Kategorie: Wszystkie | Dawno przeczytane | Film | Notki | Składanki | Wycieczki
RSS
wtorek, 31 października 2006
Jigsaw puzzle

Wczesniej widzialem SAW, czesc pierwsza. Nie przypadla mi do gustu z racji nieumiejetnosci rezyserii jaka zaobserwowalem. Po drugiej czesci rezyser tez nie wychodzil swoim warsztatem poza seriale sensacyjne, zwykle horrory. Jednak mysl przewodnia calej seri jest warta zaznaczenia. Kazdy wczesniejszy psychopata, glowny zloczynca horroru nie posiadal jakies waznej przyczyny zabijania, procz samej w sobie rzadzy zabijania, napelniania sie zbrodniami. Czy to byl Freddy, czy Hanibal Lecter, czy Jason, nie bylo w nich jakiegos szczatku istotnej filozofii zyciowej, ktora chcieli rozpowszechnic, ktora miala na celu poprawe spoleczenstwa. Nie mieli waznego przeslania. Nawet powod Lectera by zabic z powodu zlego gustu muzycznego jest jednak nieco niewystarczajacy. Tutaj, w serii SAW, chodzi o to, ze ten kto nie ceni swojego zycia powinien je stracic, albo wiele poswiecic by je zastrzymac. Glowny bohater, Jigsaw, jest smiertelnie chory i z tego powodu innym daje powod do szacunku do zycia. Waznym tez jest to, ze Jigsaw nie zabija swoich ofiar. To one same zlapane w pulapke powoduja swoja smierc przez niewystarczajaca zadze zycia, nieumiejetnosc przetrwania.

"Tak, jestem chory. Choroba zzera mnie od srodka. Zzera mnie swiadomosci tego ze ludzie nie cenia swojego zycia. Zzera mnie swiadomosc tego, ze wyszydzaja cierpienie innych. (...) Wielu ludzi nie ceni swojego zycia na tyle wystarczajaco mocno by zasluzyc na nie. (...) Jak wiele krwi potrafisz przelac by pozostac przy zyciu?"

Tylko Ci, ktorzy wykorzystaja dana przez niego szanse na ocalenie zycia zasluguja na nie.

"Co jest lekarstwem na raka? Co jest lekarstwem na smierc sama w sobie? Lekarstwem jest niesmiertelnosc. Pozostawiajac spuscizne po sobie, poprzez zycie zyciem wartym zapamietania, stajesz sie niesmiertelny. (...) Czy potrafisz sobie wyobrazic jakie to uczucie dowiedziec sie ze umierasz? Poczuc tego ciezar? Wtedy czujesz jak konczy sie Tobie czas. W przeciagu sekundy jestes przepelniony trwoga. Zaczynasz patrzec na rzeczy inaczej, czuc rzeczy inaczej. Odczuwac wszystko prawdziwiej, szklanke wody lub spacer po parku. Wielu ludzi ma ten luksus braku swiadomosci ich konca. Ironia jest to, ze to trzyma ich zdala od prawdziwego przezywania wlasngo zycia. Pozwala im to wypic szklanke wody bez prawdziwego odczucia tego. (...) Swiadomosc smierci zmienia wszystko. Gdybym powiedzial Tobie dokladna date i czas Twojej smierci rozbiloby to wszystko w Tobie. (...) Wyciety puzel z mojego obiektu badan zawsze mial sybolizowac to, ze obiekt ten o czyms zapomnial, ze cos pominal. O dajacym zycie kawalku ludzkiej ukladanki, o instynkcie przetrwania."

W ten sposob uczy smobojcow, palaczy, ludzi przypatrujacym sie zyciu zamiast zyc, ludzi odbierajcym zycie innym, narkomanow. Dla mnie nie jest to glupi horror. Moze tylko nieumiejetnie wyrezyserowany.

