześniejszym, mamy tu delikatne nawiązanie do zespołu Gogol Bordello. Zaś postać Eugene wzorowana jest na osobie Eugene Hutz'a, wokalisty tego pełnego ducha zespołu. Jego również dwie piosenki umieszczone są na ścieżce dźwiękowej do powyższego filmu.
12:32, czokczok , Film
Link Dodaj komentarz »
piątek, 19 czerwca 2009
Maurice Druon „Zamordowana królowa”

Oto cześć druga z serii „Królowie przeklęci” - o kobietach i władzy

  • Wojskowi często grzeszą wrodzonym brakiem zdecydowania i to skłania ich do posłuszeństwa, ale jest również powodem wielu przegranych bitew.
  • Ludźmi zakochanymi we władzy kieruje przede wszystkim wola oddziaływania na świat, tworzenia wydarzeń i wykazywania własnej racji. Dla nich bogactwo, zaszczyty, wyróżnienia są tylko narzędziem ich działalności.
  • Kobiety są stworzone do czekania. Zawsze się ja odnajduje. A jeżeli boisz się, że o tobie zapomni, wykorzystaj spotkanie z tymi, które poznasz na swej drodze. Jednego tylko nie można odzyskać – młodości i siły, by jeździć po świecie.
  • ... przypadkowe zdrady wcale nie przeszkadzają myśleć o osobie, którą się zdradza. Przeciwnie, to nawet najczęstszy sposób, w jaki mężczyźni są wierni.
  • Ludzie, nad którymi już raz uzyskaliśmy przewagę, na ogół uważają się z góry za pokonanych, kiedy się znajdą po raz drugi w naszej obecności.
  • W każdym niesprawiedliwym czynie popełnionym nawet w słusznej sprawie tkwi przekleństwo.
czwartek, 18 czerwca 2009
Życiowe przeistaczanie

Niedziela 08/03/09. Martian Child (2007)

Czasami zapominamy, że dzieci dopiero co pojawiły się na Ziemi. Są jak Marsjanie, pojawiający się jako zbitek energii i czystego potencjału, na poszukiwawczej ekspedycji, starając się nauczyć tego, co oznacza bycie człowiekiem.

Pięcioletnie marsjańskie dziecko trafia na ziemię w celu dokowania specjalnej misji poznania ludzkiego życia, z poziomu życia ziemskiego dziecka w rodzinie. Kolekcjonuje znaleziska, eksponaty, prowadząc rzetelną dokumentację fotograficzną. Po wielu próbach zostaje na dobre zaadoptowane przez ziemskiego pisarza literatury fantastycznej. By zatrzymać się u niego na dłużej, udaje ono ziemskie dziecko udające marsjańskie na ziemskiej ekspedycji. Gdy dowiaduje się, że jego ziemski opiekun nie wierzy w jego marsjańskie pochodzenie, postanawia zakończyć swoją misję i wrócić na Marsa. Cudowna to historia dochodzenia dorosłego do dziecka, budowania poczucia akceptacji, bezpieczeństwa, rozwijania miłości.

W tym dokładnie momencie ty i ja, zbudowani wyłącznie z atomów, siedzimy na kulistej skale, o rdzeniu z płynnego żelaza, przytrzymywani przez siłę, która najwyraźniej bardzo Cię kłopocze, nazywana grawitacją, obracając się w tym samym czasie wokół słońca z prędkością 67 tysięcy mil na godzinę, przemykając przez drogę mleczną z prędkością 600 tysięcy mil na godzinę, we wszechświecie, który co bardzo możliwie, goni swój własny ogon z prędkością światła; przyjmując do wiadomości tą szaleńczą aktywność, będąc w pełni świadomi naszego nieuchronnego końca - co jest miłą formą oświadczenia, że wszyscy kiedyś umrzemy - wyciągamy do siebie ręce, wychodzimy naprzeciw siebie. Czasami tylko z powodu poczucia jedności, czasami z powodów, których ty jeszcze nie jesteś w stanie zrozumieć, ale w większości wypadków wyciągamy do kogoś ręce niczego nie oczekując w zamian. Czy nie jest to wszystko dziwne? Nie jest to wystarczająco niespotykane? To po jaka cholerę chcesz pochodzić z Marsa?

