Kategorie: Wszystkie | Dawno przeczytane | Film | Notki | Składanki | Wycieczki
RSS
niedziela, 30 września 2007
Analizator Cronenberg

David Cronenberg jest naprawde waznym rezyserem. Opowiada o epidemiach, o ludzkich mutacjach, o roznego rodzaju uzaleznieniach, chorych fascynacjach. Przez kazdy z jego filmow przenika seks jakis owadzi, robaczy ksztalt i zamieszanie w psychice ludzkiej.

Wtorek 04/09/07. Shivers (1975). Scenariusz i pomysl: David Cronenberg.
Jest to historia o badaniach nad zachowaniem pasozytow pytanie : czy mozna wykorzystac posazyty do umiejetnego zastepowania organow wewetrznych, by czlowiek nie musial sie nimi martwic? Czlowiek bowiem jest zwierzeciem, ktore za duzo mysli i przez to nie oddzialywuje instynktownie i przez co poswieca zbyt duzo uwagi na to, jak jego organizm odzialywuje, a mogloby sie to przeciez dziac automatycznie. Po co sie zastanawiac, gdy mozna poswiecic sie tylko dzialaniu. I oto lekarz na pewnej ekskluzywnej wyspie, z ekskluzywnym hotelem, klinika, centrami handlowymi wszczepia pasozyta mlodej dziewczynie. Pasozyt opanowuje organizm dziewczyny wzbudzajac w niej niepochamowane pozadanie. Poprzez akt seksualny, calowanie pasozyt wedruje z ciala do ciala rozmnazajac sie jednoczesnie. Cala wyspe opanowuje seksualne szalenstwo (sluzace rozmnazaniu i rozprzestrzenianiu sie pasozytow).

Mialam dziwny sen ostatniej nocy. W tym snie kocham sie z dziwnym mezczyzna. Tylko ze ten mezczyzna jest stary, umierajacy i bardzo brzydko pachnie. Obrzydza mnie. Ale mowi mi, ze wszystko ma podloze erotyczne, wszystko jest seksualne. Mowi mi nawet, ze stare cialo jest pelne erotyzmu. Ze choroba jest to akt seksualny dwoch zupelnie obcych sobie stworzen. Ze nawet umieranie jest erotyczne, mowa jest pelna erotyzmu, oddychanie, sam fakt fizycznej egzystencji jest seksualny. Uwierzylam mu i uprawialismy seks pelen piekna.

To jeden z pierwszych jego filmow. Bardzo nisko budzetowy, ale nie jest to film slaby, "tani". Oto David zaczyna rozprzestrzeniac swoje niby-chore, ale jakze otwierajace oczy wizje.

Dziwnie znaczace jest zapomnienie w seksualnosci, gdy tylko pozadanie, namietnosc nami kieruje, gdzie wszyscy szaleja by zazywac rozkoszy z kazdym z kim popadnie. Czynnosc, ktora kojarzy sie z najwyzsza przyjemnoscia, staje sie czyms czego zaczynamy sie bac, przed czym uciekamy. Bo jakze to mozna uciekac od najprzyjemniejszej rzeczy na swiecie? Moze takimi sa zamierzenia Cronnenberga, by pokazywac okrucienstwo rzeczy przyjemnych, milych, pozornie nieszkodliwych? Wirusowe zarazenie seksem, uzaleznienie od okrucienstwa plynacego z kaset video, okrucienstwo polityki, okrucienstwo nauki, medycyny, okrucienstwo i tortura plynaca od halucynacji "proszkiem na owady", okrucienstwo w polaczenia pasji wypadkow samochodowych i seksu oto tematy jego filmow; moze jest to badaniem okrucienstw ludzkich?

Rabid (1977). Scenariusz i pomysl : David Cronenberg.
Film o wirusie opanowujacym swiat, czyniacych z ludzi zombie. Stary temat, nadal powielany, ale ten jest jego, z jego pietnem, jego znakami. Para kochankow jadac na motocyklach ma powazny wypadek. Mezczyzna wychodzi z tego calo, ale dziwczyna jest w ciezkim stanie. Na szczescie znajduja sie w okolicach prywatnej kliniki. Tamtejszy lekaz w zamian za uratowanie zycia proponuje "wzbogacenie jej organizmu". Ten eksperymentalny zabieg czyni z niej krwiopijce i nosicielke wirusa. Krew zasysa rurka zpod pachy jednoczesnie zarazajac ofiare. Emidemia opanowuje caly kontytnent.

Pozniej David nakrecil inne trzy filmy, ktorych jeszcze nie bylem w stanie obejrzec. Sa to : Fast Company (1979), The Brood (1979), Scanners (1981). Moze kiedy indziej :) je obejrze i wzbogace w sobie Cronenbergowskie spojrzenie.