17:29, czokczok , Film
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 października 2006
Kilka dobrych filmow

Sroda: The Proposition (2005) 
Chodzi o to ze ja lubie Nick'a Cave. Czytalem kiedys jego ksiazke "Gdy oslica ujrzala Aniola". Sluchalem jego plyty, dla mnie pierwszej, "Let Love In" (1994), swietnej i niepowtarzalnej.
Jego mordercze ballady, jego spojrzenie i sposob w jaki usmiercil Elisa Day ("Where The Wild Roses Grow"). I w koncu zobaczylem film wedlug jego scenariusza "The Proposition". I zgodze sie z autorem jednej z recenzji znalezionej w internecie
ze jest to film "mitologiczny".
Rzecz dzieje sie w Australii. Jest to historia trzech braci, bandytow, z ktorych najstarszy szaleniec wazy sie na bardzo okrutne czyny. Sredni ucieka z najmlodszym by uryc go przez szalenstwem starszego. Lapie ich policjant, ktory chce ucywilizowac Australie, zaczynajac od usuwania zagrozen. Chce jednoczesnie uchronic swoja zone przed calym brudem, w ktorym musi sie ubabrac. Naprawde zla postacia filmu jest bogaty ziemianin, ktory ma za nic prawde za nic zycie rdzennych mieszkancow. Postepuje jak czlowiek, ktory dopasowuje zbrodniarza do zbrodni, nie baczac na to czy jest on prawdziwym zbrodniarzem.
Nick Cave dostal za scenariusz do tego filmu nagrode Gucci.
Poczatek scenariusza mozna znalezc TUTAJ

Czwartek: Wicker Park (2004)
Patrzac na cos z bardzo daleka rozwijamy na temat tego czegos wymyslne fantazje. Gdy w koncu zobaczymy to samo cos z bardzo bliska, wolelibysmy tego nie widziec.
Dobry cytat, ale nie tylko o to chodzi w tym filmie. Mezczyzna poznal kobiete i oboje pieknie sie w sobie zakochali. Wczesniej zas, nim Cie dwoje sie poznali, zakochala sie w nim kolezanka tej kobiety ... a dla milosci mozna zrobic rzeczy dziwne i zle, ktorych by sie w innych warunkach nie uczynilo. Historia o milosci, ktora czasami za bardzo wszystko placze, a ludzie wola sie w niej jeszcza bardziej zaplatac bo nie moga jej zlud przezwyciezyc. Remake filmu L'Appartement (1996), a tam graja: Vincent Cassel i Monica Bellucci.

Piatek : Planta 4ª (2003)
Bardzo poruszajacy film o chlopcach chorych na raka kosci. W trakcie leczenia wielu z nich stracilo konczyny, a niektorych bylo juz za pozno. Robia wszystko by nie myslec o tym, ze moga stracic noge, ze moga umrzec. Szpitalny personel podzielony jest na tych, ktorzy daja im wolnosc wyzycia sie, strzasniecia z siebie obawy smierci oraz na tych, ktorzy chca by budzili sie codziennie z mysla ze moga umrzec lada dzien. Zwa sie lysolami i ich przyjazn rozwija w nich wszelkie pomysly na odegnanie smierci. Prosty i szczery film o chorych na raka, jak najbardziej odsuniety od pesymizmu, jak najmniej pompatyczny, zasepiony, niepotrzebnie dramatyczny. Prosty i szczery w pelni zrozumienia.

Niedziela : Tonari no Totoro (1988)
Animowany film japonski studia Gibi o pieknie rodziny, o smianiu sie strachowi w twarz. O smierci, ktora moze nadejsc, ale ktora moze przejsc obok. O fantazji. Mala improwizacja o Alicji w Kranie czarow.
a wieczorem V for Vendetta (2005) - film na podstawie komiksu. Scenariusz braci Wachowskich na podstawie uwielbianej przez nich serii komiksowej Alana Moore'a. Film jest komiksu uproszczeniem, wiekszym usymbolizowaniem mysli przewodniej, dobrym przedstawieniem.

Poniedzialek: La Pianiste (2001)
Wstrzasajacy film o chorobliwej seksualnosci ukrytej pod wrazliwoscia muzyczna. O wielkim niespelnieniu milosci w niezrozumieniu chorobliwych potrzeb. O wielkiej nadgorliwosci matki nad corka i wynikajacych z tego dewiacji. O obopulnym zakochaniu i seksualnej barierze gdzie potrzeba  spelnienia zderza sie potrzeba bycia stlamszona, gdzie czulosc jest zupelnie odrebnym jezykiem wypowiadana, gdzie choroba nie potrafi zostac zmazana jezeli nikt jej nie zrozumie i ponownie zasklepi sie w swoim ciaglym drazeniu samej siebie.