Piątek 13/02/09. Kabluey (2007). Debiut reżyserski Scotta Prendergasta; pierwszy jego film pełnometrażowy. Jest reżyserem, scenarzystą, i odtwórcą głównej roli. Film opowiada o życiowej fajtłapie. Salman nie może znaleźć sobie pracy, gdyż każdą jest w stanie wykonywać w dziwny sposób odbiegający od nakazanych mu obowiązków. Jego bratanica Leslie zgadza się na to by zajął się on jej synkami, by mogła ona w spokoju iść do pracy. Jej mąż, a jego brat, nie wrócił jeszcze z wojny w Iraku, co wszystkich bardzo niepokoi, a ona sama nie jest w stanie poradzić sobie z niewyżytymi dziećmi; jest to dom oczekujący na zmianę, albo na lepsze, albo na gorsze. Teraz on musi zastąpić męska cześć życia chłopców, którzy stają się dla niego diabłami wcielonymi, chcącymi jego całkowitej destrukcji. Gdy opieka nad synkami nie wypala, Leslie załatwia mu dziwną pracę. Stojąc na opustoszałej autostradzie w stroju niebieskiego ludzika, ikony firmy, ma rozdawać ludziom w przejeżdżającym ulotki o wynajmie przestrzeni biurowych. Niebieski Kabluey stoi samotnie nie mogąc nawet porządnie trzymać pliku ulotek z powodu braku palców u maskotki. Kabluey’em zaczynają się interesować przejeżdżający i przez to jakby samym swoim nieporadnym staniem zaczyna on zmieniac ich życie. Przede wszystkim zaś zmienia on życie u swojej własnej rodziny, życie swojej szwagierki i bratankow - magia Kablueya każdemu pomaga.

Piątek 09/03/13. The Ice Storm (1997). Przeczesywanie poplątanej komunikacji w związkach rodziny Hood i rodziny Carver. Paul Hood (Tobey Maguire) czytając wnikliwie Fantastick 4, analizując ich psychologiczny rozwój, jedzie w odwiedziny do rodzinnego domu. Jest synem Bena (Kevin Kline) i Joan Hood, oraz bratem niebezpiecznie dojrzewajacej Wendy (Christina Ricci). Ben i Joan pojawia się na przyjęciu, gdzie przebywa również Janey Carver (Sigourney Weaver) z mężem, właśnie odtrącająca Bena jako kochanka. Jej synowie, Mikey i Sandy są żywo zainteresowani Wendy. Mikey jest w tym bardziej oficjalny, nie zaprzestając jednak swoich głęboko naukowych rozmyślań, podczas gdy Sandy pielęgnuję swoją fascynacje w niebezpiecznie chorobliwej skrytości. Zaczyna się pojedynek charakterów przy akompaniamencie chorej prezydentury Nixona. Wszystko jest we właściwych ramach, wszystko w ordynku właściwym. Nic poza, nic ponad to co zostało wcześniej uśrednione harmonią, na początku bryzy, a potem burzy śnieżnej. Muszę przyznać że reżyser Ang Lee jest genialny.

19:47, czokczok , Film
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 16 czerwca 2009
Że można czynić inaczej niż inni
Wtorek 09/03/17. Into the Wild (2007)
Piękna historia o porzuceniu cywilizacji, o ucieczce z wiezienia, które nazywamy społeczeństwem, o wielkiej odwadze by to uczynić. O wolności od pieniędzy, urzędów, państwa. Chris McCandless po skończeniu uczelni, przeznacza cały swój majątek na cele charytatywne, porzuca rodzinę i jedzie autostopem na Alaskę. Po drodze poznaje ludzi (chyba najlepsza epizodyczna rola Vince Vaughn'a), którzy go kreują, których on kreuje. Reżyser, Sean Penn, walczył o ten film długie lata. Czekał, aż rodzina McCandless zgodzi się na przedstawienie losów ich syna. Tak długo, że nawet proponował jeden epizod samemu Marlonowi Brando, gdy ten nie był odszedł z naszego świata. Film ten to obraz piękny, cudownie odświeżający, budujący.