Niedziela 17/06. Videodrome (1983). Scenariusz i pomysl : David Cronenberg.
Bitwa o umysl Ameryki Polnocnej bedzie prowadzona na arenie techniki video, videodromy. Ekran telewizyjny jest siatkowka oka umyslu. Dlategotez, ekran telewizyjny jest czescia fizycznej struktury umyslu. Dlategotez, cokolwiek pojawia sie na ekranie telewizyjnym wywoluje odpowiednio nieprzetworzone doswiadczenie u tych, ktorzy to ogladaja. Dlatego tez telewizja jest rzeczywistoscia, a rzeczywistosci jest czyms bardziej ogrniczonym niz telewizja. Twoja rzeczywistosc jest juz w polowie halucynacja video. Jezeli nie bedziesz ostrozny, stanie sie nia w calosci. Bedziesz musial nauczyc sie zyc w bardzo dziwnym nowym swiecie.
Opowiesc o zarazaniu sie fascynacja okrucienstwem nagrywanych na kasety video tortur,  egzekucji. Zaczyna sie to przeplatac w doslowne odczuwanie, aplikowanie kaset bezposrednio do ciala. O tym rowniez, ze mozna za pomoca filmu wplywac na podswiadomosc czlowieka, budzac w nim halucynacje, odpowiednie emocje, programowac go. Czlowiek staje sie programem, zakodowaniem.

The Dead Zone (1983). Na podstawie opowiadania Stephena Kinga.
Z powodu wypadku, po dlugotrwalej spiaczce glowny bohater odkrywa w sobie zdolnosc przeczuwania przyszlosci. Stara sie ja zmienic, szczegolnie gdy widzi dopiero co wschodzacego senatora, ktory moze zostac prezydentem i co moze spowodowac wojne nuklearna. Temat znowu stary, ale tak opowiedziany, pokazany, w scenach, w spojrzeniach w grze aktorskiej, ze pozostawia odpowiedni dreszczyk zastanowienia.

Piatek 22/06 - The Fly (1986). Na podstawie noweli George Langelaan'a.
Cytat z Wikipedii: slowa : "Jestem owadem, ktory snil ze jest czlowiekiem i pokochal ten stan, ale teraz sen sie skonczyl i owad sie budzi" sa odniesieniem do opowiadania Franza Kafki "Metamorfoza". Kolejny film poruszajacy wazne tematy. Naukowiec stworzyl pierwsze teleportery. Projekt jego jest prawie doskonaly, tylko program inaczej rozumie strukture molekularna zywych istot; z przedmiotami martwymi radzi sobie (teleportuje) bez zarzutow. Po udanych w koncu probach na zywych istotach naukowiec w koncu odwaza sie sam teleportowac. Przyopadkiem do teleportera wlatuje mucha i zostaje wplatana w jego strukture. Powoli jej DNA zaczyna przemieniac naukowaca w muche. Powstaje mucho-czlowiek. Niby proste, ale porusza ciekawe przemyslenia, bo chodzi tu oto co czuje ten naukowiec, co sie zmienia w jego poedjsciu do zycia, kiedy staje sie tylko mucha? Dziwne, ze Cronnenberg byl uznawany za rezysera po prostu horrorow, gdy faktycznie opowiada o rzeczach waznych, za pomoca dosadnych, szkujacych srodkow wyrazu, czyli na przyklad za pomoca horroru, ale to jest tylko forma. Gdy patrzy sie tylko na forme widzi sie ze cos sie czai w ciemnosciach, przez co mozna nie zauwazyc tego, ze cos sie czai w czlowieku ...

Dead Ringers (1988). Na podstawie ksiazki "Twins" napisanej przez Bari Wood'a and Jack Geasland'a.
Film o ginekologach, blizniakach. Sa geniuszami w swoim fachu. Ich blizniaczosc tworzy z nich zmutowana jednosc. Uzaleznienie, niemoznosc osobnego istnienia, szalenstwo w badaniach zwyrodnienia zenskich organow. Jeden jest uwodzicielem, drugi nieco lepszym badaczem. W mlodosci juz zaczeli projektowac narzedzia do badan ginekologicznych. Zakladaja wlasna klinike. Przychodzi do nich kobieta o nadzwyczaj zmutowanymi narzadami rodnymi. Sypiaja z nia oboje. Ona mysli, ze sypia tylko z jednym. Nie wie jest ich dwoch, ze sa blizniakami. Uwodziciel radzi sobie calkiem dobrze. Pracuc popada w szalenstwo. Projektuje narzedzia specjalnie stworzone do zmodyfikowanych narzadow. Popada w uzaleznienia od lekarstw, narkotykow. Pozniej popadaja oboje. Blizniacy za zawsze nierozlaczni, zawsze sa jednoscia i w tym jest cos przerazajacego.

Naked Lunch (1991). Na podstawie ksiazki Williama S. Burroughs'a
Genialna proza genialnie opowiedziana. Owadziosc ludzka przekraca granice. Wszytko posypane proszkiem na owady. Jedna wielka halucynogenna dziennikarska podroz w miedzysferze w poszukiwaniu spisku. Szpiedzy, zywe maszyny do pisania o zuko-podobnych ksztaltach, z lekka domieszka seksualnosci z jaka trzeba sie zmierzyc piszac na nich raporty. Narkotyczne wizjie.