Wtorek : Mou gaan dou (2002) / Infernal Affairs
Opowiem tobie historie. Dwoch mezczyzn potrzebowalo transplantacji nerki, ale do dyspozycji byl tylko jeden organ. Zagrali w mala gre. Kazdy z nich umiescil karte w swojej kieszeni. Ten kto odgadnie karte drugiego, wygrywa organ.
O zdradzie, o wyborze zdrady, o zyciu zyciem podwojnym, o bolu bycia w nie swojej skorze. O byciu nie soba. O potrzebie bycia soba.
Ten film ma dwie wersje zakonczenia: poprawna politycznie i niepoprawna.
Najgorszym z Osmiu Piekiel jest pieklo zwane Nieustajacym Pieklem. Oznacza nieustajace cierpienie. Stad bierze sie jego nazwa.

10:18, czokczok , Film
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 października 2006
Dlaczego nie B?

Zaczynajac od poczatku. Stopni w gamie mamy osiem. Nazwa wyjsciowego dzwieku, poczatku wszystkiego jest C, a potem,
        D  E  F  G   A  H  C...
lub  do re mi fa sol la si do
     1  2  3  4  5   6  7  8.

Jezeli uzyjemy nazw angielskich (ogolno-swiatowych) inny jest piaty oraz siodmy stopien.

C  D  E  F  G  A  B  C  
do re mi fa so la ti do
1  2  3  4  5  6  7  8.

Pytanie mnie meczylo jedno, dlaczego w Polsce stopien 7 (gamy C-dur) nazywa sie H, podczas gdy wszedzie indziej jest to B? Drugie, to dlaczego so to sol, a ti to si?

Pierwsze pytanie rozwiazlo sie niedawno gdy sobie ulozylem te same dzwieki zaczynajac od A (gama a-mol):

A B C D E F G (A) - abecadlo, nie?

I dlaczego Polacy sobie to utrudnili nazywajac 7 stopien H? Bo ciezko by sie wymawialo ten dzwiek B gdy stoi przy nim krzyzyk (Bis) lub bemol (Bes)?

Odpowiedz na drugie pytanie pozostaje mniej jasna. Tylko sol ma trzy litery w polskim nazewnictwie (podczas gdy w angielskim kazdy dzwiek ma nazwe dwuliterowa), i nie wiem po co ta ostatnia litera l, gdy po kolei nastepuje zaraz la, czyli sol la jest utrudnieniem. Prawdopodobnie wlasnie mialo to utrudnienic wymowe, a przez co dawac wieksze wyzwanie cwiczeniu dykcji. Zamiana z ti na polskie si powodowane jest wystepowaniem w polskim jezykow glosek syczacych, czyli jest nam Polakom takie cwiczenie potrzebne; prawdopodobnie.

Tylko, czy jezyk nutowy nie powinien byc jednaki na calym swiecie?

18:06, czokczok , Notki
Link Komentarze (3) »
Hidden

Hidden (2005)

O rzeczach ukrytych, o niezadbanym malzenstwie, o braku zaufania, o niedopowiedzeniach, o braku czasu no poukladanie emocji z najblizszymi, o zapominaniu o zlych rzeczach uczynionych w przeszlosci. Film ten zostawia cos waznego. Na jednym poziomie jest to triller, ktory nie daje koncowego rozwiazania. W polaczeniu ze reszta swego calkowitego brzmienia zostawia otwartych szereg domyslow. Pozostawia widza w wielkim zastanowieniu. Daje wiecej pytan niz odpowiedzi, albo, mowiac inaczej, kazda odpowiedz pozostawia wiele kolejnych pytan. To nie jest film. To jest odczucie.