Źródło ludzkiego ducha pochodzi od nowych doświadczeń.

bardzo ważnym w życiu jest, by niekoniecznie być silnym, ale by czuć się silnym.

Kiedy przebaczasz, wtedy kochasz. A kiedy kochasz, boskie światłości bija od ciebie.

Kiedy pragniesz czegoś w życiu, po prostu wyciągnij po to rękę i posiądź to.

Szczęście jest tylko wtedy realne, kiedy jest z kimś dzielone.

Poniedziałek 04/05/09. Nói albínói (2003)
Noi odmiennymi drogami chadza. Nie tylko to, że jest albinosem czyni go szczególnym. Opuszcza zajęcia szkolne by szwendać się po swoim mroźnym miasteczku, by odwiedzać właściciela księgarni. Poznaje dziewczynę ze stacji benzynowej i chce z nią uciec samochodem na Hawaje. Ojciec jego, samotny, zapijający, czasami postanawia przekazać mu swoje doświadczenie, realną jednak opiekę nad Noim roztacza babcia jego. Noi wpada na pomysł, że jeżeli nawet, choć rzadko, jak jest w szkole, to i tak nie uczestniczy w lekcjach, to równie robrze może zamiast niego siedzieć w ławce dyktafon. Nauczyciele mają jednak już dosyć takiego zachowania i nawet dyrektor, który dawał mu fory, widząc bijącą od niego inteligencję (dzięki której pewnie nie chciał się zanudzać nauką), stawia mu ultimatum wydalenia ze szkoły. Noi podejmuje więc prace grabarza - bardzo ciężkim jest kopać groby w zamarzniętej, islandzkiej ziemi. Niedługo po tym życie ludzi w tej malej wiosce ma się diametralnie zmienić. Film ten opowiada o ludziach zwykłych, o zdarzeniach pozornie nieinteresujących, ale jednak przykuwających uwagę. To samo czułem, gdy czytałem Buszującego w Zbożu. Niby zwyczajne, niby skrawek życia, ale, z jaka istotnością przedstawiony.

Piatek 09/03/27. Snow Cake (2006)
Zimową porą pojawia się mężczyzna, Alex Hughes (Alan Rickman). Poznaje nastolatkę Vivienne, która na zawsze odmieni jego życie. On mruk, ona chorobliwie gadatliwa. On posępny, ona łaknąca kolorów. Prosi go o podwiezienie do jej rodzinnego miasta, a ten w ostentacyjnej ostateczności zgadza się. Po czasie trzeszczącej konwersacji posępność pęka i razem się śmieją - perfectamundo Viivienne przebiło się do Alexa. Dochodzi niestety nagle do wypadku samochodowego i Vivienne ginie. Alex czuje się winny, mimo że to nie z jego winy ona zginęła. Postanawia pojechać do jej rodzinnego miasta, do jej matki i wyrazić skruchę, okazać pomoc. Linda (Sigourney Weaver), matka Vivienne okazuje się być autystyczną kobietą, zauroczoną strukturą różnorodności płatków śniegu. Mieszkała sama z córką, ale to córka raczej się opiekowała wiecznie radosną, dziecięcą Lindą. Prosi ona by Alex zamieszkał u niej do czasu, aż przyjedzie śmieciarka po śmieci, których to wynoszenie należało do obowiązków Vivienne. Alex zadomawia się i poznaje świat Vivanne i Lindy. Pomaga Lindzie w przyjęciu pogrzebowym. Poznaje jej sąsiadkę, Maggie (Carrie-Anne Moss), kobietę otwartą i wolną, o której Linda nie ma dobrego zdania. Alex przesiaduje więc albo u Lindy albo u Maggie, z która to związuje się intymnie, acz niezobowiązująco. Ktoś się pojawia, ktoś odchodzi i nikt go za to nie wini i nie czuje smutku. Perfectomundo.