Mala przerwa. M. Butterfly (1993). Nie widzialem, ale mam nadzieje ze zobacze.

Crash (1996/I). Na podstawie ksiazki J.G. Ballard'a.
Po tym filmie nie jest sie do konca normalnym. Seks i wypadki samochodowe. Ale zeby az tak? Organ o organ, kierownica, seks, krew, piekna smierc, seks. Zaspokojenie erotyczne poprzez bliskosc do smierci, smierci w wypadku samochodowym; mania na tle smiertelnych wypadkow samochowych. Prowadzenie samochodu staje sie czyms niebezpiecznym, a smierc w nim jest naszym przeznaczeniem. Znane wypadki to znaki, ktore trzeba dokladnie przeanalizowac, z czego powstaje filozofia wypadkow, choc to slowo jest zbyt delikatne. Jakies rozszczepienie, anihilacja w najwyzszym uniesieniu, bo przy najwiekszej szybkosci. Ludzi czasami lubia zeby bolalo.

eXistenZ (1999). Pomysl i scenariusz : Writer : David Cronenberg.
Dzielo o grach komputerowych. Jakby delikatne. Ale znowu miesza sie w nim polot seksualosci i malych, dziwnych zwierzatek. Przestroga aby nie tworzyc gier, w ktorych rzeczywistosc jest ciezka do odroznienia jej od prawdziwego zycia; stopniowanie gry w grze jak snu we snie. Uzytkownicy wciagaja sie w tego typu gry bo rzeczywistosc nic im nie daje, jest nudna, nic sie w niej nie dzieje i wola grac role w ekscytujacej historii. Nagle sami nie wiedza czy jeszcze graja czy nie; ich poczucie realnosci jest calkowicie zachwiane. A elementy Cronenberskie? Otoz to, ze na przyklad genetyka moze doprowadzic do "skonstruowaniu" takiego zwierzecia, z ktorego kosci mozna szybko i latwo zlozyc pistolet, albo ze porty do gry stworzone sa z zywej tkanki, ktora wzbudzona za pomoca pieszczotliwego kontanktu z nami zabiera nas w inna rzeczywistosc.

Spider (2002). Na podstawie powiesci Patricka McGrath'a.
Seksualnosc matki do ojca przeraza dziecko na tyle, ze zamienia ja w swej glowie na lafirynde z baru, dla ktorej jego ojciec zabija matke (czyli ideal o matce). Pajak plecie swoja siec by zlapac swoja ofiare, ktora jest on sam, bo to syn w efekcie zabija matke, za co jako dziecko zostaje zamkniety. Wychodzi jako dojrzaly mezczyzna; inny. Nosi na sobie kilka koszul (Ubranie czyni czlowieka; im mniej jest czlowieka tym wiecej potrzbuje ubran), robi notatki niezruzumialymi szlaczkami, zbiera sznurki, po to by znalezc rozwiazanie swojej zagadki: kto zabil jego matke.

A History of Violence (2005). Na podstawie komiksu John Wagnera i Vince Locke'a.
Analiza agresji. Niema juz owadow ani dziwnej seksualnosci... no moze troche jest przemocy w seksualnosci, ale calosc jest nastepna gleboka analiza, tym razem agresji, ktora bardzo silnie staral sie ukryc w sobie glowny bohater. Przypadek: rozdwojenie osobowosci, gdzie zly w nim (ktory gorowal w nim zbyt dlugo) zostaje prawie calkowicie zniwelowany. Uaktywnia sie tylko w sytuacjach krytycznych. W sumie jest to calkiem normalne zachowanie ludzi, ktorzy na codzien spokojni, nagle potrafia okazac sie maszynami do zabijania. Wstarczy tylko znalezc wlaczanik (switch it on). W sumie temat moze wygladac pospolicie, bo oto czlwiek, ktory ucieka od mrocznej przeszlosci i w malym miasteczku zaklada rodzine i prowadzi spokojne zycie wlasciciela kawiarni. Ale chodzi tu oto jak mu nagle zupelnie inaczej z oczu patrzy, jak mu cos przeskakuje i znowu jest Szalonym Jack'iem, o ktorym juz sam zapomnial.

Filmy Cronnenberga sa bardzo rzadko jego scenariuszami i w sumie nie wiem dlaczego stworzenie filmu ograniczam tylko do rezysera. Wazny jest przeciez scenariusz (oraz podstawa scenariusza: ksiazka, komiks, idea) zdjecia, aktorzy. Ale chodzi mi oto, ze czesto robi filmy na podstawie wlasnych pomyslow, a pomysly innych traktuje tylko jako potwierdzenie swojej tezy, jako zgodzenie sie z pogladami innego autora.