17:37, czokczok , Film
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 października 2006
A ja dalej o tych filmach

Niedziela : High Fidelity (2000)
Opowiesc o doszukiwaniu sie jakiegos bledu w sobie analizujac najgorsze odrzucenia przez kobiete. Give that big final good luck and goodbye to your all time top-five and just move on down the
road. Glowny bohater jest wlascicielem sklepu z plytami (singlami, bialymi krukami, nieemitowanymi nagraniami, rarytasami dla koneserow) ktory prowadzi z dwoma bardzo charakterystycznymi osobnikami, flematyka i furiata (Jack Black). Dobry film.

Co bylo pierwsze, muzyka czy zal i smutek? Ludzie boja sie by ich dzieci nie bawily sie bronia, lub nie ogladaly filmow z przemoca (...). Nikt nie martwi sie o to, ze dzieci sluchaja tysiecy, doslownie tysiecy piosenek o zlamanych sercach, odrzuceniu, bolu, rozpaczy i utracie. Czy sluchalem muzyki pop poniewaz bylem nieszczesliwy? Czy moze bylem nieszczesliwy, poniewaz sluchalem muzyki pop?

Poniedzialek: A History of Violence (2005)
To wielki film, naprawde. Nasiakniety podskornym napieciem. Film o rozwdojeniu osobowosci. O tym,
ze kazdy moze w sobie stworzyc innego czlowieka i zyc jego zyciem, zabijajac w sobie zycie wczesniejsze. Film o przemianie. Zaczyna sie od przemocy. Potem pokazuje jak przemoc pojawia sie w spokojnym miescie i jak zostaje ujazmiona przed kogos, kto kiedys zyl przemoca. Tylko wariat potrafi pokonac wariata. To tak jak detektywi musza miec bardzo wiele wspolnego z przestepcami jezeli tak dobrze rozumieja ich psychike, oczywiscie negujac ja, ale potrafiac isc jej torem. Czyli, byla przemoc powraca by zniszczyc pojawiajaca sie przemoc, tam gdzie ukojenie i spokoj pozwolilo zapomniec o swojej przemocy. To jednak wznieca jego przeszlosc, ktora powraca by zabrac z powrotem na lono przemocy. Musi ostatecznie posluzyc sie swoja wczesniejsza osobowoscia by przemoca definitywnie odciac sie od przemocy i osiasc w spokoju, ktore sobie tak wypracowal. Ukrycie dwoistosc przed bliskimi zostaje mu przebaczona - mozliwe ze srodku zawsze byl spokojny. Film bardzo wazny.

Sroda: Wszyscy jestesmy Chrystusami (2006)
Ciern wieczoru : Kolejny film Marka Koterskiego z Adasiem Mialczynskim w roli glownej. Tym razem nie jest to komedia. Jest to film o ciepieniu. Chcialbym napisac cos bliskotliwego, ale tylko wspomne o wspanialej interpretacji drogi krzyzowej, przeplatanie upadkow bohaterow z upadkami Chrystusa i bynajmniej nie chodzi tu o religijnosc tylko o cierpienie alkoholika. Film jest ciezki, ale bardzo realistyczny (pomimo pojawiania sie postaci fantastycznych jakimi sa aniol stroz i diabel) upiekszony specjalnym jezykiem Konterskiem (zrobilbym poszedlbym byl przeciez) jak i obcinaniem niepotrzebnych slow w dialogach samymi dzwiekami, samymi emocjami. Wiecej mozecie znalezc tutaj lub tutaj.

15:22, czokczok , Film
Link Dodaj komentarz »
środa, 04 października 2006
Jak mi sie nie sni to pisze o filmach