09:44, czokczok , Film
Link Dodaj komentarz »
środa, 03 czerwca 2009
Straszne opowieści

Wtorek 27/01/09. The Exorcism of Emily Rose (2005)
Sukcesywna prawniczka Erin  (Laura Linney) jako przypieczętowanie swoich osiągnięć dostaje przydzieloną od swojego szefa obronę księdza Moora (Tom Wilkinson), który wykonując egzorcyzmy nad Emily Rose, niejako doprowadził do jej śmierci. Film opowiada o pogodzeniu tego, co rzeczywiste z tym, co przerażająco nierzeczywiste. Kolejny przykład zastanowienia się nam możliwością istnienia demonów, diabła, nawiedzenia. Emily była spokojną dziewczynką, dobrą duszą, dopóki nie poszła na studia, gdy pierwszy raz tak bardzo oddaliła się od domu. Tam zaczęła popadać na zdrowiu psychicznym. Doświadczając wizji, halucynacji, na tyle realnych, ze zostawiały na jej ciele trwałe znaki. Lekarze zaczynają podawać jej leki podawane w przypadku domniemanej przez nich choroby, epilepsji połączonej z psychozą. Leki te jednak nie uzdrawiają dziewczynki. Bardzo religijna rodzina, z której pochodziła, jak i ona sama decydują się na egzorcyzmy księdza z pobliskiej parafii. Lekarze oskarżają księdza, że to właśnie uśmierciło dziewczynkę; ksiądz uważa, że to ją uwolniło. Typowo, jak w przypadkach nawiedzenia, dziewczynka posługuje się językami zapomnianymi, z okresu życia Jezusa, których to ona sama nigdy w życiu się nie uczyła. Nawiedzają ją wszystkie możliwe demony, chcąc przez to udowodnić niedowiarkom swoje istnienie. Prawniczka Erin musi uwierzyć w istnienie mocy piekielnych by moc uwierzyć w zeznania księdza, która ma pełną świadomość jego niesamowitości i przestrzega ją przed niebezpieczeństwem, jaki się wiąże z jego obroną.

Niedziela 08/03/09. The Happening (2008)
M. Night Shyamalan zrobił to raz jeszcze. Wprowadził nas w niby spokojny, ale przez to przerażający klimat. Tego typu filmy na pewno pozostawiają coś w głowie. Taki jest ich cel i jako taki został osiągnięty moim zdaniem. Film opowiada historie rodzin wmieszanych w katastrofę, w dziwne zdarzenie prowadzące do całkowitego wyniszczenia ludzkości. Coś powoduje, że każdy człowiek w okolicy parków, przestaje mówić, potem się ruszać, by na końcu wykonać ruch ostateczny prowadzący do jego samobójczej śmierci. Następuję ewakuacja Nowego Yorku (ulubionego miasta ogniska katastrof i anihilacji ludzkości). Powoli zanika jakakolwiek komunikacja. Ludzie są poodcinani od siebie. W małych grupkach szukają schronienia. Nasza grupka trafia do dziwnej makiety domu, gdzie wszystko wygląda, tak jakby ktoś tam mieszkał. Nie jest to przerażające, gdy służy jako handlowa makieta mieszkania. W tym przypadku nabiera innego znaczenia. Trafiają tez do domku samotnej kobiety, odciętej dobrowolnie od rzeczywistości, która na początku ich przyjmuje, by później potraktować ich jak nachodźców jej sekretów, prywatności, samotniczego życia. To, co przeraza w tym filmie to nie zainfekowani ludzie dążący do samozniszczenia, ale ludzie w strachu powodowanym infekcją, ludzie w strachu powodowanym obecnością innych ludzi. Istnieją tacy widzowie, którzy po obejrzeniu tego filmu czuja się głęboko rozczarowani, twierdząc, że tam się nic nie działo. Ja tak nie twierdze. Nadal stoję murem ze filmami Shyamalana. Abstrachujac, ten film to całkiem ciekawy instruktarz samobójcy.