O czym mysli pan Cronenberg? W jego filmach bardzo czesto pojawia sie rana i cos wylaniajacego sie z niej co miewa czesto bardzo silny poddtekst erotyczny. Pojawiaja sie owadopodbne przedmioty, maszyny zachowuja sie jak owady, a nawet i ludzie bardzo czesto tymi owadami sie staja (fizycznie lub psychicznie). Cronenberg balansuje na granicy zla, ktore nie jest czynienem zla, tylko odkrywaniem zla. Moze byc to czasami przekrzyczane szokiem jakie jego obrazy wywoluja. Bardzo czesto przekraczaja granice, bardzo czesto przeskakuja z zycia rzeczywistego w halucynacje, ktore znowu czesto okazuja sie rzeczywistoscia.

01:04, czokczok , Film
Link Dodaj komentarz »
sobota, 29 września 2007
O dobranockach ekologicznych

Dzisiejszy dzien dedykuje dobranockom, takim grzecznym dobranockom sluzacym w dobrej sprawie. Nie bylo iz tak wiele. Czyz Bolek i Lolek nie byli troche urwisowaci? Zwirek i Muchomorek mieli jakies dziwne pomysly. Rumcajs zas walczyl o wolnosc. Kiedys widzialem odcinek kiedy to stal sie zbojem. Na poczatku byl krawcem, albo szewcem. Cos sie stalo, ktos chcial go wrobic... To on zamieszkal w lesie z Haneczka. Reksio byl jednym z tych walcznych o dobro za wszelka cene. Tak, on byl prawdziwie honorowym zuchem, ale i przywalic potrafil. Chlopczyk od zaczarowanego oglowka pojawial sie jak wybawiciel i ratowal ludzi z opresji nie zapominajac by wszelkie urwisy dostaly dobra nauczke. Jednakze Mis uszatek byl za bardzo grzeczny, a jego urwisowaty przyjaciel kroliczek byl duzo grzeczjszy od Bolka i Lolka; byl po prostu troche nieodpowiedzialny. I tak powoli zblizam sie do "Wladcow much" - do prawdziwych urwisow czasow mojego dziecinstwa... Nie, zartuje :) ale na YOU TUBE mozna ich sobie pogladac. Chcialem tylko zacytowac "Piosenke komandosów nocnych" autorstwa Leszeka Marka Galysza z bajki Fortele Jonatana Kota. Oto prawdziwie oddane sprawie postaci (z bardzo ekologicznej bajki)

Nie po ordery, nie dla kariery
do boju rusza komandos szczery
Dla innych slawa, a dla nas sprawa
i nocka akcji laskawa.

Choc tamtych tysiac, a naszych garstka,
nikt z nich do kaszy nam nie naparska
Pazur dla wroga, dla szarzy slawa,
a dla nas nocka laskawa.

Milicjant patrzy, milicjant slucha,
lypie oczami, lapie do ucha.
Wyrok dla sprawcy, dla szarzy slawa,
a dla nas nocka laskawa...

Wzgarda dla wroga, dla Sprytka slawa,
dla zmykajacych burza laskawa.
Daremny podsluch, daremne zwiady,
ulewa wszystkie zaciera slady.

18:31, czokczok , Notki
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 27 września 2007
Patrol

Dobrowolnie dalem sie zahaczyc nowa powiescia fantastyczna. Dobrowolnie, bo popadalem w stany paranoi, paniki jakiejs wywolane brakiem dobrej fikcji - potrzebowalem ksiazki, ktora tak mnie wciagnie, ze bede tylko w niej, w nia wciagniety. Oto "Nocny Patrol" Siergieja Lukjanienki. Gdzies dowiedzialem sie o rosyjskim filmie, potem, ze to na podstawie ksiazki - gdy wszedlem do ksiegarni, ksiazka owa stala jak byk przedemna. Bylem na takim glodzie, ze jak tylko sie zahaczylem o ten tytul, to nie robilo mi roznicy, ze bede ja czytal po angielsku - przeciez takie tlumaczenie okroi mi ksiazke z krwi slowianskiej, przeciez moglem poczekac na polska ksiazke. Ale ja chcialem teraz, a nie bylem w stanie nabyc polskiej wersji. A wolanie ksiazki bylo tak slodkie, tak melodyjne, tak wiele obiecujace. Za pierwszym razem odmowilem. Z drugim razem nabylem bo oprzec sie nie moglem.