Wtorek:
Chocolat (2000)
Bardzo dobry film z Juliette Binoche w rezyserii Lasse Hallström (Dzieci z Bullerbyn, Co gryzie Gilberta
Grape, The Cider House Rules). Na plakacie i innych okladkach filmowych pojawia sie jako drugi glowny aktor Johny Depp. Oczywiscie gra, ale bardzo malo. Historia opowiada o matce z  dzieckiem, corce indianki z plmienia Majow, ktora odziedziczyla po matce potrzebe rzemieszczania sie z miejsca na miejsce tak jak jej wiatr zawieje. Tam gdzie osiadzie na chwile zaklada sklep z czekolada, ktora przyzadza wedlug starych majskich receptor. Wie dokladnie kto jaka czekolade lubi najbardziej. I tak osiada w malym miasteczku w okresie Wielkiego Postu. Miasto jest jej i jej sklepowi przeciwne, ale tylko od strony jego swietej-przyzwoitosci - burmistrz miasta stwarza je jako przestrzegajace bardzo starannie wszelkich religinych regol krytykujac kazdy przejaw pokuszenia. Dodatkowo, okoliczna rzeka doplywaja cyganie (z Johnym Deppem), a wiadomo cygan jest obrazem chorob i lajdactwa (nie mozemy ich wypedzic, ale mozemy im pokazac ze nie sa mile widziani). Genialnie pokazane jest jak kazdy (i jak kazda ta postac jest rewelacyjnie  charakterystyczna jak to w malych miasteczkach bywa) po kolei w koncu odwiedza cudowny sklep z czekolada, ktory jest prowadzony z prawdziwa dobrocia, a nie wymuszona religijnymi nakazami. Kazania mlodemu ksiedzy "pomaga" pisac astetyczny burmistrz. Ostatniego w dniu Wielkiej Nocy kazanie zostalo wypowiedziane przez samego ksiedza z czystego natchnienia, bez form i bez bacznej kontroli burmistrza. Oto ono:
Czy chce mowic boskim cudzie naszego Pana? Nie, raczej nie. Nie chce mowic mowic o jego boskosci. Wolalbym
raczej powiedziec o jego czlowieczenstwie. Wiecie jak zyl tu na Ziemi. Jego dobroci, jego tolerancji... Wlasnie to mam na mysli. Nie mozemy mierzyc naszej dobroci przez to czego nie robimy. Za pomoca tego czego sobie odmawiamy, czemu sie opieramy i kogo wykluczamy z naszego grona. Mysle, ze powinnismy mierzyc nasza dobroc tym co przyjmujemy, co tworzymy i kogo przymujemy do naszego grona.
Film o religijnosci, szczerosci i szczesciu.
 
Sroda:
Kinsey (2004)
Bardzo dobry film o czlowieku ktory badal osy owocowki starajac sie znalezc chociaz dwie podobne do siebie.
Osy te sa bardzo charakterystyczne, np. maja ogromne skrzydelka ale nie posluguja sie nimi tylko wedruja od kwiatka do kwiatka. Maja tez specyficzne zwyczaje godowe. Od badania os przeszedl do badania seksualnosci ludzi, czego nikt wczesniej nie uczynil - przeciez zycie seksualne kazdego czlowieka jest tak naprade rozne od siebie. Napisal ksiazke w 1948 i wywolal tym wielka rewolucje, ktora byla bardzo naukowa, ale przez to bardzo niebezpieczna - chodzilo o ludzi a nie o osy. Jezdzac po calych Stanach Zjednoczonych zgromadzil mase danych na temat seksualnosci ludzkiej. Przyjmujac 1 za homoseksualizm a 6 za czysty heteroseksualizm zauwazyl ze najwiecej na jest 3 - czyli, ze wiekszosc ludzi jest z natury biseksualna.
 