Poniedziałek 30/03/09. Dog Soldiers (2002)
Grupa żołnierzy armii brytyjskiej bierze udział w manewrach odbywających się w szkockich lasach (co zostało sfilmowane w lasach Luksemburgu). Mówi się, że w tych okolicach dochodzi do dziwnych bestialskich morderstw, uczynionych przez nieznanych sprawców. Ofiarami staja się Ci, którzy zdecydowali się spędzić tu noc. Okazuje się, ze żołnierze sami są tylko przynętą, a manewry są pułapką na to coś, co rozszarpuje okoliczną ludność. Chodzi o wilkołaki, które to zamierza złapać pewna specjalna jednostka wojskowa, by potem wytresować, zrozumieć i użyć, jako nową, nieludzką sekretną bron. Cały plan bierze jednak w łeb. Żołnierze znajdują to, co zostało z bazy jednostki specjalnej oraz ich szefa, twardego, odpornego na strach, ale tym razem roztrzęsionego, przerażonego. W ucieczce przed wilkołakami pomaga im dziewczyna, która nagle pojawiła się z pędzącym samochodem terenowym. Ranni, przerażeni trafiają do małej chatki, jak złotowłosa do domku trzech misiów, bowiem chatka ta, jest siedziba wilkołaków, na czas, gdy są oni normalną i spokojną rodziną. Ich wilkołaczość jest czymś, nad czym nie panują i z czym musza żyć. Żołnierzy czeka cała noc pod okupacją wilkołaków.

13:44, czokczok , Film
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 02 czerwca 2009
Maurice Druon - Król z żelaza

Maurice Druon, francuzki pisarz i polityk, zmarł niestety w tym roku. Jest kawalerem Wielkiego Krzyża Honorowej jak i rycerzem komandorem Orderu Imperium Brytyjskiego. Jest autorem wielkiego cyklu „Królowie przeklęci” opisujących czasy wojny stuletniej, czasy, od przekleństwa rzuconego przez Jacuqes’a de Molay, mistrza zakonu templariuszy, na Filipa Pięknego w roku 1307, aż do końca panowania dynastii Kapetyngów nad królestwem Nawarry (prawdopodobnie do roku 1349). Cykl przeplata postacie historyczne z fikcyjnymi, z dużą przewaga tych pierwszych, a uczynione jest to z giętkością stylu jak i historyczną dokładnością. Czyż nie jest ciężko napisać rzetelna książkę historyczną lub naukową tworząc z niej jednocześnie wartką i ciekawą powieść przygodową? Maurice Druon uczynił to znakomicie i nie znam lepszego od niego (przynajmniej znał się na tym o czym pisał, a nie pisał o tym o czym niektórzy mogą się nie znać, na czym bazują pewny autorzy żaglując efektywnymi faktami, byle trochę sensacji i pustej zagadkowości i wplątać, uznając swoich czytelników za nieuków i półgłówków).

Maurice Druon „Król z żelaza” (z serii „Królowie przeklęci”)

  • Jedna grzeszna niewiasta słabo się broni, trzy zjednoczone ladacznice to forteca.
  • ... szpieg wewnątrz wart więcej niż armia na zewnątrz murów.
  • Niech wilki gryzą się między sobą, a wtedy nie będą nas pożerać.
  • ... najbogatsze kobiety kosztują najdrożej.
  • Człowiek słabnie słuchając pochwał, lepiej dla nas mieć do czynienia ze złodziejem niż z pochlebcą
  • Nie żyjemy naszym własnym życiem, ale życiem naszych królestw ...
  • Cechą ludzi silnych nie jest to, że nie znają wahań i wątpliwości leżących na dnie natury ludzkiej, lecz to, że je szybciej przezwyciężają.