Opiera sie ona na mitologii slowianskiej. Skad mialem wiedziec, ze w duzej mierze na wampirach. Nie przeszkadza mi to jednak, bo sa to slowianskie wampiry. Jest to trylogia. Czytam dopiero "Nocny patrol", ale jak bardzo chce zajrzec jednoczesnie w "Dzienny patrol" oraz w "Patrol Zmroku". Skad te nazwy? Otoz ludzie nieobdarzeni zyja w codziennosci. Istnieje jednak cos takiego jak ZMROK (Twilling) - strefa, po ktorej poruszaja sie obdarzeni. Oni zas dziela sie na postacie ciemnosci oraz swiatla. Ci z ciemnosci (wampiry, czarnoksieznicy ...) sa strzezeni przez tych z jasnosci by przestrzegali regulaminow, a regulaminy sa takie oto, ze ani Ci dobrzy nie moga wykorzystywac swoich nadprzyrodzonych mocy aby pomagac ludziom (nieobdarzonym), ani Ci zli nie moga ludziom szkodzic. Jednakze gdy ktos z nich mocy swej uzyje, za jedno dobro przypada jedno zlo, za zlo przypada dobro - to trzyma wszystko w harmonii, w rownowadze, w tak zwanym "pokoju". Nie mozna ani pomoc ani przeszkodzic.

11:09, czokczok , Notki
Link Dodaj komentarz »
sobota, 22 września 2007
Uwielbiane przeze mnie filmy o pomieszniu czasoprzestrzennym

Znany to jest temat i czesto opisywany. Otoz jest mozliwe przemieszczac sie w czasie. Przeskakiwac z jednego czasu do drugiego rownie proste jak przechodzic z jednego pokoju do drugiego. Trzeba tylko znalezc portal. Obowiazuja tylko pewne zasady. Nie mozna nic zmienic, niczego oraz nikogo zabrac, nie mozna nikogo oraz niczego zabic. Philip K Dick opisuje czesto w swoich opowiadaniach o tym jak bardzo jest to niebezpieczne, jak bardzo moze to pogorszyc nasza "terazniejszosc", pomimo, ze robi sie ku jej polepszeniu. To sie tyczy tak samo podrozy w przeszlosc jak i w przyszlosc.

Sobota 09/06 - The Butterfly Effect (2004). Film ten bardzo dobrze pokazuje skutki jakie moze wywolac takie zmienianie przeszlosci. Jak bardzo niemozliwym jest uczynienie wlasnej przyszlosci szczesliwszej. Glowny bohater cierpi na zacmienia umyslu, podczas, ktorych zachowuje sie jak psychopata, jakby byl zupelnie kims innym. Gdy jest juz duzo starszy odkrywa, ze te zacmienia byly (lub sa) jakby portalami stworzonymi przez niego samego w przeszlosci (lub przyszlosci). Jego ojciec bedacy pacjentem domu dla psychicznie chorych, wierzyl, ze moze zmienic przeszlosc zmieniajac tym "terazniejszosc". Okazuje sie wlasnie, ze jego syn (nasz glowny bohater) odziedziczyl po nim podobne szalenstwo. Przegladajac on zapiski z przeszlosci, zapiski jego zacmien umyslu przenosi sie w przeszlosc.

Momenty te bardzo czasto wiazaly sie z silnie traumatycznymi przezyciami. Jest do dobrym wytlumaczeniem, proba poprawienia zlych chwil dziecinstwa, bo wspomnienia z chwil takich sa bardzo czesto zpychane w bardzo gleboka niepamiec i jezeli bardzo ciezko jest nam je sobie przypomniec, moze one tez sa naszymi portalami, moze tez powinnismy sie do nich cofnac by sprobowac naprawic siebie - takie moim zdeniam bylo glowne zamierzenie rezysera, choc z drugiej strony, pokazuje on, ze proba naprawienia tylko pogarsza sytuacje i ze lepiej pozostawic kazdy czas samemu sobie.

Zapiski staja sie portalem. Jednakze bardzo musialo go bolec ta prawda. Za kazdym razem gdy poprawial swoja "terazniejszosc" czynil ja jednak gorsza. Jedna zmiana powoduje inne zmiany, ktore oddzialywuja dalej i dalej. Alteracja przeszlosci jest bardzo niebezpieczna. Jedynym wyjsciem jest pozostawienie wszystko w spokojnej rownowadze obojetnosci. Niech wszystko jest takie jakim sie stalo, bo ruszajac jeden klocek, doprowadzamy do osuniecia sie calej sterty nad nim zgromadzonej. Trzeba dobrze sie natrudzic by wiedziec, jaki klocek poruszyc i dobrze sie nad tym zastanowic. Ale przeciez nie moze nas, az tak paralizowac strach, bo ludzie nigdy nie beda chcieli niczego naprawiac. Glowny bohater zrozumial, ze szczescie jedynie mozna osiagnac tylko na drodze poswiecenia, zeby byc szczesliwym trzeba polozyc swoje szczescie na szali (uszczesliwiajac innych uszczsliwimy siebie?).