Czwartek:
Lucky Number Slevin (2006)
Slevin mieszkajacy przez chwile w mieszkaniu kolegi Fishera (ktory okazuje sie znanym dluznikiem) jest omylkowo
uznany za niego (bo wygladal tak ktos kto tu mieszka). Zabieraja go w samym reczniku do Bossa (Morgan Freeman), a potem do Rabina (Ben Kingsley), dwoch szefow przeciwnych sobie gangow. Kazdemu z nich jest wininen duza kwote. W zamian za uniewaznienie dlugu u Bossa, Slevin ma zabic syna Rabina (za to, ze podobno ludzie Rabina zabili syna Bossa), a Rabinowi po prostu musi oddac pieniadze. Dodatkowo kazdy z nich wynajmuje swiatowej slawy platnego morderce Goodcat'a (Bruce Willis), ktory ma upozorowac podwojne morderstwo syna Rabina i Slevina (zlecenie Bossa) i jednoczesnie nie zabijac syna Rabina za wieksza kwote (zlecenie Rabina). Nim go porywaja i potem gdy odstawiaja z powrotem do domu poznaje sasiadke swojego kumpla, ktora chciala pozyczyc cukier i rozwiazac zagadke znikniecia Mr. Fishera (wlasciciela mieszkania).
Film ciekawy bo opowiada o zemscie. Podobnie jak w filmie "Pewnego razu na dzikim zachodzie", w filmie "Old
Boy", w ksiazce "Chrabia Monte Christo" jest to zemsta, dla ktorej poswieca sie kawalek zycia. O zemscie tak ukrytej, nieczytelnej, ktorej dokonanie jest wielkim zaskoczeniem co daje tym wieksza satysfakcje tego kto sie msci. Oprocz tego jest to film bardzo pogodny, bardzo zakrecony, bardzo dobrze nakrecony. W jednej scenie swiatowej slawy platny morderca Goodcat mowi : Pewne razu Charlie Chaplin zapisal sie na konkurs ludzi podobych do Charliego Chaplina i dostal trzecie miejscie; to jest dopiero historia.
 
Piatek:
The Life of David Gale (2003)
Dziwny i klopotliwy film. Ciezki i mocny. Opowiada o procesie pofesora Davida Gale, obroncy praw czlowieka w
walce o zniesienie kary smierci. Akcja filmu rozpoczyna sie na trzy dni przed jego egzekucja za dwa gwalty i morderstwo pierwszego stopnia. Davida Gale wykladal na uniwersytecie. Ze swoja kolezanka Constance (Laura Linney; grala w filmie "Kinsley") prowadzil kampanie przeciwko karze smierci i wlasnie ja (zgodnie z oskarzeniami) zgwalcil i zamordowal. Latwiej to przeszlo do wiadomosci gdy wczesniej, jeszcze jako profesor, na jednym z przyjec uprawial z seks z jedna ze studentek (ktora zrobi wszystko by zdac), ktora go oskarza o gwalt, przez co odchodzi od niego zona z dzieckiem, a on popada w akoholizm. Czy taki czlowiek na pewno moglby zgwalcic i zamordowac swoja partnerke, z ktora stal ramie w ramie w batali przeciwko karze smierci? 
 
Niedziela:
Once Upon a Time in Mexico (2003)
Bardzo dobry film. Tym lepszy ze gra w nim Johny Depp. El Mariachi (Antonio Banderas), uwazany za umarlego
(z jakiego sie rowniez czuje) zostaje zwerbowany przez agenta FBI Sands'a (Johny Depp) jako plan B w obronie prezydenta, na ktorego zycie czycha rewolucjonista/wojskowy, ktory wczesniej (wplatany w udawany romans z dziewczyna El Mariachi) zamordowal zone i corke El Mariachi'ego. Na zapanowanie nad miastem tez czycha gangster Barillo (ganster podobny charakterem do brata El Mariachi'ego z poprzednich filmow, ktory zamordowal jego dziewczyne w pierwszym filmie "El Mariachi", ktorego El Mariachi zabija w filmie "Desperado") . Scenariusz nie jest blyskotliwy. Jest pokrecony i za bardzo przeplatany roznymi postaciami grajacymi kluczowe, ale mimo wszystko tylko epizodyczne role. Dla mnie najwazniejszy jest Sands. Jest inny, dstajacy od reszty totalnie, ekscentryczny. Wszystko kreci wokol niego, caly film to on laczy. El MAriachi  cierpi, milczy, msci sie i to wszystko. Carolina (Salma Hayek), jego kobieta, wystepuje tylko w jego wspomnieniach. A agent myslac ze tylko on pociaga za sznurki, traci przez chwile kontrole, ale nadal sprawia wrazenie ze wszystko zalezy od niego. Tylko Johny Depp mogl zagrac Edwarda Nozycorekiego. Tylko on moze tak zagrac i przebic swoja legenda legende El Mariachiego. Bez niego Robert Rodrigez nic by zyskal swoim filmem.

20:22, czokczok , Film
Link Dodaj komentarz »