Sroda 27/06 - The Lake House (2006). Ten film jest ladna, mila, delikatna wersja zabawy z czasem. Film zostal nakrecony na podstawie filmu Siworae (2000). Opowiada o ciekawej skrzynce kolo domku nad jeziorkiem. Laczy ona odlegle o kilka lat czasy. W przeszlosci (w roku 2004) mieszka mezczyzna, syn architekta, ktory zbudowal domek o scianach ze szkla, a w terazniejszosci (w 2006), kobieta, pania doktor, ktora wlasnie sie z tego domku wyprowadzila. Pojawia sie maly dramatyzm, pojawia sie smierc, ktorej mozna uniknac poprzez lekkie manipulowanie czasem. Tak krazy poczta miedzy 2004 a 2006 rokiem. Jest ponadczasowa milosc. Raz nawet umuwili sie na randke w 2006, ale nie wszylo. On nie przyszedl. Taki romas, ale o zawirowaniu czasowym. Zastanawia mnie tylko czemu architekt nie poprosil o gazete z 2006, albo nie uczynil tak jak to zdazylo sie w filmie "Powrot do przeszlosci" gdzie w czyjes rece dostaje sie lista wygranych jakiejs druzyny (moze pilkarskiej) dzieki czemu mozna wzbogacic sie (wie sie na co stawiac). Ale az takie manipulowanie czasem nie prowadzi do niczego dobrego. Lepiej zostac przy lekkim romasie ponadczasowym.

Donnie Darko (2001). Caly film z powiazaniem wszelakich osemek, rozne pochowane zajaczki tu i owdzie - fajnie zrobic film z roznymi ciekawostkwami, sekrecikami, nawiazaniami. Dla mnie najwazniejsza jest w nim ksiazka "Filozofia podrozy w czasie" autorstwa Roberty Sparrow. Otoz taka teza jest w niej zawarta, ze mozliwe jest przewidzenie, przejrzenie krokow jakie wykonamy w chwili nastepnej, ze widac ruch przed wykonaniem ruchu. Teza dobra, jestem za. Przedstawienie jej pozostawiam wyobrazni, a forma pokazana w tym filmie jest calkiem mozliwa. Duzo bym dal by przeczytac ta nieistniejaca ksiazke. Znalazlem w internecie cos jakby poskladanie mozliwych zdan mogacych byc zawartych w tej ksiazce. Nie wiem skad sie to wzielo i kto to napisal w rzeczywistosci ale to naprawde ciekawa koncepcja. Wedlug tychze zapiskow film ten opowiada o zagieciu czasoprzestrzeni czy jakiejs petli czasowej, w ktora wpadla cala ludzkosc. Donnie ogrywa role bohatera, dzieki ktoremu swiat nie zapada sie w czarna dziure. Niestabilnosc czasu moze trwac tylko kilka tygodni. Tutaj trwa 28 dni. Frank (umarly) prowadzi, kieruje Donniem (zywy odbiorca), mowiac mu by topil, podpalal, wszystko po to by w rezultacie zamknac petle. Kazdy czlowiek instynktownie robi wszystko by swiat przetrwal. Robimy to podswiadomie biorac udzial w realizacji wiekszego planu, ku realizacji wiekszego dobra. Robimy to co robimy nie bez przyczyny.

Niedziela 02/09 - The Jacket (2005). Film opowiada o bylym zolnierzu amerykanskim (walki w Zatoce Perskiej), ktory doznal powaznego urazu czaszki, przez co doznaje czasowych amnezji. W drodze do domu spotyka dziewczynke i jej zrozpaczona matke obok popsutego samodu. Naprawia samochod, a dziewczynce daje swoj niesmiertelnik (blaszka z danymi zonieza). Lapie stopa, samochod zatrzymuje policja. Pozniej odnajduja go z bez swiadomosci przy martwym policjancie. Obok na sniegu lezy pistolet. Zostaje oskarozny i z powodu jego urazu i amnezji zamykaja go w szpitalu psychiatrycznym. Tam trafia pod opieke lekarza, ktory stosuje dosyc niekonwencjonalne metody wyzwalania z ludzi impulsywnosci, jakiejkolwiek agresji. Zapina ich w kaftan zwiekszanego bezpieczenstwa, daje odpowiednie leki i zamyka na kilka godzin w szufladzie na ciala, w kostnicy. Podczas tych sesji pacjent ma sie wyzwalac. Jednakze w efekcie podczas tych transow nasz bohater przenosi sie 16 lat w przyszlosc gdzie spotyka dziewczynke, ktorej dal niesmiertelniki. Na poczatku traktuje te wizje jak sny, ale w koncu uswiadamia sobie, ze tylko ona jest jedynym lacznikiem, ze jemu grozi smierc, ze musi robic wszystko by przezyc, musi przekonac wszystkich by mu pomogli. Ciezkie to dla pacjenta szpitalu psychiatrycznego w roku 1991, ciezkie to dla czlowieka ktory juz nie zyje i pojawia sie w 2007 niezmienionym.

Moim zdaniem wielu ludzi przezywa "zagiecia czasoprzestrzeni" lub przynajmniej je odczuwa. Najczesciej odbywa sie to tylko na poziomie tylko naszej swiadomosci, bo ja to najlatwiej przeniesc w wymiarze. Na jawie jestesmy w stanie zajrzec w czasy rownolegle. Dowodem wejrzen na jawie sa ludzie o umiejetnosciach przepowiadania, wrozbici, wieszczowie. Sa oni jednak zdolni do wejrzen w przyszlosc rozgaleziona, czyli moga widziec rozne zakonczenia naraz, lub tez za kazdym razem moge wejrzec w inne zakonczenia, zmieniajace sie w czasie. Wszystko jednaj jest uwarunkowane od zachowan terazniejszosci. Czasami potrafimy zajrzec w rozne zakonczenia wydarzen i tak bardzo wierzymy, ze jedne z nich sa rzeczywistoscia, ze patrza na nas jak na wariata (bo zaczynaja sie w nas poczatki schizofrenii). Sny sa zas przykladem podrozy. Sa mniej szkodliwe niz wejrzenia na jawie, bo kto by sie przejmowal snami, ktorych i tak sie nie pamieta w calosci. Odczucie déjà vu jest dowodem tych podrozy w czasie lub po czasach rownoleglych, odnogach mozliwych rozwiniec sytuacji wszelakich. Jednakze lepiej nie zagladac tam czego sie nie jest sie w stanie pojac, a jezeli wydaje nam sie ze to pojelismy, lepiej sie z tym nie dzielic, nie mowic o upadku ludzkosci bo zamkna nas u czubkow - gdzie moim zdaniem jest cala grupa ludzi, ktorzy zajrzeli poza nasz wymiar. Jezeli juz cos wiemy, robmy co trzeba, ale nie mowmy o tym.

09:52, czokczok , Film
Link Dodaj komentarz »
sobota, 08 września 2007
O filmach obyczajowych gdzie czai sie zdrada.

Zaczne solidnie w samo sedno. Po co sie zenic? Za co sie kocha? Czy dziecko laczy malzenstwo?
Piatek 03/08. The Last Kiss (2006). Czterech przyjaciol. Jeden ma genialna dziewczyne. Jest z nia w ciazy. Wszystko jest doskonale, tak jak sobie zaplanowal. Ale zycie przestaje juz go zaskakiwac, jakby wszystko juz zostalo zrobione. Drugi pozostawiony, blagajacy o milosc. Trzeci z dzieckiem, ktore niszczy jego zwiazek. Mialo byc lepiej, ale jak mozna zyc z kims kogo sie niecierpi? Jak dziecko moze sie wychowywac w takich warunkach. Czwarty samotny i wolny; prawie sie wiaze z demonem seksualnym, ale taka magia bardzo szybko pryska. Ciezko czasami docenic to co sie ma, a jakze sie walczy o to gdy sie to traci. Zycie przestaje zaskakiwac gdy przestajemy sie dziwic. Znudzenie czasami istnieje w nas. I tak mozna pisac i pisac i pisac. Temat ciezki gdy sie go kiedys przezylo i wie sie jakie to uczucie. Myslalem, ze to troche bardziej niezwyczajna komedia romantyczna - a wyszly z tego tortury powstajace w wyniku instnienia zwiazku uczuciowego. Czterech mezczyzn w barze - klub zlamanych serc. Cztery stadia; totalne zauroczenie, ktore sie szybko wypala, totalne odrzucenie, gdy milosc pelza blagajac, "przed malzenstwo" z dzieckiem na horyzoncie, gdy juz nic nie zaskakuje, miesiace z dzieckiem, gdy zamiast poglebiania zwiazku, poglebia sie coraz wieksza nienawisc obopolna.

Przestan mowic o milosci. Kazdy dupek potrafi powiedziec, ze kogos kocha. To nic nie znaczy. To co czujesz ma znaczenie tylko dla Ciebie, a tylko to jak postepujesz z ludzmi, ktorych kochasz ma znaczenie. Tylko to sie liczy.

Sobota 28/07/07 - Happy Endings (2005). Cudowne poplatanie powiazan uczuciowych uczynione w bardzo lekki sposob. Poplatanie i lekka taka lamiglowka. Kazda z historii skladajacych sie na calkowita zawilosc jest calkiem interesujaca i bardzo zyciowa. Para gejow, z ktorych jeden okazuje sie ojcem dziecka swojej przyjaciolki, bo jakos cudem jego sperma zostala wybrana z banku spermy. Dziewczyna, ktora wkreca sie do zespolu, ktorego perkusita ma bogatego ojca - zakreca sie wiec wokol niego. Kobieta, ktora obdartus, poczatkujacy rezyser, ktory chce sie wybic na skandalu mowiac jej, ze moze ja skontaktowac z 18-letnim juz chopakiem, ktorego oddala jako niemowlaka do adopcji... . Laczacym elementem jest Miriam 'Mamie' Toll, bo to ona okazuje sie siostra ..., matka ... i na koncu kochanka ..., ale dla mnie wszystko laczy Jude (Maggie Gyllenhaal) nadajac wyrazny klimat, cieplo z jednoczesnym spokojem pomimo jakichkolwiek przeciwnosci - totalnie urodzona w czepku istota.

Niedziela 29/07/07 - The Squid and the Whale (2005). Tutaj oto mamy rodzine intelektualistow z Brooklynu. (dlaczego dzieci intelektualistow przeklinaja w rozmowie ze swoimi rodzicami? normalnie bez szemrania? to takie inteligetne?). Rozwodza sie. Maja dwoch synow. Mieszkaja w dwoch osobnych domach. Jeden (starszy) syn trzyma strone taty, drugi (mlodszy) mamy. Mlodszy ma problemy. Starszy ma problemy. Idealny przyklad na to jak bardzo jest potrzebny psycholog w takich chwilach. Doskonaly przyklad na to jak mazlenstwo potrafi sie rozmyc, zagubic. Nie wiem czy czasami jest za pozno, czy nigdy nie jest za pozno, ale na pewno jest ciezko by sie porozumiec, by sie zrozumiec. Problemy, zdrada, odreagowanie, problemy, bledy, odreagowywanie...

Kiedys nie lubilem filmow obyczajowych. Bo to nudne, bo albo ktos chory, albo ktos kogos zdradza, albo ktos umiera. Nic ciekwego. Jakze bardziej zajmujace sa filmy sensacyjne, horrory, fantastyka, sci-fi - byle dalej od zycia codziennego. Jak sie jest dzieckiem to nie isnieje sie w takiej bliskosci problemow zyciowych (jezeli ani rodzice sie nie rozwodza, ani nie umiera sie z glodu). Pozniej ciezko sie zmierzac z codziennosci i jakze przyjemnie istniec w bajkach, w fantazji i dobrze mozna sie wytlumaczyc, ze takie fantazje sa przenosnia zycia codziennego, sa zakamuflowanymi fimami obyczajowymi - maja po prostu wiecej koloru, emocji, adrenaliny w sobie. Teraz oto zaczalem sie ku owemu gatunkowi delikatnie zwracac. Szczegolnie ku tym gdzie problemy powstaja w wyniku pozadania. Bo czyz w filmach obyczajowych zbyt czesto nie chodzi o ludzkie namietnosci wlasnie? Bo to one mieszaja, one czynia z nas im poslusznym, one pociagaja za sznurki, ale to my im pozwalamy, bo uwielbiamy odczuwac namietnosc, nawet za najwieksza cene.

Sroda 13/03 - Match Point (2005). Jedyny film Woody Allen'a, ktory mozna nazwac lekkim trillerem.  Pewien Chris pojawia sie znikad i jako calkiem niezly instruktor tenisa wkreca sie do zamoznej angielskiej rodziny. Tom, syn rodziny wiaze sie z poczatkujaca amerykanska aktorka, Nola (Scarlett Johansson). Tom i Chris zaczynaja sie przyjaznic. Chris wiaze sie z siostra Toma, Chloe. Wszystko piekne i wszystko szczesliwie sie toczy. Tylko ze Chris i Nola znali sie wczesniej. Oto mamy namietnosc, ktora prowadzi do zbrodni. Oto zbrodnia, ktora wymaga kary. Oto Woody Allen, ktory pokazal, ze moze Fiodor Dostojewski nie mial racji, ze nie zawsze musi byc kara ... przynajmniej staral sie pokazac i mozna na to przymknac oko.

Hard Candy (2005). Moze nie jest to do konca film obyczajowy. Troche za bardzo to naciagnalem. Ale jest to dramat i ma podloze seksualne. Pedofil nawiazuje kontakty przez internet z dziewczynkami. Jedna z nich kontaktuje sie z nim celowo. Chce wymierzyc mu kare. Chce mu odciac "genitalia", zrobic to co wszystkie zgwalcone chca uczynic z oprawcami. Czerwony kapturek daje sie zwiezc do domu wilka. Tylko kto jest pozniej wilkiem? Kto jest ofiara?

Poniedzialek 28/05 - Samaria (2004) - Ki-duk Kim. Film Koreanski. (Ciekawe sa filmy tak bliskie Korei Polnocnej? Jak to mozliwe? To jak NRD i RFN). Oto koreanska wersja "Przelamujac fale". Dwie przyjaciolki chca wyjechac; potrzebuja pieniedzy. Jedna z nich umawia druga na "randki" z mezczyznami. Jedna jest "menagerem", a druga "dziewczynka do towarzystwa". Obie sa nieletnie. Pewnego dnia nakryta przez policje mala prostytutka skacze z okna. Umiera. Druga wchodzi na jej droge; zaczyna sie spotykac z tymi, z ktory spotkala sie jej przyjaciolka, tylko ze tym tazem to ona im placi, oddaje im ich pieniadze. Jej ojciec jest policjantem i prowadzi sledztwo w sprawie nieletnich prostytutek. Spokojne, postepowe, ale nieodwracalne zmiany i taki cholerny spokoj koreanczykow, tak wielkie poczucie dumy i honoru.

21:32, czokczok , Film
Link Dodaj komentarz »